Nocna burza w Sejmie! Terlecki ujawnia kulisy głosowań na członków KRS. "Jeden poseł płakał"

/ fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu

  

Nocne wybory nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa wywołały w Sejmie niemałą burzę , związaną zarówno z powtórzeniem głosowania, jak i wypowiedzią jednej z posłanek. - Sytuacja z sejmowym głosowaniem ws. wyboru członków KRS wyszła trochę niezręcznie, ale postąpiłbym tak, jak marszałek Sejmu Elżbieta Witek - powiedział dzisiaj wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki - Jeden poseł płakał, nie mógł oddać głosu i pani marszałek powtórzyła głosowanie - dodał.

Sejm wybrał w czwartek w nocy posłów PiS Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Głosowanie miało burzliwy przebieg; było powtórzone, posłowie opozycji skandowali: "oszustwo".

Pierwsze z głosowań zostało przerwane przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Marszałek zapytała czy nowi posłowie mają problem z głosowaniem. Z nagrania na stronie Sejmu wynika, że do marszałek podeszła posłanka, która powiedziała, że "jest problem". Marszałek zapytała czy anulować głosowanie. Na sali pojawiły się głosy, żeby nie anulować. Na nagraniach na stronie internetowej Sejmu słychać też kobiecy głos: "Trzeba anulować, bo my przegramy, za dużo osób (...)".

- Wyszło trochę niezręcznie; jedna z posłanek, a właściwie dwie posłanki - jak się okazuje z internetu - wyrażały obawy, że "przegramy głosowanie". To jest dla posłanek, które bardzo przeżywają sprawy klubu i ugrupowania, zrozumiałe. Oczywiście pani marszałek nie kierowała się tym głosem. Nikt zresztą nie znał wyników głosowań, uznała, na podstawie sytuacji - bo posłowie zgłaszali problem z urządzeniami (do głosowania), nawet prezes (PiS, Jarosław) Kaczyński miał tę samą sytuację, co poseł Szczerba, że to urządzenie wysiadło już po zagłosowaniu i musiał iść do innego, bo tak powiedziała obsługa, żeby iść do innego urządzenia

 - powiedział Terlecki po posiedzeniu Prezydium Sejmu.

Zaznaczył, że marszałek w związku z taką sytuacją zdecydowała, by głosowanie powtórzyć. Podkreślił, że regulamin Sejmu przewidywał zarówno zarządzenie przerwy w czasie głosowania i jak i reasumpcję głosowania. Pytany, dlaczego nie zrobiono reasumpcji głosowania, Terlecki ocenił, że nie było to konieczne, bo głosowanie trwało i można je było, w związku z sytuacją na sali sejmowej, przerwać. Dopytywany, czy na miejscu marszałek Sejmu zachowałby się tak samo, odpowiedział, że "pewnie tak".

Dopytywany, czy będą jakieś konsekwencje wobec posłanek, które domagały się przerwania głosowania, Terlecki pytał: "no jakie?". "Klubowe" - podpowiadali dziennikarze.

- Jeśli staje przede mną posłanka, która mówi, że możemy przegrać głosowanie, co w tym takiego? Przecież pani marszałek nie kierowała się głosami wystraszonych posłanek

 - odparł wicemarszałek. Jak dodał, decyzja Witek była spowodowana prośbami posłów, w tym posła KO Michała Szczerby. Według niego marszałek Sejmu postąpiła zgodnie z życzeniem posłów.

- Przewaga nasza była na tyle bezpieczna, że nie było takiego zagrożenia, żebyśmy głosowanie przegrali. (Anulowano głosowanie) bo posłowie się tego domagali. Tak samo jak pani marszałek przerwała na życzenie posła Szczerby. Jeden poseł płakał, nie mógł oddać głosu i pani marszałek powtórzyła głosowanie

 – zaznaczył Terlecki. Dopytywany, czy istnieje możliwość ponownego głosowania w tej sprawie, zaprzeczył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Koronawirus oznacza raj dla oszustów? Chiny walczą nie tylko z chorobą. Zatrzymano tysiące osób

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Chińska policja zatrzymała ponad 28 tysięcy osób podejrzanych o handel dzikimi zwierzętami, oszustwa, rozsiewanie plotek, nielegalną sprzedaż sprzętu medycznego i inne przestępstwa lub wykroczenia związane z epidemią koronawirusa. Okazuje się, że dla wielu osób dramat, jakim jest epidemia, staje się dla niektórych okazją do zarobku.

- Wykryto 274 przypadki zawyżania cen lub nielegalnej spekulacji towarami oraz 1787 przypadków kupowania, przewozu lub sprzedaży dzikich zwierząt

– przekazał przedstawiciel ministerstwa bezpieczeństwa publicznego Li Jingsheng.

Podejrzewa się, że epidemia koronawirusa, która zabiła już w Chinach ponad 2,2 tys. osób, rozpoczęła się pod koniec 2019 roku na targu w mieście Wuhan, gdzie sprzedawano między innymi dzikie zwierzęta. Po wybuchu epidemii chińskie władze tymczasowo zakazały handlu dzikimi zwierzętami w całym kraju.

604 prowadzone przez policję sprawy dotyczyły wytwarzania lub sprzedaży podrabianych lub niskiej jakości materiałów ochronnych, w tym maseczek chirurgicznych, a 772 – wątpliwej jakości leków i innych produktów medycznych używanych w walce z epidemią. 

[polecam:https://niezalezna.pl/312028-koronawirus-kolejne-ofiary-smiertelne-w-iranie]

Oprócz tego wykryto również 198 przypadków zagrażania bezpieczeństwu publicznemu i ponad 2,5 tys. przypadków narażania na szwank wysiłków na rzecz opanowania epidemii. Z wcześniejszych doniesień prasowych wynika, że zarzut zagrażania bezpieczeństwu publicznemu stawiano między innymi osobom, które „celowo zataiły” przed władzami swój pobyt na obszarze najbardziej dotkniętym epidemią lub złamały reguły obowiązkowej kwarantanny.

Policjanci pracowali też nad ponad 3 tys. spraw dotyczących wykorzystywania epidemii do oszukiwania innych oraz 5,5 tys. spraw o „celowe rozpowszechnianie” fałszywych i szkodliwych informacji. Na początku lutego przywódca ChRL Xi Jinping nakazał urzędnikom „wzmocnienie zarządzania i kontroli mediów internetowych” oraz „walkę z tymi, którzy wykorzystują sytuację do tworzenia plotek”.

[polecam:https://niezalezna.pl/312027-w-chinach-spada-sprzedaz-samochodow-klienci-boja-sie-koronawirusa]

- Łącznie wobec 3,6 tys. podejrzanych we wszystkich wymienionych sprawach zastosowano areszt, a wobec 25 tys. - areszt administracyjny. 46 tys. innych osób zostało pouczonych

– przekazał Li.

Według danych komisji do piątku w całych Chinach kontynentalnych potwierdzono ponad 75 tys. zakażeń, z czego 2236 osób zmarło, a ponad 16 tys. wypisano już ze szpitali. Większość infekcji i zgonów odnotowano w prowincji Hubei w środkowej części kraju, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts