Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego gen. Stanisław Koziej zaprezentował na Twitterze odręcznie rysowaną "matrycę bezpieczeństwa wewnątrzpolitycznego państwa". Według niego, droga jest prosta - ku "upadkowi państwa"... Słynną matrycę w swoim porannym programie w TVP Info omawiał dziś redaktor Michał Rachoń.

Nie wszyscy jednak zgadzają się z generałem Koziejem. Poseł Koalicji Obywatelskiej, który był gościem redaktora Rachonia, stwierdził, że w Polsce nie można mówić o kryzysie politycznym.

- Myślę, że najlepiej byłoby zapytać pana profesora Kozieja, czym się sugeruje i skąd taki szkic. Mam wątpliwości, co do obecnej sytuacji, czy jesteśmy w kryzysie politycznym. Oczywiście są spory polityczne w państwie, ale po drodze mieliśmy wolne wybory, które wyłoniły większość w Sejmie i w Senacie, ten wynik jest zróżnicowany, więc ja się nie podpisuję pod tym wykresem. Ale też nie wiem, jakie przesłanki decydowały o tym, że pan profesor Koziej zechciał to nakreślić

- powiedział Waldemar Sługocki w studiu "Jedziemy".

Według niego, sytuacja jest odmienna niż po wyborach w 2015 roku i idzie to w dobrym kierunku.

- Szanujemy werdykt wyborców, ale ta sytuacja jest odmienna. Cieszymy się, że wyborcy po raz pierwszy po 1989 roku dostrzegli ważne funkcje ustrojowe poszczególnych organów państwa. To jest ważne, że jest podział władzy ustawodawczej na Sejm, Senat, prezydenta. Jest kontrola Senatu nad Sejmem, ale to dobrze, bo ta kontrola społeczna, kontrola opozycji w świetle tego, co będzie robił Sejm, jest ważnym instrumentem. Ja się z tego cieszę jako polityk, ale przede wszystkim jako obywatel

- podkreślił.

Zapytany o relacje polityków Koalicji Obywatelskiej z Komitetem Obrony Demokracji, przyznał, że w poprzedniej kadencji kluczowy był fakt, że Prawo i Sprawiedliwość miało najwięcej przedstawicieli w Sejmie i w Senacie, a opozycji ciężko było przebić się przez parlamentarną większość.

- Wówczas nie mieliśmy takiej możliwości, stąd nasza relacja... Ścieżka była o tyle dobra, żeby wyrażać pewne poglądy

- mówił.

Na koniec, redaktor Rachoń zapytał Waldemara Sługockiego, czy w Warszawie powinien powstać łuk triumfalny upamiętniający bitwę warszawską. Odpowiedź była niejednoznaczna.

- Sporo mówimy o różnych wydarzeniach w różnych miejscach. Chciałbym, żeby wypowiedzieli się mieszkańcy społeczeństw lokalnych. Ja nie jestem mieszkańcem Warszawy i chciałbym wsłuchać się w głos warszawiaków

- zakończył Sługocki.