USA obłoży cłami samochody z Unii?

/ Image by Filip Filipović from

  

Komisja Europejska zachowuje optymizm ws. amerykańskich zapowiedzi dotyczących nałożenia ceł na import europejskich aut. Liczy, że Amerykanie nie podejmą tego kroku. Zdaniem unijnej komisarz Cecilii Malmstroem prezydent USA przestrzega umowy, jaką zawarł z szefem KE.

Donald Trump miał zdecydować do 14 listopada, czy nałożyć taryfy na samochody z UE ze względu na bezpieczeństwo narodowe, ale nie zdecydował się na ten krok.

Malmstroem powiedziała w Brukseli, że UE nie otrzymała formalnie informacji z Waszyngtonu, że cła nie zostaną nałożone. „Dlatego nadal jestem trochę ostrożna, ale termin minął, a prezydent (USA) ma poważne ograniczenia prawne do podjęcia dalszych działań” - kontynuowała.

Oceniła, że Trump przestrzega umowy, którą zawarł rok temu z szefem Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem dotyczącej handlu. Zakładała ona wstrzymanie się od nałożenia ceł i rozpoczęcie rozmów między stronami w sprawie zawarcia porozumienia. Komisarz dodała, że w tej kwestii "jest optymistką".

Na początku listopada amerykański minister ds. handlu Wilbur Ross powiedział, że USA mogą nie nałożyć w tym miesiącu ceł na samochody z UE, ponieważ przeprowadziły konstruktywne rozmowy z europejskimi partnerami.

Ross powiedział, że administracja prezydenta Trumpa liczy na to, iż uda jej się uniknąć nałożenia ceł na samochody i części importowane z Unii Europejskiej, Japonii i Korei Południowej.

USA podpisały już porozumienia handlowe z Japonią i Koreą Południową, które mogą odroczyć wprowadzenie taryf na samochody eksportowane przez te kraje, ale rozmowy z UE w tej sprawie na razie nie przyniosły przełomu.

Trump wielokrotnie groził nałożeniem ceł na europejskie samochody importowane do USA. Prezydent od ponad roku zapowiada, że podejmie takie kroki. Komisja Europejska ostrzega, że jakiekolwiek działania zmierzające do wprowadzenia dodatkowych ceł na europejskie samochody importowane do USA spowodują retorsje.

W październiku koncern BMW, który jest od pięciu lat największym eksporterem samochodów do USA pod względem wartości sprzedawanych pojazdów, ostrzegł przedstawicieli amerykańskiej administracji, że rozkręcanie globalnej wojny handlowej może zagrozić fabryce BMW w Spartanburgu (Karolina Południowa). Sprzedaje ona za granicę 70 proc. swojej produkcji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Apelacja 38 sędziów ws. wywiadu premiera w „Gazecie Polskiej”. T. Sakiewicz: Wyrok jest haniebny

/ Zrzut ekranu z youtube.com/TV Republika

  

11 stycznia w Sądzie Okręgowym w Warszawie sędziowie z Krakowa, którzy domagali się sprostowania treści autoryzowanego wywiadu z Mateuszem Morawieckim, przegrali proces z Tomaszem Sakiewiczem. Zdecydowali się jednak na apelację, a wyrok w tej sprawie zapadł wczoraj. - Wyrok jest haniebny. Nie potrafię ocenić go inaczej niż jako wspieranie samych siebie przez sędziów - ocenił Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny "Gazety Polskiej".

Przypomnijmy, grupa 38 sędziów z Krakowa domaga się od redaktora naczelnego sprostowania przez „Gazetę Polską” autoryzowanego wywiadu z premierem. W czerwcu ubiegłego roku w tygodniku premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytanie o bunt krakowskich sędziów, którzy wystąpili przeciwko prezes powołanej przez ministra sprawiedliwości.

„W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza”.

- odpowiedział wówczas Morawiecki.

Punktem zapalnym stało się sformułowanie „grupa przestępcza”, które rozsierdziło sędziów krakowskiego sądu okręgowego, chociaż nazwa tego sądu w wywiadzie nie padła.

Sąd Apelacyjny wydał wczoraj wyrok, w którym z proponowanej treści sprostowania, które miało 4 zdania, nakazał sprostowanie tylko jednego zdania, które mniej więcej brzmi "nieprawdą jest, że wśród sędziów Sądu Okręgowego w Krakowie działa zorganizowana grupa przestępcza".

Oddalono też apelację pięciu sędziów, którzy - naszym zdaniem - nie umieścili czytelnych podpisów. Tę apelację oddalono całkowicie

- relacjonuje mec. Sławomir Sawicki.

Sąd II instancji uznał, że sąd I instancji słusznie ocenił, że wypowiedź premiera nie była odpowiedzią na pytanie dziennikarza, w którym to padło określenie "Sąd Okręgowy w Krakowie". Niemniej według sądu wypowiedź premiera była na tyle ogólna, że pytanie dotyczyło Sądu Okręgowego w Krakowie, więc czytelnik mógł skojarzyć treść tej wypowiedzi premiera właśnie z SO w Krakowie. Dlatego też to jedno zdanie - według sądu - podlega sprostowaniu

- mówił mecenas. 

Sawicki podkreślił, że "jeśli chodzi o wypowiedź premiera dotyczącą reformy sądownictwa, jest ona kojarzona w ogóle z sędziami, a nie konkretnie z sędziami SO w Krakowie, więc tego nie musimy prostować".

Informacja w wypowiedzi premiera mogła - według sądu - wśród czytelników wywołać przeświadczenie, że chodzi o SO w Krakowie

- dodał.

W ocenie Tomasza Sakiewicza, redaktora naczelnego "Gazety Polskiej", wyrok jest haniebny.

Nie potrafię ocenić go inaczej niż jako wspieranie samych siebie przez sędziów. Nie mieli oni żadnej legitymacji do tego, żeby składać do sądu taki wniosek. Było oczywiste i wiadome, co mówił premier w autoryzowanym wywiadzie - my dokładnie zacytowaliśmy to, co mówił premier. Nie było żadnej ingerencji w jego słowa. Akcja sędziów miała charakter represyjny, ponieważ chodziło o zalanie gazety dziesiątkami sprostowań. Represja ta miała zablokować wydanie gazety, poprzez zalanie je dziesiątkami sprostowań

- stwierdził redaktor.

Zdaniem Tomasza Sakiewicza "dzisiaj może się okazać, że każdy kto nie zgadza się z jakimś stanowiskiem wyrażonym w mediach, będzie żądać sprostowania, nie mając do tego żadnej legitymacji, tak jak nie mieli jej sędziowie z Sądu Okręgowego".

Premier Mateusz Morawiecki nigdzie nie powiedział, że chodzi o Sąd Okręgowy, a z kontekstu jasno wynikało, że chodzi o Sąd Apelacyjny. Gdyby to Sąd Apelacyjny wysłał sprostowanie to byśmy je opublikowali. To potworne nadużycie swoich stanowisk i układów w wymiarze sprawiedliwości

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl