Tego jeszcze nie grali! Maleńczuk śpiewa o "dorwaniu złodziei" w filmie inspirowanym... Amber Gold

Maciej Maleńczuk - naczelny bard KOD śpiewa o "złodziejach" w filmie "Solid Gold". Ciekawe kogo ma na myśli...? / fot. YouTube

  

Już za tydzień, 29 listopada, do kin trafi długo oczekiwany i budzący wiele emocji film "Solid Gold". Najnowsze dzieło Jacka Bromskiego inspirowane aferą Amber Gold od początku budzi wiele kontrowersji - głównie ze względu na zmianę daty premiery, by ta nie "wpłynęła" na wynik wyborów 13 października, a także za sprawą ingerencji w gotowy film i wycięcia niektórych scen. Teraz okazało się, że film promuje piosenka wykonywana przez... nikogo innego jak Macieja Maleńczuka, jednego z największych anty-PiS-owskich piewców opozycji.
Losy filmu "Solid Gold" mającego ukazać kulisy jednej z największych afer ostatnich lat są niemal tak zawiłe i pełne zwrotów akcji jak sama sprawa Amber Gold. Najpierw pod naciskiem części aktorów grających w filmie  (w '"Solid Gold" zobaczymy m.in. Andrzeja Seweryna i Janusza Gajosa) zmieniono datę premiery, by ta "nie wpłynęła" na wynik wyborów 13 października (jak się okazało, opozycji niewiele to dało), a później doszło do wycofania się głównego koproducenta filmu, czyli Telewizji Polskiej.
Film nie spełniał warunków merytorycznych, artystycznych i technicznych określonych przez TVP w ww umowie. Najważniejsze są jednak względy zasadnicze
- napisano w oświadczeniu wydanym przez telewizję.
Zamieszanie wokół filmu „Solid Gold”. Telewizja Polska zdecydowała o rozwiązaniu umowy


Zamieszanie wokół filmu „Solid Gold”. Telewizja Polska zdecydowała o rozwiązaniu umowy

 
Podkreślono, że "po pierwsze, Telewizja Polska, pod kierownictwem prezesa Jacka Kurskiego, nigdy nie zgodzi się na cenzurowanie filmów, a na to zdecydował się, ulegając presji środowiska Adama Michnika p. Jacek Bromski".
 

"Reżyser oszukał Telewizję i potencjalnych widzów, usuwając z końcowej wersji filmu już nakręcone i zaprezentowane TVP sceny, nawiązujące do afery Amber Gold, której, wedle jego zapewnień, miał dotyczyć film. Wskazywał na to jego tytuł, konteksty banku, linii lotniczych, czy umiejscowienie akcji w Trójmieście oraz publiczne wypowiedzi reżysera"

- poinformowała TVP.

Dodano też, że "telewizja publiczna nigdy nie zgodzi się na przemilczanie tematów ważnych społecznie, jak afera Amber Gold, w której skrzywdzono i okradziono z oszczędności życia dziesiątki tysięcy Polaków, nawet jeśli przypominanie o niej jest niewygodne dla określonych środowisk".

Do wszystkich kontrowersji związanych z "Solid Gold" dochodzi fakt, że film promuje piosenka śpiewana przez... Macieja Maleńczuka. Muzyk wielokrotnie "zasłynął" swoją niechęcią do ekipy rządzącej oraz m.in. szczerym wyznaniem, że "dobrze czuje się w patologii". W kontekście filmu mającego ujawniać kulisy jednej z największych afer ostatnich lat, do której doszło za czasów PO-PSL, jego udział w promocji obrazu Bromskiego jest co najmniej zastanawiający. Zwłaszcza jeśli zestawimy go z tekstem piosenki (o jakże wymownym tytule "Modlitwa psa"), w której Maleńczuk wciela się w podstarzałego glinę śpiewającego zachrypniętym głosem:

"Nie wiesz, skąd nadejdę, nadejdę nie wiesz skąd

[...]

Resztka nadziei niczym szlug się tli

że dorwę złodziei mych ostatnich dni"

WIDEO:

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Sellin o książkach Tokarczuk

Jarosław Sellin, / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Znam książki Olgi Tokarczuk, "Księgi Jakubowe" przeczytałem i uważam, że to jest dobra literatura - podkreślił wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

Sellin został zapytany o upolitycznienie się dyskusji wokół literackiej nagrody Nobla, której laureatką za 2018 rok została Olga Tokarczuk. Pisarka odbierze nagrodę we wtorek podczas uroczystej gali w Sztokholmie.

Zdaniem wiceszefa MKiDN upolitycznianie kwestii nagrody Nobla dla polskiej pisarki "jest trochę niepotrzebne".

"Ja bym tutaj oddzielał sprawę nagrody dla artysty za działalność artystyczną od tegoż artysty wypowiedzi politycznych" - zaznaczył. Jak zapewnił, jego interesuje artystyczny sukces i promocja polskiej literatury.

"Ja się cieszę z każdego sukcesu polskiej kultury na arenie międzynarodowej. Z tego, że mamy piątego literackiego (Nobla) w polskiej historii"

- dodał.

Wiceminister wskazał, że sam zna książki Olgi Tokarczuk i przeczytał jej "Księgi Jakubowe". "Uważam, ze to jest dobra literatura" - dodał.

W sobotę w stolicy Szwecji Tokarczuk wygłosiła wykład noblowski. Polska pisarka mówiła o tym, że straciliśmy umiejętność postrzegania świata jako żywej całości, co może przezwyciężyć literatura, jeżeli zdobędzie się na współodczuwanie, czułość wobec opisywanej rzeczywistości.

Mówiła m.in., że "kryzys klimatyczny i polityczny, w którym dzisiaj próbujemy się odnaleźć, i któremu pragniemy się przeciwstawić, ratując świat, nie wziął się znikąd".

"Chciwość, brak szacunku do natury, egoizm, brak wyobraźni, niekończące się współzawodnictwo, brak odpowiedzialności sprowadziły świat do statusu przedmiotu, który można ciąć na kawałki, używać i niszczyć"

– podkreśliła noblistka. Zebrani przyjęli wykład Tokarczuk burzą oklasków.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl