"Adwent jest dla nas wszystkich czasem podwójnego oczekiwania. Najpierw na święta Bożego Narodzenia. Wtedy wspominamy narodzenie Chrystusa, przyjście Boga w ludzkim ciele. Z drugiej strony adwent zawsze otwiera nas na przyjście Chrystusa, które będzie na końcu czasów. Kiedy mówimy 'Marana tha' (Panie przyjdź), wyrażamy naszą wiarę w Chrystusa, który odszedł do Ojca i powróci do nas w chwale"

– wyjaśnił prymas.

Abp Polak zwrócił też uwagę na to, że adwent ma dwa wymiary.

Jest czasem nadziei, wsłuchiwania się w Słowo Boże i oczekiwania na przyjście Chrystusa, które wiąże się z czuwaniem. Będziemy słyszeć w adwencie wołanie: "Prostujcie drogę Panu, równajcie ścieżki dla Niego". A więc jest to także czas naszego nawrócenia, aby z czystym sercem wyjść na spotkanie przychodzącego do nas Jezusa Chrystusa 

– podkreślił prymas.

Zaznaczył również, że adwent jako czas oczekiwania jest czasem ufności i radości.

"W takim duchu powinniśmy się przygotowywać na Boże Narodzenie i na spotkanie z Jezusem, ponieważ oczekujemy Tego, który jest naszym Bogiem i Panem, Tego, z którym nasze spotkanie jest spotkaniem pełnym radości, pełnym życia, pełnym miłości"

– powiedział abp Polak.

Dodał, że jeśli oczekujemy kogoś tak kochanego i spełniającego pragnienia naszego serca, to wówczas nasze serce i nasze życie przygotowuje się na to wydarzenie w radości.

Adwent – jak podkreślił prymas – "wzywa nas do tego, aby wyprostować nasze drogi do Boga, a także do drugiego człowieka, ale w tej pracy mamy być ludźmi radosnymi, mamy być tymi, którzy czuwają z radością".

Adwent – jak zaznaczył abp Polak – to także czas modlitwy i oczekiwania wraz z Maryją.

"Wchodzimy w tę dynamikę spotkania wraz z Maryją, która przecież oczekiwała na Boże Narodzenie, która oddała siebie całkowicie do dyspozycji, aby mogło dokonać się w Niej Boże Narodzenie, która przyjęła Chrystusa w swoim łonie. Dlatego też to nasze oczekiwanie przeżywamy tak jak Ona, najpierw wpatrując się w przykład tej miłości i Jej oczekiwanie na Zbawiciela, a także potem, wpatrując się w drogę, którą Ona przebyła i my razem z Nią. Stąd też nasz udział w roratach, a więc w tej mszy maryjnej, każdego dnia jest zbliżaniem się do świąt razem z Maryją, prosząc, aby Ona prowadziła do Jezusa i była przewodniczką na drodze tego oczekiwania, które podejmujemy w adwencie"

– podkreślił prymas.


W niedzielę Kościół katolicki rozpoczyna okres adwentu – czas przygotowania do świąt Bożego Narodzenia. Rozpoczyna też nowy rok liturgiczny.

Adwent, w przeciwieństwie do wielkiego postu, nie ma charakteru wyłącznie pokutnego. To czas radosnego oczekiwania na święta Bożego Narodzenia i przypomnienia o powtórnym przyjściu Jezusa Chrystusa przy końcu czasów.

Adwent zawsze rozpoczyna się w niedzielę, która jest najbliżej uroczystości św. Andrzeja Apostoła i trwa 23-28 dni, obejmując cztery niedziele. Pierwsza niedziela adwentu może wypadać od 27 listopada do 3 grudnia. W tym roku jest to 1 grudnia. Adwent kończy się wigilią Bożego Narodzenia, która niekiedy zbiega się z czwartą niedzielą adwentu.

Na zwyczaje adwentowe w Polsce wpłynęły szczególnie praktyki benedyktynów i cystersów. Do wyłącznie polskich tradycji należy np. msza wotywna odprawiana przed świtem, zwana roratami. W niektórych regionach istniał też zwyczaj "odtrąbywania adwentu": na wsiach rano i wieczorem chłopcy grali na ligawkach, czyli drewnianych instrumentach podobnych do klarnetu. Ligawki były używane tylko w czasie rorat.

Nie do końca wiadomo, skąd wziął się zwyczaj odprawiania rorat. Pierwsze wzmianki o nich sięgają XIII w. Według przekazów historycznych po raz pierwszy mszę wotywną odprawiono za panowania Bolesława Wstydliwego (1226-1279). Wiadomo, że od XIV w. znane są już w całej Polsce.

Z odprawianiem mszy roratniej wiąże się zwyczaj zapalania dodatkowej świecy. Przez cały rok liturgiczny przed ołtarzem pali się sześć świec. W pierwszą niedzielę adwentu zapalana jest siódma. Odmienne są zdania, co do początków i znaczenia tego zwyczaju. Jedni widzą tu nawiązanie do siedmioramiennego świecznika w świątyni jerozolimskiej, inni łączą siedem świec z siedmioma stanami w dawnej Polsce (przedstawiciel każdego stanu zapalał swoją świecę), jeszcze inni – symbol siedmiu radości Najświętszej Maryi Panny. Przyjmuje się, że świeca roratnia symbolizowała NMP jako Jutrzenkę "przed przyjściem" Słońca – Jezusa Chrystusa.

Z adwentem wiąże się też zwyczaj wieszania w domach wieńca adwentowego. W Kościele katolickim miał on przypominać wiernym o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. Gałązki z igliwiem w wieńcu symbolizują świąteczną choinkę, a cztery świeczki oznaczają cztery tygodnie adwentu. W domu przez kolejne niedziele adwentu zapala się najpierw jedną, potem dwie, trzy, a wreszcie wszystkie cztery świece.

Pierwsza świeca symbolizuje przebaczenie grzechu nieposłuszeństwa Adamowi i Ewie przez Boga. Druga symbolizuje wiarę patriarchów narodu izraelskiego w dar Ziemi Obiecanej. Trzecia to symbol radości króla Dawida świętującego przymierze z Bogiem. W czwartą niedzielę adwentu palą się już wszystkie cztery świece. Ostatnia symbolizuje nauczanie proroków, którzy zapowiadają przyjście Mesjasza i jego królestwa.

Światło, zieleń i forma – krąg – wieńca mają swoją wymowę. Światło symbolizuje nadzieję, zieleń – życie, krąg – wieczność Boga. W całości wieniec adwentowy jest symbolem wspólnoty oczekującej w miłości i radości świąt Bożego Narodzenia.