Płonie fabryka mebli w Turku. Ewakuowano okolicę

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

40 zastępów strażackich gasi pożar w zakładzie meblowym w Turku w Wielkopolsce - poinformował w środę rano kpt. Krzysztof Gruszczyński z komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Turku. Straty, jakie może ponieść właściciel, są milionowe. Ewakuowano kilkadziesiąt osób z pobliskiego budynku mieszkalnego

Jak relacjonował kpt. Gruszczyński, zgłoszenie o pożarze w zakładzie dotarło do komendy przed godz. 2 w nocy z wtorku na środę.

W Turku płonie jedna z trzech części kompleksu, w której zajmowano się produkcją metalowych stelaży do krzeseł. Według strażaków, straty w następstwie tego zdarzenia mogą być milionowe. Pozostałe dwie części zakładu nie zostały naruszone.

Z objętego pożarem budynku, liczącego około 20 tys. metrów kwadratowych. Zgodnie z informacjami przekazanymi przez straż, nie ma osób poszkodowanych.

Na miejscu z ogniem walczy czterdzieści zastępów straży pożarnej. Trwa dogaszanie pożaru.

On się już nie rozwija; docieramy do kolejnych ognisk pożaru. Pożar objął cały budynek o powierzchni około 20 tys. m kw., jeden z trzech budynków fabryki. W obiekcie odbywała się produkcja metalowych stelaży do krzeseł. Ewakuowano wszystkich pracowników

 – powiedział kpt Gruszczyński.

Ze względów bezpieczeństwa ewakuowano też mieszkańców sąsiedniego budynku mieszkalnego. Tomasz Stube z biura prasowego wojewody poinformował PAP, że wyprowadzono z niego około 50 osób, władze gminy organizują pomoc.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Cele Wielkiej Brytanii po wyjściu z UE

/ pixabay.com /Creative Commons CC0/Elionas2

  

- Rząd Wielkiej Brytanii publicznie przedstawi swoje cele w negocjacjach na temat przyszłych relacji z Unią Europejską - zapowiedział rzecznik brytyjskiego rządu, dodając, że premier Boris Johnson powinien wygłosić przemówienie na ten temat na początku lutego.

"Publicznie przedstawimy, co chcemy osiągnąć"

- powiedział rzecznik rządu w odpowiedzi na pytanie o przyszłe relacje handlowe po wyjściu Wielkiej Brytanii z UE, co nastąpi 31 stycznia.

Rzecznik dodał, że choć na początku po brexicie Wielka Brytania będzie nadal podlegała unijnym regulacjom, docelowo nie chce się dostosowywać i będzie dążyć do zawarcia umowy o wolnym handlu podobnej do tej między UE a Kanadą.

Wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z UE rozpocznie się 11-miesięczny okres przejściowy, podczas którego w praktyce stanie się ona niegłosującym członkiem UE. Formalnie nie będzie już w Unii, ale nadal będzie członkiem jednolitego unijnego rynku, co oznacza też swobodę przepływu osób, nadal będzie częścią unii celnej, będzie płaciła składki do unijnego budżetu i pozostanie związana unijnymi prawami. W ciągu tych 11 miesięcy powinny się rozpocząć i zakończyć negocjacje w sprawie przyszłych relacji handlowych między Wielką Brytanią a UE.

W przeszłości, zwłaszcza za rządów poprzedniczki Johnsona, Theresy May, przywódcy UE często narzekali, że nie jest właściwie jasne, co Wielka Brytania chce osiągnąć w negocjacjach w sprawie warunków brexitu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts