Podchorążowie kończą szkolenie na "Bielikach"

/ mat. 4. SLSz. / DG RSZ

  

Po ośmiu miesiącach intensywnej nauki i wielu godzinach spędzonych w powietrzu oraz na symulatorach, dziś w 4. Skrzydle Lotnictwa Szkolnego zakończyło się praktyczne szkolenie podchorążych dęblińskiej Szkoły Orląt.

Spośród studentów wojskowych IV i V roku Lotniczej Akademii Wojskowej, szkolących się w pilotażu na wszystkich rodzajach statków powietrznych, będących na wyposażeniu 41 oraz 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego, była grupa 4 podchorążych, którzy jako pierwsi w historii polskiego lotnictwa zasiedli za sterami samolotów  M-346 Bielik. Zanim jednak rozpoczęli trening w powietrzu, musieli przejść intensywne szkolenie naziemne. Zadaniem młodych pilotów było opanowanie zasad eksploatacji, budowy a także funkcjonowania wszystkich systemów Bielika. Ponadto, musieli zapoznać się z procedurami wykonywania lotów, komunikacji radiowej oraz charakterystyką lotniska - podaje oficjalny portal 4. SLSz. 

Bardzo ważnym elementem programu było szkolenie w Ośrodku Szkolenia Symulatorowego 41 BLSz. Dzięki nowoczesnym symulatorom samolotu M-346, podchorążowie regularnie ćwiczyli wszystkie czynności związane z lotem. Jednym z trzech symulatorów bardzo pomocnym w przygotowaniu podchorążych do lotów, był symulator sytuacji awaryjnych EPT (Emergency Procedure Trainer). Pozwolił on przećwiczyć przyszłym lotnikom zachowanie w sytuacjach nagłych. Zadaniem kompleksowego symulatora lotu FMS (Full Mission Simulator) i symulatora zadań częściowych FTD (Flight Training Device) było przygotowanie do wykonywania różnego rodzaju misji powietrznych. System symulacji taktycznej ETTS (Embedded Tactical Training System) pozwolił łączyć trenujących w nich pilotów w ramach jednej, wspólnej misji lub walki powietrznej, symulując uzbrojenie oraz zagrożenia z powietrza - czytamy. 

Podchorążowie 6 grudnia br. będą uroczyście promowani na pierwszy stopień oficerski. Po stawieniu się do przydzielonych jednostek będą doskonalić sztukę pilotażu, a zdobytą wiedzę i umiejętności we właściwy sposób będą mogli wykorzystywać w codziennym pełnieniu obowiązków służbowych w powietrzu i na ziemi - informuje 4. Skrzydło Lotnictwa Szkolnego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: 4. SLSz., DG RSZ

Wczytuję komentarze...

Walczyć nie będą ale krzyż... warto usunąć. Lewica zapowiada pismo do marszałek

zdjęcie ilustracyjne, / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Posłowie klubu Lewicy są przeciw umieszczaniu symboli religijnych, w tym krzyży, w Sejmie, ale - jak deklarują - nie będą walczyć, aby je stamtąd usuwano. Posłanka Lewicy Joanna Senyszyn będzie jednak namawiać pozostałych posłów, aby złożyli pismo ws. usunięcie krzyża do marszałek Sejmu. "Nikt nie będzie wszczynał żadnej awantury i w planach nie mamy żadnych happeningów" - zadeklarował wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek.

Posłowie klubu Lewicy podczas ślubowania w Sejmie nie stosowali formuły: "Tak mi dopomóż Bóg" i deklarują, że są za świeckością państwa oraz rozdziałem państwa i kościoła. W rozmowie z PAP zostali zapytani, co sądzą o tym, że w sali plenarnej polskiego Sejmu wisi krzyż i czy chcieliby, aby został on z niej usunięty.

Wiceszef klubu Lewicy Krzysztof Śmiszek powiedział, że decyzja o tym, iż jego formacja chciałaby usunięcia krzyży z Sejmu jest wywołana sztucznie.

"My nigdy tego nie postulowaliśmy, żeby to była jakaś główna akcja klubu Lewicy, natomiast jeżeli chodzi o nasze stanowisko, to my opowiadamy się za świeckim państwem, a świeckie państwo, to przede wszystkim likwidacja religii w szkołach, czy likwidacja Funduszu Kościelnego, ale też sprawiedliwe reguły płacenia podatków przez księży i przez świeckich"

- powiedział Śmiszek.

Zaznaczył, że Lewica uważa, że Sejm powinien być przestrzenią neutralną. "Nikt nie będzie wszczynał żadnej awantury i w planach nie mamy żadnych happeningów" - zadeklarował.

Sceptyczny wobec krzyży w Sejmie jest też poseł Lewicy Andrzej Rozenek.

"Krzyże w Sejmie nie są najważniejszym tematem. Sejm powinien się zajmować przede wszystkim porządną legislacją, ale oczywiście od polityków powinniśmy wymagać przestrzegania konstytucji - art. 25 mówi o autonomii państwa i kościoła, i jest oczywiście pytanie, jak tę autonomię należy rozumieć - czy wieszanie symboli religijnych w miejscach publicznych, a w szczególności w miejscach, które są miejscami państwowymi jest naruszeniem art. 25. Moim zdaniem jest, ale szat nie będziemy z tego powodu rozdzierać, bo to jest jakaś tradycja, więc nie widzę tutaj powodu do jakiś specjalnych akcji"

- powiedział Rozenek.

Rzeczniczka klubu Lewicy Anna Maria Żukowska podkreśliła, że w Sejmie nie powinno być żadnych symboli religijnych. "Dlaczego wyróżniać jedną religię, a inne nie, i dlaczego nie zostawiać miejsca dla ateistów" - powiedziała. "To jest moim zdaniem niesprawiedliwe, że wisi tylko krzyż i dlatego uważam, że tego krzyża nie powinno być. Nie powinien był zostać powieszony" - podkreśliła.

Żukowska przypomniała, że od walki o krzyż w Sejmie zaczynał Janusz Palikot. "Został z tego ukręcony bat na jego formację polityczną, bo kojarzył się tylko i wyłącznie z jedną sprawą, a my nie chcielibyśmy się kojarzyć z tematem krzyż w Sejmie" - zaznaczyła.

"Sejm powinien być miejscem, gdzie respektowana jest zasada rozdziału państwa od kościołów, nie tylko jednego kościoła, ale w ogóle kościołów, więc ani symboli, ani spotkania o charakterze stricte religijne, na których odbywa się modlitwa, moim zdaniem, nie powinny mieć miejsca na terenie Sejmu czy Senatu"

- mówiła rzeczniczka Lewicy.

Posłanka Lewicy Joanna Senyszyn także uważa, że krzyż nie powinien w Sejmie wisieć. "Tak jak nie powinien wisieć w żadnej instytucji państwowej, w ministerstwach, w Kancelarii Prezydenta, nie powinien być eksponowany podczas uroczystości państwowych, ponieważ jesteśmy zwolennikami świeckiego państwa i eksponowanie symboli religijnych sprzeciwia się konstytucji" - powiedziała PAP.

Przyznała, że jedynymi działaniami, które mogą podjąć posłowie, to napisać pismo do marszałek Sejmu, do czego będzie namawiała kolegów i koleżanki z klubu, bo - jak przypomniała - do tego zobowiązali się w kampanii wyborczej opowiadając się za państwem świeckim. "To w gestii marszałka Sejmu jest zdjęcie krzyża" - podkreśliła.

"Wprawdzie powieszenie krzyża nie było w gestii marszałka, bo został wstydliwie powieszony przez posła AWS Tomasza Wójcika, który wieszając go spadł z fotela, uszkodził framugę drzwi nad którymi krzyż wieszał, spadł, złamał rękę i nie został już więcej wybrany do Sejmu"

- powiedziała Senyszyn. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl