Sylwia Spurek zasłynęła już wieloma niecodziennymi inicjatywami w Parlamencie Europejskim. Między innymi walką o wegańskie jedzenie w stołówce Parlamentu Europejskiego.

Obecna europosłanka Wiosny, a wcześniej zastępczyni Adama Bodnara zachęcała nawet do wstawiania zdjęć z dłońmi ułożonymi w kształt ptasich skrzydeł. W ten sposób chciała zachęcić do... niezabijania ptaków. Wcześniej zajmowała się losem krów mlecznych.

Tym razem znęca się nad językiem polskim, wyszło absurdalnie, choć idea była szczytna, ale nawet takie potrafią zepsuć. Na Twitterze bowiem zamieściła film poruszający temat przemocy wobec kobiet. Europosłanka mówi o wielkim znaczeniu akcji "16 dni przeciw przemocy wobec kobiet".

Przy okazji Spurek przekształciła słowo "historia", na "herstoria". Najwyraźniej nie podoba jej się, że w pierwotnej wersji pierwsze trzy litery wyrazu (his), oznaczają po angielsku "jego". "Her" z kolei oznacza "jej".

Niedługo 16 dni… W takich sytuacjach powinniśmy pamiętać kobietach jak Izabela Jaruga-Nowacka. To jest część naszej historii, część naszej herstorii. Bez niej nie byłoby pewnych rozwiązań prawnych chroniących kobiety przed przemocą. To ona zapoczątkowała cały system, który teraz wygląda zupełnie inaczej niż w 2005 roku, kiedy przyjmowany był pierwszy projekt

- mówi europosłanka na nagraniu.

Niestety, pewnie jeszcze o Spurek usłyszymy...