Na pytanie, co się dzieje z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i jego kandydaturą na prezydenta, poseł PSL Władysław Teofil Bartoszewski odpowiedział:

- Cały czas działamy i przygotowujemy się do kampanii prezydenckiej Władysława Kosiniaka-Kamysza. On zaczyna jeździć po Polsce.

Prowadzący program Antoni Trzmiel zauważył w tym momencie, że kampania rusza dość późno, bo cztery lata temu Andrzej Duda, jeszcze jako kandydat PiS na prezydenta, miał za sobą już kilka spotkań.

- Pan Andrzej Duda prowadzi kampanię od lat pięciu, natomiast my zaczęliśmy, w przeciwieństwie do innych partii opozycyjnych, które nie wiedzą jeszcze kogo będą chciały wystawić jako kandydatów

- odpowiedział Bartoszewski.

Padło także pytanie - kogo boi się PSL w najbliższych wyborach prezydenckich. Wymienione zostały nazwiska Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Roberta Biedronia i Jacka Jaśkowiaka.

- Nikogo się nie boimy, a jeżeli tak pan redaktor chce stawiać sprawę, to pana Andrzeja Dudy

- odpowiedział polityk ludowców.