Agent Tomek z zarzutami prania brudnych pieniędzy

/ pixabay.com

  

Prokuratura Regionalna w Białymstoku przedstawiła sześć zarzutów byłemu posłowi PiS i byłemu agentowi CBA Tomaszowi K. znanemu jako Agent Tomek. Zarzucono mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i pranie brudnych pieniędzy w kwocie 2 mln zł - poinformował rzecznik tej prokuratury.

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń poinformował, że Tomaszowi K. przedstawiono łącznie 6 zarzutów. "Dotyczą one m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przywłaszczenia wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami mienia w łącznej kwocie około 10 milionów złotych oraz oszustwa w związku z nienależnym przyznaniem dotacji w kwocie ponad 39 milionów, a także przestępstwa prania pieniędzy w kwocie 2 mln zł" - poinformował prokurator Sawoń. Nie odpowiedział na pytania, czy Tomasz K. przyznał się do winy i czy zastosowano wobec niego jakieś środki zapobiegawcze.

Zarzuty dla Tomasza K. wiążą się z jego działalnością w Europejskim Centrum Wsparcia Społecznego Helper, które w Olsztynie i kilku innych gminach regionu prowadziło środowiskowe domy pomocy. Stowarzyszenie prowadziła Katarzyna K., żona "agenta Tomka", a gdy ona wycofała się z kierowania Helperem, jej obowiązki przejął Tomasz K.

Tomasz K. zrezygnował z funkcji prezesa stowarzyszenia Helper w styczniu 2018 roku w związku ze wstrzymaniem przez wojewodę warmińsko-mazurskiego finansowania dwóch środowiskowych domów samopomocy w Olsztynie i Jedwabnie, prowadzonych przez to stowarzyszenie. Przedstawiciele wojewody tłumaczyli wówczas tę decyzję negatywnymi wynikami kontroli finansowych, które odbyły się w 2017 roku w placówkach powierzonych przez gminy do prowadzenia temu stowarzyszeniu.

W przesłanym wówczas oświadczeniu Tomasz K. napisał, że decyzja o wstrzymaniu dotacji jest efektem skierowanego wobec niego "zacietrzewienia politycznego" wojewody. "Zdaję sobie sprawę, że większość ataków na Helpera ma podłoże polityczne lub też jest związana z kontrowersjami, jakie budzi moja osoba. Uważam za niesprawiedliwe, aby z tego powodu zostało zniszczone wieloletnie dzieło opiekunów i terapeutów, sześć ośrodków o wysokim standardzie dla pięciuset chorych" - napisał w 2018 roku Tomasz K.

Na konferencji prasowej Piotr Grzymowicz poinformował, że już 2015 roku Urząd Kontroli Skarbowej wysłał wojewodzie warmińsko-mazurskiemu notę, w której informował o nieprawidłowym wykorzystywaniu przez Helpera samorządowych dotacji. "Ani wojewoda z PO-PSL, ani wojewoda z PiS ani mnie, ani innych samorządów o tej nocie do dziś nie poinformował" - powiedział na konferencji Grzymowicz i dodał, że to działanie ocenia jako "nieprawidłowe funkcjonowanie organów państwa".

Prokuratura Regionalna w Białymstoku poinformowała że w ostatnich dniach zarzuty przedstawiono w sumie pięciu samorządowcom z województwa warmińsko-mazurskiego, którzy współpracowali z Helperem. Zastępca szefa białostockiej prokuratury regionalnej Paweł Sawoń poinformował, że w poniedziałek i środę ogłoszone zostały zarzuty samorządowcom sprawującym w latach 2010-2017 urzędy: wójta gminy Jedwabno (dwie osoby), burmistrza Reszla i prezydenta Olsztyna, oraz - w latach 2014-2017 - wójta gminy Purda.

Europejskie Centrum Wsparcia Społecznego Helper działało w Olsztynie i regionie od 2010 roku, prowadziło domy pomocy dla osób starszych i chorych, na które otrzymywało wsparcie finansowe ze strony samorządów.

22 maja 2014 r. Generalny Inspektor Informacji Finansowej powiadomił Urząd Kontroli Skarbowej o podejrzanych transakcjach na rachunkach Helpera. Początkowo podejrzenia dotyczyły zawyżania kosztów prowadzonych na rzecz stowarzyszenia budów i remontów. Z czasem Helepra zaczęły kontrolować także urząd wojewódzki i samorządy. Okazało się, że za pieniądze z samorządowych dotacji kupowano m.in. luksusową bieliznę, markowe perfumy i odzież (w tym m.in. narciarską), wysokiej klasy sprzęt rtv, a także elektryczną deskorolkę i dron. W jednym z programów telewizyjnych władze Helpera tłumaczyły, że ich podopieczni mają prawo korzystać z drogich perfum, a dronem nagrywane są imprezy organizowane w ośrodkach.

W styczniu Prokuratura Regionalna w Białymstoku zatrzymała i tymczasowo aresztowała byłego męża Katarzyny K., Arkadiusza Sz., który był członkiem Helpera i kierownikiem jednego z domów pomocy. W czerwcu ta sama prokuratura przedstawiła 12 zarzutów Katarzynie K., m.in. kierowania grupą przestępczą, przywłaszczenia blisko 33 mln złotych, oszustwa przy dotacjach w kwocie 71 mln złotych oraz podrabiania dokumentów. Prokurator Sawoń informował wówczas, że prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci poręczenia majątkowego w kwocie ponad 1 mln zł, oddania pod dozór policji, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu.

W sumie w śledztwie związanym z działalnością Helpera zarzuty przedstawiono dotąd 37 osobom, poza Arkadiuszem Sz. nikogo w tej sprawie nie aresztowano.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Austria nie wpuściła pociągu z Włoch

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/pixel2013

  

Austria odmówiła wpuszczenia do kraju pociągu jadącego z Włoch z powodu podejrzenia, że dwoje podróżnych jest zakażonych koronawirusem - poinformował w niedzielę tabloid Oe24, powołując się na źródła w służbach bezpieczeństwa.

Pociąg stoi teraz na przełęczy Brenner na włoskim terytorium. Wśród pasażerów są dwie osoby z gorączką, które - jak się podejrzewa - mogą być zakażone koronawirusem - przekazał Oe24 na stronie internetowej.

„Wieczorem pociąg będący w drodze z Wenecji do Monachium został zatrzymany na granicy z Austrią. Powód: włoskie koleje państwowe poinformowały OeBB (Oesterreichische Bundesbahnen - autriackie koleje państwowe), że w pociągu znajdują się 2 osoby z objawami gorączki. OeBB poinformowały następnie centrum operacyjne i koordynacyjne ministerstwa spraw wewnętrznych"

- cytuje Oe24 oświadczenie ministra spraw wewnętrznych Austrii Karla Nehammera.

Szef MSW oznajmił, że "dzięki szybkiej reakcji komisarz odpowiedzialny za powiat Innsbruck-Land był w stanie zapobiec wjazdowi do Austrii". "Pociąg znajduje się teraz na stacji granicznej Brenner na terytorium Włoch" - dodał.

Nehammer powiedział, że "dalsza procedura jest obecnie koordynowana i sprawdzana wspólnie z władzami włoskimi; jestem w stałym kontakcie z starostą krajowym (Tyrolu) Güntherem Platterem, by doradzić w sprawie dalszego postępowania".

"W każdym razie pociąg został zatrzymany” - oświadczył.

Agencja Reutera, która podała wiadomość, zaznacza, że austriacka policja, ministerstwo spraw wewnętrznych i operator pociągu OeBB nie były dostępne w celu uzyskania komentarza.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts