Zwracając się do zebranych, polski przywódca wskazywał, że to wielkie, ogromne i ważne wydarzenie, że "stajemy dzisiaj tutaj razem - Polacy, Litwini, Białorusini, Łotysze, Ukraińcy".

"Jesteśmy tutaj jako przedstawiciele państw Europy Środkowej, ale jesteśmy tutaj także jako depozytariusze wielkiego dziedzictwa Rzeczypospolitej wielu narodów, którą nasi przodkowie kiedyś współtworzyli" - mówił.

"Spotkaliśmy się, aby wspólnie uczcić bohaterów powstania styczniowego, spotkaliśmy się pod znakiem Orła Białego, Pogoni i św. Michała Archanioła, godłami Polski, Litwy i Rusi, które widnieją na pieczęci rządu narodowego"

- dodał.

Duda wskazywał, że zryw z 1863 r. skierowany był przeciwko imperiom carów, które niszczyło nasze wspólne państwo i zniewoliło nasze narody. Dodał, że powstanie styczniowe było "ostatnim akordem tej przepięknej symfonii różnych kultur, języków i wyznań, jaką niegdyś rozbrzmiewała dawna Rzeczpospolita".

Prezydent Duda stwierdził, że w jej dziejach liczących ponad cztery wieki, od zawarcia pierwszej unii polsko-litewskiej po trzeci rozbiór Polski, "słuchać było mowę polską, litewską, ruską, jidysz i wiele innych". Jak dodał, podobnie też słychać je doskonale w dwuletniej dramatycznej historii powstania styczniowego. Powstańcy podjęli wówczas nierówną walkę o wolność, godność i niepodległość - zaznaczył.

"Dzisiaj my, współcześni, stajemy tu, aby uczcić heroizm i ofiarę naszych poprzedników, ale stajemy tu także przede wszystkim po to, aby zamanifestować, że jednoczy nas ta sama, co ich wtedy, przed 156 laty, wspólnota pamięci i losów. Wspólnota wartości i wspólnota dążeń"

- podkreślił Duda.