Poprzednia kolejka była pierwszą w obecnym sezonie niemieckiej ekstraklasy, w której Lewandowski nie strzelił gola. Łącznie ma ich 16 i zdecydowanie prowadzi w klasyfikacji strzelców. Wysoką formę 31-letni napastnik potwierdził we wtorkowym meczu Ligi Mistrzów z Crveną Zvezdą Belgrad (6:0), w którym zdobył aż cztery bramki.

Po czwartkowym treningu poinformowano na stronie Bayernu, że Lewandowski, podobnie jak kilku innych piłkarzy, miał nieco luźniejszy dzień, aby "naładować akumulatory" na kolejne mecze.

Trener Hansi Flick sprawdził swoich podopiecznych podczas zajęć, które obejmowały bieg i trening strzelecki, ale jednocześnie zapewnił swoim graczom wystarczająco dużo czasu na regenerację po ostatnich meczach i podróżach. Oznaczało to, że "czterobramkowy" bohater Robert Lewandowski, a także Benjamin Pavard i Alphonso Davies, pracowali indywidualnie i mogli ponownie naładować akumulatory przed ostatnimi sześcioma meczami w tym roku.

Robert Lewandowski przyćmił ostatnio swoją formą Leo Messiego i Cristiano Ronaldo

O Lewandowskim mówi się sporo w ostatnich tygodniach nie tylko z racji jego formy strzeleckiej, ale także zbliżającej się gali prestiżowego magazynu "France Football". Ogłoszenie wyników na zwycięzcę Złotej Piłki nastąpi w poniedziałek, a Polak - jak się nieoficjalnie mówi - ma duże szanse zajęcia wysokiej lokaty.