Wybór posłanki Lewicy Magdaleny Biejat na szefową komisji rodziny wywołał spore kontrowersje wśród środowisk katolickich. Niektóre media (m.in. "Niedziela" oraz "Gość Niedzielny") ostrzegały, że w Komisji Rodziny i Polityki Społecznej znajduje się obywatelski projekt ustawy "Zatrzymaj aborcję", który zakłada przede wszystkim zniesienie tzw. przesłanki eugenicznej. 

Kandydatura Magdaleny Biejat na szefową komisji nie została przyjęta jednogłośnie. Sprzeciwiły się jej m.in. trzy posłanki Prawa i Sprawiedliwości -  Dominika Chorosińska, Elżbieta Duda oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun. Biejat poparło 25 posłów.

Prezes Jarosław Kaczyński w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" stwierdził , że "wielu osobom na prawicy ten wybór się nie podoba", ale "ta sprawa wkrótce zostanie rozwiązana" i "rząd nie pozwoli na eksperymenty krzywdzące dzieci i rozbijające rodziny".

Sprawę skomentował na antenie Jedynki w "Sygnałach dnia" wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który liczy na to, że ta wypowiedź lidera PiS jest zapowiedzią zmiany na stanowisku szefa wspomnianej komisji.

Jako Solidarna Polska złożyliśmy pismo, w którym prosimy o rozważenie odwołania pani przewodniczącej. Wynika to z tego, jaki charakter ma ta komisja, a także z wypowiedzi Magdaleny Biejat. Miałem okazję zapoznać się z nimi i muszę przyznać, ze są one szokujące. Taka osoba na stanowisku przewodniczącego sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny nie jest dobrym pomysłem

- stwierdził wiceminister sprawiedliwości.