Gdzie pielgrzymował z wnioskami od mocodawców Artur W.? „Będzie głośno” – zapewnia nas Lasocki

Urząd dzielnicy Włochy przy al. Krakowskiej 257, Artur W. / By Hiuppo - Praca własna, CC BY 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=3652576; Facebook.com

  

Rada m. st. Warszawy powołała zespół radnych, który ma przyjrzeć się antykorupcyjnym mechanizmom w stolicy. W składzie jest radny Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Lasocki. – Poprawka, którą złożyłem, została przyjęta i będziemy badać działalność (Artura W. – red.) nie tylko na Włochach, ale we wszystkich innych dzielnicach, w których cokolwiek robił, albo do których podróżował i pielgrzymował z wnioskami od swoich mocodawców – powiedział Lasocki w rozmowie z Niezależna.pl.

We wtorek Rada m. st. Warszawy powołała zespół radnych, który ma przyjrzeć się antykorupcyjnym mechanizmom w stolicy, a także przeanalizować decyzje zatrzymanego pod koniec października wywodzącego się z PO burmistrza Włoch, Artura W.

W składzie komisji znalazło się trzech radnych Koalicji Obywatelskiej i dwóch Prawa i Sprawiedliwości.

Zespół powołany został w myśl uchwały Rady Warszawy z 7 listopada, którą zlecono komisji rewizyjnej przeprowadzenie kontroli procedur i zasad systemów antykorupcyjnych w Warszawie oraz analizę działalności Artura W. - byłego burmistrza Włoch, zatrzymanego na gorącym uczynku przez CBA po przyjęciu łapówki. W. z zarzutem korupcji trafił do aresztu. Według CBA wziął on pieniądze od przedsiębiorcy budowlanego Sabriego B. W zamian za łapówki miał wydawać korzystne dla dewelopera decyzje administracyjne.

Na czele zespołu stanął Maciej Wyszyński, szef komisji rewizyjnej. W składzie znaleźli się także: Joanna Staniszkis (KO), Dariusz Lasocki (PiS), Wiktor Klimiuk (PiS) i Justyna Zając (KO).

O pracach komisji rozmawialiśmy z Dariuszem Lasockim. Dobrze ze komisja została powołana?

– Absolutnie dobrze, że ta komisja powstała. Muszę przyznać, że inicjatorem była Platforma Obywatelska, zgodziła się na to – oczywiście my byśmy na pewno o to wnioskowali. Niemniej jest nasze bardzo pozytywne zdziwienie, mam nadzieję, że to nie będzie wydmuszka

– powiedział w rozmowie z Niezależna.pl radca prawny, warszawski radny Prawa i Sprawiedliwości, Dariusz Lasocki.

„Platforma chciała, byśmy zajęli się wyłącznie analizą tego, jak działają postanowienia dotyczące systemów antykorupcyjnych w warszawskim ratuszu. My dodaliśmy, drugą sprawę – kwestię pana Artura W. – zatrzymanego przez CBA burmistrza Włoch. Poprawka którą złożyłem została przyjęta i będziemy badać jego działalność nie tylko na Włochach, ale we wszystkich innych dzielnicach, w których cokolwiek robił, albo do których podróżował i pielgrzymował z wnioskami od swoich mocodawców” – zaznaczył polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Trzon zespołu kontrolnego stanowić będą radni… Koalicji Obywatelskiej, z której wywodzi się zatrzymany Artur W. Zapytaliśmy o to, czy rządząca w Warszawie KO rokuje na obiektywizm.

Na dziś, kiedy po drodze są jeszcze jedne wybory, Platforma Obywatelska będzie robić wszystko, by nie strzelać sobie znowu gola, bo mam wrażenie, że za każdym razem przy dużych projektach oni strzelają sobie samobója. W tym przypadku na pewno będą wykonywać działania. Już wiemy, że służby weszły do ratusza dzielnicy Włochy i prawdopodobnie nie wszystkie dokumenty dostaniemy.  Natomiast my jako radni opozycyjni w stolicy, możemy zapewnić czytelników i Warszawiaków, że będziemy robić wszystko, składać wnioski, spotykać się z urzędnikami, będziemy starać się ich też wysłuchiwać – nie mamy możliwości by ich przesłuchać, ale po prostu zadawać pytania. W ramach instrumentów prawnych będziemy starać się dociekać prawdy. Co na to ci radni, którzy przeważają w komisji? Mam nadzieję, że przynajmniej nie będą nam przeszkadzać, a do słusznych wniosków będą się po prostu przyłączać

– tłumaczył nam Dariusz Lasocki.

Zapytaliśmy, czy komisja przyjęła już wstępny plan działań? Co należy zbadać w ramach prac komisji?

"Nie ustaliliśmy jeszcze planu, jesteśmy na etapie, gdy będziemy prosić o dokumenty. Zobaczymy czy dostaniemy jakiekolwiek, bo być może one są zabezpieczone przez prokuratora prowadzącego śledztwo w tej sprawie. Jako prawnik mam kilka pomysłów jak do sprawy podejść, jak ją rozpocząć w ramach takiego postępowania kwalifi karnego, nie chciałbym ich zdradzać. Mogę powiedzieć tylko, że mam parę pomysłów, które będę realizował w najbliższym czasie i o tym na pewno będzie głośno" – zapewnił nasz rozmówca.

Mam nadzieję, i chciałbym mieć takie przekonanie, że ta sprawa posłuży także do wyczyszczenia urzędników, którzy nigdy nie powinni być nazywani urzędnikami Miasta Stołecznego Warszawy i że Platforma zacznie się też oczyszczać. Widać, że jeżeli chodzi o PO, to ona zaczyna zanikać i upadać, aniżeli się oczyszczać. Być może za chwilę okaże się, że nie ma sensu, by się oczyszczała, ponieważ zniknie ze sceny politycznej, co pokazują ostatnie ogólnopolskie ruchy w Sejmie, jak i dotyczące prawyborów w tej partii

– uważa Lasocki.

"Bardzo bym chciał, by komisja w pierwszej kolejności zajęła się sprawą Artura W. i dzielnicy Włochy, oraz by kooperacja z nowym burmistrzem – którego znam, ponieważ był wiceburmistrzem na Pradze Południe, z której jestem radnym. Myślę, że będziemy mieć dostęp do wszystkich dokumentów które są, do kalendarzy pana W., do różnych innych dokumentów, z których będzie wynikać z kim, kiedy i dlaczego się spotykał" – zdradził nam Dariusz Lasocki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Wyjście warte 200 euro. Francja nakłada kary dla łamiących zasady kwarantanny

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

W celu egzekwowania reguł kwarantanny francuskie władze nakładają dodatkową karę 200 euro za drugie nieuzasadnione wyjście z domu. Łącznie we Francji z powodu koronawirusa zmarło dotąd 2606 osób, a liczba zakażonych wynosi 40 174.

Grzywna za pierwsze nieuzasadnione wyjście z domu wynosi 135 euro, ale wzrośnie do 200 euro w przypadku ponownego złamania nakazu w ciągu 15 dni i może zostać podwyższona o 375-450 euro w przypadku braku płatności w ciągu 45 dni - wynika z dekretu opublikowanego w niedzielę w Dzienniku Ustaw.

Administracyjny nakaz pozostawania w domu obowiązuje we Francji od 17 marca. Wyjście z domu możliwe jest jedynie z pisemnym upoważnieniem w celu zrobienia zakupów, dojazdu do pracy i pilnej wizyty lekarskiej. Dozwolone są też krótkie wyjścia rekreacyjne w odległości do jednego kilometra od domu i nie dłużej niż przez godzinę.

Na oficjalnym formularzu upoważnienia muszą zostać umieszczone dane osoby wychodzącej oraz cel i godzina wyjścia z domu.

Początkowo złamanie zakazu karane było upomnieniem, następnie grzywną 35 euro, obecnie jest to już 135 euro, a zgadnie z opublikowanym w niedzielę dekretem grzywną 200 euro w przypadku drugiego złamania zakazu. Za kolejne przewinienia grozi 1500 euro kary. Jeśli dojdzie do czterech naruszeń w ciągu 30 dni, kara wyniesie 3700 euro i sześć miesięcy pozbawienia wolności.

Przestrzegania zakazu wychodzenia z domu pilnuje we Francji 100 tys. policjantów i żandarmów, którzy przeprowadzili do tej pory około 3,7 mln kontroli - poinformował minister spraw wewnętrznych Christophe Castaner.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts