Spektakl jest opowieścią o dwóch kobietach, które łączy mężczyzna. Dla jednej z nich jest on ojcem, dla drugiej – miłością życia.

Przedstawienie realizują aktorka Teatru Polskiego w Szczecinie Małgorzata Iwańska i jej była uczennica Joanna Wiśniewska, obecnie aktorka łódzkiego Teatru Lalek Arlekin.

"To sztuka o życiu, ale i o teatrze. Pełna zaskakujących zwrotów akcji; zaskakujące jest też samo zakończenie" – powiedziała Małgorzata Iwańska, odtwórczyni roli Marii. Podkreśliła, że najważniejsza w sztuce jest relacja między kobietami – obie, starsza i młodsza, "przyciągają się, odpychają, kochają i nienawidzą; mają do siebie pretensje, a zarazem są sobie bardzo potrzebne". Zaznaczyła, że spektakl jest grą także z widzem, który "ma być kibicem w tej grze".

Tajemnicza jest także postać młodszej kobiety, Julii. "To dziewczyna, która przychodzi w konkretnym celu, ale musi ten cel ukrywać, bo gdyby powiedziała o nim śmiało i otwarcie, ległby w gruzach cały jej plan" – powiedziała odtwórczyni tej roli Joanna Wiśniewska.

Obie artystki podkreśliły, że sztuka pokazuje emocjonalność kobiet, jej znaczenie i potrzebę wyrażania uczuć. Zaznaczyły, że chciałyby, aby widzowie nie tylko dobrze się bawili i pozwalali się zaskakiwać, ale także, aby po spektaklu zechcieli zadać sobie pytanie, od kogo zależy ich los.

- Ludzie wpływają nawzajem na siebie. Chciałabym, aby pojawiło się pytanie "czy mam prawo kogoś oskarżać o niepowodzenia w swoim życiu?" – powiedziała Małgorzata Iwańska.

Sztukę reżyseruje aktor Teatru Współczesnego w Szczecinie Arkadiusz Buszko. Za scenografię i projekcje multimedialne odpowiada Kinga Dalska, a za muzykę Piotr Klimek.

Prapremiera "Kontrapunktu" odbędzie się na Małej Scenie Teatru Polskiego w sobotę o godz. 19.