Zwracając się do tysięcy ludzi zgromadzonych na placu Świętego Piotra na modlitwie Anioł Pański papież powiedział:

- Śledzę z niepokojem sytuację w Iraku. Z bólem przyjąłem wiadomość o tym, że protesty w minionych dniach spotkały się z ostrą reakcją, która spowodowała dziesiątki ofiar.

Tak odniósł się do krwawo stłumionych antyrządowych wystąpień.

Franciszek dodał: "Modlę się za zmarłych i za rannych; wyrażam bliskość z ich rodzinami i całym narodem irackim prosząc Boga o pokój i zgodę".

Papież pozdrawiając wiernych obecnych na placu wymienił między innymi Polaków.

Następnie ogłosił, że po południu uda się do Greccio w regionie Lacjum, gdzie święty Franciszek z Asyżu stworzył w 1223 roku pierwszy w historii żłóbek.

- Podpiszę tam list o znaczeniu i wartości żłóbka. Zatytułowany jest "Admirabile signum" (Godny podziwu znak), gdyż żłóbek jest prostym i godnym podziwu znakiem wiary chrześcijańskiej. To krótki list, który może pomóc w przygotowaniu do Bożego Narodzenia

 - wyjaśnił Franciszek.

Rano w Bazylice Świętego Piotra papież odprawił mszę dla imigrantów z Demokratycznej Republiki Konga. Modlił się o pokój w tym kraju.

Mówił także, że konsumpcjonizm to wirus, który "uderza w wiarę u samych jej korzeni, gdyż wmawia, że twoje życie zależy tylko od tego, co posiadasz".

- Brat puka do twych drzwi, ale dla ciebie jest ciężarem, bo narusza twoje plany

 - dodał.

"Posiada się tak wiele dóbr, ale nie czyni się dobra. Domy zapełniają się rzeczami, ale ubywa w nich dzieci. To prawdziwy dramat" - zauważył Franciszek.