Zandberg przeceniany i niedoceniany

  

Ostatnio w lewicowych środowiskach zauważono z niemałą radością, że jeden z sondaży badających preferencje wyborcze przed wyborami prezydenckimi wskazuje, że Adrian Zandberg wygrywa w wielkich miastach z Andrzejem Dudą. Nie można wykluczyć takiej możliwości. Nie jestem jednak pewien, czy jest to naprawdę aż tak dobra wiadomość dla samej Lewicy.

Potwierdza raczej, że środowiska nowolewicowe nieźle sobie radzą tam, gdzie żyją nie tacy już młodzi i wykształceni w sam raz, żeby tyrać w korporacjach. Ale prowincjonalny społeczny elektorat jest właściwie poza ich zasięgiem. Ten elektorat do Lewicy niemal w ogóle nie należy. Także dlatego, że nowolewicowy język jest zbyt indywidualistyczny, ewidentnie wielkomiejski, ostentacyjnie wręcz progresywistyczny. Tymczasem Polska gminna i powiatowa wciąż żyje sprawami i potrzebami rodziny, jej heteronormatywnymi aspiracjami i troskami. To Polska, którą mało ciekawi żargon nowej lewicy. Ale sam Zandberg jest sprawnym mówcą. Dobrze wie, że o kwestiach społecznych trzeba mówić czytelnym, obrazowym językiem dotyczącym ważnych społecznych bolączek. I z pewnością politycy Prawa i Sprawiedliwości będą musieli nauczyć się z nim dyskutować.
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts