Szef rządu podczas sobotniej rozmowy w RMF FM odpowiadał na pytania przesłane przez słuchaczy. Pytany był m.in. o wzrost cen.

Morawiecki odparł, że zarówno w przypadkach artykułów, które drożeją i tych które tanieją, z jednej strony działają "siły rynkowe niezależne od nas, ale również siły takie jak pogoda, bo to ona spowodowała wzrost kosztów warzyw".

- To mnie oczywiście martwi. Cieszy mnie to, że w ostatnich miesiącach jest trochę lepiej

 - powiedział szef rządu, wskazując, że ostatnio pewne produkty w ujęciu rocznym tanieją, np. masło, czy jaja.

- Tanieją również artykuły, które są artykułami codziennej potrzeby, ale nie spożywczymi, takimi jak prąd, opłaty telekomunikacyjne, czy różnego rodzaju opłaty finansowe. Dlatego łącznie inflacja jest jak najbardziej w ryzach, ale ja nie chciałbym tego problemu stracić z oczu i na tyle, na ile możemy, przez rekompensaty z tytułu suszy, przez próbę wyrównywania pewnych mechanizmów cenowych, na tyle na ile państwo może, to staramy się to robić żeby ulżyć

- oświadczył Morawiecki.