Termin zgłaszania kandydatów w prawyborach minął we wtorek o północy. W poniedziałek zgłosiła się Małgorzata Kidawa-Błońska. Do wtorkowego wieczoru nie było żadnych informacji o kolejnych chętnych. W środę szef PO Grzegorz Schetyna poinformował, że we wtorek wieczorem w kopercie pojawiło się drugie zgłoszenie - Jacka Jaśkowiaka. Zarząd PO w piątek jednomyślnie zatwierdził dwoje kandydatów. 7 grudnia odbędzie się prezentacja i debata kandydatów.

„Schetyna jest bardzo sprawnym graczem partyjnym i bardzo trudno będzie wysadzić go z fotela” – ocenił Andrzej Stankiewicz. Przypomniał jednak, że szef PO przegrał trzy wybory z rzędu, a ostatni wynik Koalicji Obywatelskiej był niższy od poparcia jakie uzyskała Platforma Obywatelska i Nowoczesna w wyborach cztery lata temu.

Według Stankiewicza oczywistym jest, że Grzegorz Schetyna będzie wspomagał Jaśkowiaka, czym jeszcze bardziej zaostrzy konflikt w partii.

– Decyzja o prawyborach raczej ludzi wzmożyła. Borys Budka na pewno wystartuje w styczniu w wyborach na szefa partii. Natomiast Schetyna kupił czas. Przez ten czas będzie przeciągał regionalnych baronów i szefów struktur. Realnie doprowadzając do prawyborów prezydenckich przedłuża swoje szanse, ale nie przedłuża szans Platformy Obywatelskiej

– mówił w „Studiu Prasowym”, wspólnej audycji Polskiego radia 24 i Telewizji Republika, Andrzej Stankiewicz.

W ocenie Mirosława Skowrona prawybory w Platformie są tylko po to, by Schetyna miał jeszcze więcej czasu na zbudowanie się jako jedyny i wyłączny lider partii. Przypomniał, że przez pewien czas wydawało się, że do prawyborów nie dojdzie – przez długi czas była tylko jedna kandydatka – Małgorzata Kidawa-Błońska.

– Grzegorz Schetyna zaczął szukać i znalazł w końcu Jacka Jaśkowiaka. Prezydenta Poznania będzie chciał przy okazji zaistnieć na przyszłość jako bardziej rozpoznawalny polityk. Tym bardziej, że zyskał w Schetynie, gdy zgodził się startować, sojusznika. Moim zdaniem jest jakiś deal pomiędzy Schetyną i Jaśkowiakiem

– mówił Skowron.

Jego zdaniem prawybory będą udawane i wiadomo kto je wygra. Przypomniał, że poprzednie prawybory również były udawane.

Łukasz Jankowski nie ma cienia wątpliwości co do tego, że prawybory mają służyć umocnieniu władzy Grzegorza Schetyny w partii.

To jest jeden z elementów jego harmonogramu dojścia do styczniowych wyborów na szefa PO i wygrania tych wyborów. Doszło do uspokojenia w partii po deklaracji Donalda Tuska, że nie wystartuje w wyborach. (…) Dał głównemu kontrkandydatowi funkcję szefa klubu parlamentarnego. Borys Budka będzie miał tym zajętą głowę, nie będzie miał sił, by walczyć przywództwo w partii.  Schetyna będzie miał prawybory, igrzyska, będzie mógł układać sobie siły i parytety przed styczniem

– stwierdził.