Takie spotkania są dla nas wielką radością i świętem kina. Tworzymy coś pięknego, zapisujemy wspaniałe i ważne chwile w naszej pamięci i utrwalamy tak, by kolejne pokolenia wracały do tych filmów, które stworzyliśmy m.in. razem z Jerzym (Stuhrem - przyp. red.)

– powiedziała Katarzyna Figura.

Dodała, że "Łódź na zawsze pozostanie filmowa – to cudowny przymiotnik, piękna cecha". Z kolei Jerzy Stuhra po odsłonięciu swojej gwiazdy podziękował, że został na niej doceniony nie tylko jako aktor, ale też reżyser. Zwrócił uwagę, że gwiazda na ul. Piotrkowskiej znajduje się w sąsiedztwie Grand Hotelu, w którym na III piętrze znajduje się honorowy "apartament Jerzego Stuhra".

Gwiazda będzie dla mnie jednym z najbliższych mi miejsc na Ziemi – poza Krakowem i Rzymem. Właśnie tu, w tym łódzkim hotelu zostały wymyślone takie historyczne kwestie, jak "Kobieta mnie bije" czy "Na Wschód. Tam musi być jakaś cywilizacja"

– wspominał.

Przed odsłonięciem gwiazd Figura i Stuhr odwiedzili świeżo wyremontowaną siedzibę Łódzkiej Spółki Infrastrukturalnej. Wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka przypomniała, że właśnie tam realizowano zdjęcia Szuflandii z filmu "Kingsajz" Juliusza Machulskiego, w którym zagrali oboje artyści. Po transformacji ustrojowej obiekt ten z wolna popadał w ruinę.

Przez wiele lat władze Łodzi zabiegały, by odzyskał swój blask. Można powiedzieć, że Katarzyna Figura i Jerzy Stuhr to nasi rodzice chrzestni budynku, który został właśnie oddany przy ul. Wólczańskiej 17

 – zaznaczyła wiceprezydent.

Łódzka Aleja Gwiazd wzorowana jest na hollywoodzkiej Walk of Fame. Inicjatorem jej powstania w 1996 r. był Jan Machulski, a projektantem gwiazdy Andrzej Pągowski. Przed Figurą i Stuhrem uhonorowano gwiazdami 76 osób zasłużonych dla polskiej kinematografii, m.in. reżyserów, aktorów, twórców muzyki filmowej.