Komisje Rady Dzielnicy poparły w ubiegłym tygodniu wprowadzenie Strefy Płatnego Parkowania na Żoliborzu. Według Piotra Sójki – wicedyrektor Biura Mobilności nastąpi to w 2021 r. Do tego czasu będzie trwał skomplikowany proces badań, konsultacji społecznych, projektowania nowej organizacji ruchu.

„Jest to projekt stanowiska Rady Dzielnicy, który zostanie prawdopodobnie poddany pod głosowanie na sesji w grudniu. Wydaje mi się, że zostaje przyjęty, ponieważ podczas komisji opowiedzieli się za nim radni wszystkich klubów”

– powiedział nam radny Adam Buława.

„Prawo i Sprawiedliwość jest „za”. Jednogłośnie wszystkie, wtedy jeszcze trzy ugrupowania – w tej chwili Miasto Jest Nasze się podzieliło – opowiedziały się za takim projektem. Myślę, że na sesji w tym składzie personalnym będzie jednogłośne poparcie samej idei. Oczywiście to trochę potrwa, wprowadzenie strefy jest przewidziane na 2021 rok” – dodał Buława.

Nasz rozmówca opowiedział, że odbyło się posiedzenie dwóch połączonych komisji Infrastruktury i Ładu Przestrzennego, na którym urzędnicy miasta przedstawili ideę tego rozwiązania.

„Wszystko wskazuje na to, że może nawet jeszcze w pierwszej połowie 2021 roku Żoliborz zostanie objęty Strefą Płatnego Parkowania” – ocenia radny PiS.

O problemie z parkowaniem (nawet pod własnym blokiem) informowali mieszkańcy dzielnicy.

„Na Żoliborzu dosyć często można zaobserwować problemy z parkowaniem, ulice są zastawione – szczególnie te mniejsze, ale nie tylko”

– tłumaczy nasz rozmówca.

Mieszkańcy sygnalizowali ten problem dopiero teraz, czy już wcześniej sugerowali podjęcie takiego działania?

W poprzedniej kadencji, gdy Prawo i Sprawiedliwość miało swojego wiceburmistrza, przewodniczącego Rady i tworzyliśmy koalicję rządzącą, dwukrotnie występowaliśmy z tym tematem, natomiast wtedy nie zostało to przyjęte z życzliwością i zrozumieniem. Natomiast w nowym rozdaniu politycznym, gdy teraz jesteśmy w opozycji rządzący podjęli tą sprawę i obecnie sygnalizują, że zostanie to przeprowadzone i ostatecznie rozwiązane”

– powiedział nam Adam Buława.

Polityka PiS zapytaliśmy, czy tak nagła zmiana poglądów może mieć związek z chęcią podreperowania budżetu miasta. Wiadomo już, że ratusz chce podwyższyć stawki za płatne parkowanie. Nowe stawki miałyby zacząć obowiązywać od lata 2020 roku – zapowiedział jakiś czas temu Rafał Trzaskowski.

Jak przekazał prezydent, pierwsza godzina postoju w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego miałaby kosztować 3,9 zł (zamiast 3 zł), druga 4,6 zł (zamiast 3,6 zł), trzecia 5,5 zł (zamiast 4,2 zł), natomiast czwarta i każda kolejna 3,9 zł (zamiast 3 zł).

„Jest to teoretycznie możliwe, ponieważ faktem jest, że budżet dla dzielnicy został skrytykowany nie tylko przez PiS, ale i przez Miasto Jest Nasze – czyli dotychczasowego koalicjanta PO. Władze miasta oficjalnie oskarżają też władze państwowe o budżetowe zaciąganie pasa, które rzekomo wynika z takiego, a nie innego traktowania Warszawy przez władze centralne. Być może w ten sposób szuka się dodatkowych źródeł dochodów”

– powiedział nam radny Buława.

Rada dzielnicy Żoliborz wnioskowała o jak najszybsze rozpoczęcie procedury wprowadzenia w dzielnicy Strefy Płatnego Parkowania.

„Z tego co pamiętam, przedstawiciele Biura Mobilności i Transportu ocenili, że cała wieloetapowa procedura potrwa przez cały przyszły rok, więc Strefa Płatnego Parkowania mogłaby wystartować na Żoliborzu nawet w pierwszej połowie 2021 roku” – powiedział w rozmowie z niezalezna.pl Adam Buława.

Cała dzielnica będzie objęta strefą płatnego parkowania?

„Tak było powiedziane. W poprzedniej kadencji trwała dyskusja na ten temat. Część radnych była za tym, aby parkometry ustawić wyłącznie w okolicach wejść do stacji metra. Teraz jednak idzie to w kierunku objęcia strefą całej dzielnicy”

– dodał nasz rozmówca.