Jak powiedziała PAP oficer prasowa gdańskiej KMP st. asp. Karina Kamińska, podczas patrolowania al. Jana Pawła II w piątek wieczorem policjanci otrzymali zgłoszenie od pracownika stacji benzynowej, że kobieta kierująca motocyklem marki Honda odjechała, nie zapłaciwszy 50 złotych za zatankowane paliwo.

Policjanci ruszyli w pościg za motocyklistką i zatrzymali ją. Podczas rozmowy zaczęli podejrzewać, że kobieta jest pod wpływem środków odurzających. Zatrzymana przyznała, że zażyła amfetaminę. Funkcjonariusze zdecydowali o przewiezieniu 32-latki na pobranie krwi do badania.

Co więcej - podczas sprawdzania tablic rejestracyjnych motocykla w policyjnej bazie danych wykryli, że należą one do innego pojazdu. Kobiecie zatrzymano prawo jazdy, a motocykl odholowano na policyjny parking.

W toku śledztwa funkcjonariusze ustalili, że tablice rejestracyjne należą do innego motocykla. Tablice te nie występują jednak w policyjnym rejestrze jako utracone. Zatrzymana twierdzi, że je gdzieś znalazła

– powiedziała PAP Kamińska.

Gdańszczanka usłyszała zarzuty kradzieży paliwa za 50 zł i braku tablic rejestracyjnych pojazdu.

Kobieta została rozliczona w trybie mandatowym - mandatami karnymi za dwa wykroczenia: brak tablic rejestracyjnych i kradzież paliwa. Na stacji benzynowej zapłaciła za paliwo, które ukradła. Co do podejrzenia kierowania samochodem pod wpływem środków odurzających, czekamy na wyniki badania krwi

– poinformowała Kamińska.

Jeśli się potwierdzi, że 32-latka kierowała, będąc pod wpływem środków odurzających, będą jej groziły dwa lata więzienia. Sprawą zajmie się prokuratura.