Figurska-Chorosińska szefową komisji polityki społecznej i rodziny?

/ Adrian Grycuk [CC BY-SA 3.0 pl (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/pl/deed.en)]

  

Dominika Figurska-Chorosińska (PiS) może zastąpić Magdalenę Biejat (Lewica Razem) na stanowisku przewodniczącej komisji polityki społecznej i rodziny - podał portal wPolityce.pl.

"Większość rządowa zamierza doprowadzić do zmiany w sejmowej komisji rodziny. Magdalenę Biejat z klubu Lewicy może zastąpić posłanka PiS Dominika Figurska-Chorosińska. To jeden z poważnie rozważanych pomysłów"

- napisano na portalu.

Portal podał, że "partia Jarosława Kaczyńskiego postawiła na Dominikę Figurską-Chorosińską, która jest znana z obrony rodziny i wartości konserwatywnych. Przed wyborami do Sejmu była radną sejmiku mazowieckiego z listy PiS, była też kandydatką tej partii w wyborach do europarlamentu".

Zaznaczono, że Magdalena Biejat, posłanka Lewicy na szefową komisji rodziny także została wybrana dzięki głosom polityków PiS. Przeciw głosowały tylko posłanki PiS Elżbieta Duda i Dominika Figurska-Chorosińska oraz Grzegorz Braun z Konfederacji.

Do kwestii poparcia przez posłów PiS kandydatury Biejat na przewodniczącą sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny odniósł się prezes PiS Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". "Ta sprawa wkrótce zostanie rozwiązana. Nie chcę wchodzić w szczegóły, ale tak jak w życiu, także w polityce zdarzają się różne zwroty akcji" – powiedział.

"Chcę wszystkich uspokoić: dla nas sprawy rodziny są najważniejsze i dopóki jesteśmy przy władzy, nie dopuścimy do tego, by ktoś przeprowadzał eksperymenty, których efektem będzie krzywdzenie dzieci i rozbijanie rodziny"

– powiedział Kaczyński. "Na to naszej zgodny nie ma i nie będzie" – dodał.

W Komisji Polityki Społecznej i Rodziny zasiada 33 posłów. 17 z nich to politycy Prawa i Sprawiedliwości, 9 reprezentuje Koalicję Obywatelską, czworo Lewicę, dwie osoby są z PSL-Kukiz'15 i jedna z Konfederacji. W prezydium zasiada pięć osób: przewodnicząca Biejat i wiceprzewodniczące Marzena Okła-Drewnowicz (KO), Urszula Rusiecka i Teresa Wargocka z PiS oraz Agnieszka Ścigaj (PSL-Kukiz'15).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: wpolityce.pl, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Polak kandydatem na szefa instytucji unijnej

/ Obraz S. Hermann & F. Richter z

  

Mimo kontrowersji związanych z opisywanymi w mediach zarzutami o mobbing, wiceszef Konfederacji Lewiatan Jacek Krawczyk został wybrany na kandydata do objęcia stanowiska przewodniczącego Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego (EKES).

Krawczyk został kandydatem Grupy Pracodawców EKES do objęcia tego stanowiska. Poparło go 66 członków grupy, 21 głosowało na jego kontrkandydata, osiem osób oddało puste głosy.

"16 lat pracy w komitecie to jedno z moich najciekawszych wyzwań zawodowych i cieszę się, że członkowie grupy po raz kolejny obdarzyli mnie zaufaniem. Chciałbym, by pod moim przewodnictwem Europejski Komitet Ekonomiczno-Społeczny jeszcze lepiej spełniał swoją rolę – łącznika pomiędzy zorganizowanym społeczeństwem obywatelskim a instytucjami tworzącymi unijne prawo"

– powiedział Krawczyk.

Wybory szefa EKES odbędą się w dwóch etapach. Po środowym głosowaniu w Grupie Pracodawców, 27 października, po rozpoczęciu nowej kadencji EKES, kandydata zatwierdza całe zgromadzenie EKES. Zwyczajowo to drugie głosowanie jest jednak jedynie formalnością, bo 2,5-letnia prezydencja EKES rotuje pomiędzy grupami, które wzajemnie respektują swoje wcześniejsze propozycje.

Z osobą Krawczyka związane są kontrowersje; media w Brukseli opisywały wcześniej doniesienia o rzekomym stosowaniu przez niego mobbingu w pracy. Portal EUObsever podał w środę, że "władze belgijskie zostały poinformowane o sprawie o molestowanie psychiczne przeciwko polskiemu urzędnikowi starającemu się o stanowisko przewodniczącego EKS" oraz że chodzi o Krawczyka. Portal napisał, że w tej sprawie dochodzenie zakończył Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych (OLAF), który informował ofiary w listach, że przekazał sprawę "belgijskim organom sądowym do dalszego rozpatrzenia” i opisał nadużycie jako „molestowanie psychiczne”, co jest przestępstwem w Belgii.

Służby prasowe Grupy Pracodawców EKES przekazały PAP komentarz Krawczyka. "Cała sprawa jest dla mnie atakiem politycznym, związanym z moją kandydaturą na stanowisko prezydenta EKES. Dziś – mimo tych oskarżeń – przytłaczająca większość członków grupy (ponad 70 proc.) zaufała mi i poparła moją kandydaturę. To mandat zaufania, którego nie można zignorować" - napisał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts