2 miliony Polaków ma już e-dowód

  

We wtorek 19 listopada ktoś w Polsce odebrał dwumilionowy e-dowód. Są takie gminy, w których wszyscy pełnoletni mieszkańcy - odbierając nowy dokument - aktywowali jego warstwę elektroniczną.

E-dowód to dowód osobisty z warstwą elektroniczną. Taki dokument odbierają wszyscy, którzy wniosek o dowód osobisty złożyli 4 marca tego roku i później. Zasadnicza różnica między nowym dowodem a starym jest taka, że e-dowód to także nośnik naszej identyfikacji elektronicznej.

e-liderzy

Warstwa elektroniczna e-dowodu to wbudowany, bezstykowy chip. Dzięki niej właściciel e-dowodu może komunikować się elektronicznie z administracją publiczną. To ona sprawia, że e-dowód umożliwia m.in. zalogowanie się do ePUAP, elektroniczne podpisywanie dokumentów oraz korzystanie z automatycznych bramek granicznych na lotniskach.

- Aktywacja warstwy elektronicznej nie jest obowiązkowa. Jeśli przy odbiorze dokumentu nie zdecydujemy się na to, możemy do tego wrócić w dowolnym momencie i dowolnym urzędzie

– mówi minister cyfryzacji Marek Zagórski. - Wielu Polaków, bo niemal 40 proc., robi to jednak od razu – dodaje szef resortu.

Co ciekawe, są takie gminy w Polsce, gdzie procent aktywacji wynosi 100. Jakie to gminy? Oto liderzy:

- Rejowiec Fabryczny (powiat chełmski, woj. lubelskie),

- Wyryki (powiat włodawski, woj. lubelskie),

- Bełchatów (powiat bełchatowski, woj. łódzkie),

- Bystra – Sidzina (powiat suski, woj. małopolskie),

- Ceranów (powiat sokołowski, woj. małopolskie),

- Opatowiec (powiat kazimierski, woj. świętokrzyskie),

- Łączna (powiat skarżyski, woj. świętokrzyskie),

- Milejewo (powiat elbląski, woj. warmińsko-mazurskie),

- Obrzycko (powiat szamotulski, woj. wielkopolskie),

- Kaźmierz (powiat szamotulski, woj. wielkopolskie),

- Nowogródek Pomorski (powiat myśliborski, woj. zachodniopomorskie).

Mazowsze i Śląsk górą

Jak aktywować warstwę elektroniczną e-dowodu? Przede wszystkim trzeba wymyślić dwa kody PIN – cztero- i sześciocyfrowy. Kody PIN są potrzebne do tego, by za pomocą e-dowodu móc się uwierzytelniać i podpisać. Czterocyfrowy PIN pozwala na zalogowanie się do e-usług. Sześciocyfrowy – do podpisu pisma.

Znamy już gminy, w których wszyscy mieszkańcy aktywują przy odbiorze e-dowodu jego warstwę elektroniczną. A jak to wygląda w skali wojewódzkiej?

Tutaj na pierwszym miejscu znajduje się województwo wielkopolskie – niemal 56 proc. odebranych e-dowodów ma aktywowaną warstwę elektroniczną. Na kolejnych miejscach są: województwo dolnośląskie (54,81 proc.), łódzkie (52,49 proc.), świętokrzyskie (51,84 proc.) i mazowieckie (50,02 proc.).

A gdzie odebrano najwięcej e-dowodów? W tej kategorii na prowadzeniu jest województwo mazowieckie.

- Do 4 listopada swoje e-dowody odebrało 207 950 mieszkańców Mazowsza. Dowód z warstwą elektroniczną ma także ponad 153 tysiące Ślązaków i przeszło 120 tysięcy mieszkańców Małopolski

– mówi minister Marek Zagórski. – Na kolejnych miejscach w tej kategorii znajdują się województwo wielkopolskie, gdzie odebrano niemal 119 tysięcy e-dowodów i województwo dolnośląskie z przeszło 110 tysiącami – dodaje szef Ministerstwa Cyfryzacji.

Działaj online

Aby polepszyć te statystyki, trzeba złożyć wniosek o nowy dowód. Można zrobić to online. Złożenie przez internet wniosku o dowód osobisty trwa kilka chwil.

Oto instrukcja:

Wejdź na www.gov.pl, profilem zaufanym zaloguj się do konta Mój GOV i tam wybierzcie usługę „Uzyskaj dowód osobisty z warstwą elektroniczną”.

Kolejne kroki:

- Wybierz powód ubiegania się o dowód.

- Wybierz dowolny urząd, w którym odbierzesz gotowy dowód.

- Zaznacz, czy chcesz mieć podpis osobisty. To zaawansowany podpis elektroniczny umieszczany w e-dowodzie. W kontakcie z urzędem (podmiotem publicznym) jest tak samo ważny jak podpis własnoręczny. Możesz go też używać do załatwiania innych spraw – z firmami lub osobami, jeśli zgodzą się na to obie strony.

- Dołącz zdjęcie. (Sprawdź, jakie warunki powinno spełniać zdjęcie do dowodu)

- Sprawdź, czy wpisałeś poprawne dane – znajdziesz je potem na oryginalnym dowodzie (imię lub imiona, nazwisko, nazwisko rodowe, imiona rodziców, datę urodzenia, płeć).

- Uzupełnij brakujące dane kontaktowe. Upewnij się, że masz w swoim wniosku poprawny e-mail. To na ten adres dostaniesz numer wniosku wraz z nazwą urzędu, w którym odbierzesz dowód.

- Po wypełnieniu formularza system przekieruje Cię do usługi e-podpis na stronie pz.gov.pl.

- Podpisz wniosek profilem zaufanym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Dorota Kania UJAWNIA: Agenci, funkcjonariusze, współpracownicy. Kto zasiadał w Trybunale Konstytucyjnym?

Sebastian Kaleta / screen z TV Republika

  

"Od czterech lat jesteśmy świadkami ataków na Trybunał Konstytucyjny. Dzieje się tak dlatego, ponieważ zasiadają w nim sędziowie wybrani przez Zjednoczona Prawicę a Trybunał jest najważniejsza instytucją prawną, której wyroki są ważniejsze niż orzeczenia unijne" - dowiadujemy się z dzisiejszego odcinka programu redaktor Doroty Kani w Telewizji Republika "Koniec systemu".

W dniu wczorajszym zakończyła się nasza kadencja w Trybunale Konstytucyjnym. Przez dziewięć lat służby staraliśmy się stać na straży konstytucji i kontynuować dzieło naszych poprzedników. Zaczynaliśmy pełnić obowiązki w TK, którego działalność cieszyła się powszechnych uznaniem. Wyroki TK wyznaczały standardy konstytucyjne dla wszystkich organów państwa. Niestety, koniec naszej kadencji przypada na czas, w którym ponad trzydziestoletni dorobek TK w dużej mierze został zakwestionowany i zaprzepaszczony

- napisali 4 grudnia byli już sędziowie Trybunału Konstytucyjnego Piotr Tuleja i Marek Zubik.

Warto przypomnieć, że sędzia Marek Zubik ostatni raz w składzie orzekającym zasiadał … trzy lata temu. Nie przeszkodziło mu to jednak w pobieraniu pensji – według naszych ustaleń było to blisko 800 tysięcy złotych. 

Ten „ponad trzydziestoletni dorobek”, o który piszą byli już sędziowie Trybunału Konstytucyjnego przypada także okres zasiadania w TK różnej maści tajnych współpracowników, funkcjonariuszy bezpieki i najbliższych współpracowników Wojciecha Jaruzelskiego.

Trybunał Konstytucyjny został utworzony w stanie wojennym przez Jaruzelskiego w 1982 a swoją działalność rozpoczął w 1986. Pierwszym prezesem TK został prof. Alfons Klafkowski, promotor Jana Kulczyka. Według akt znajdujących się w Instytucie Pamięci Narodowej prof. Klafkowski został zarejestrowany przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego jako tajny współpracownik „Alfa” a następnie przejęty przez Służbę Bezpieczeństwa. Jego zastępcą, wiceprezesem TK ( do 1993 r.) był funkcjonariusz najpierw Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego a następnie Służby Bezpieczeństwa, prof. Leonard Lukaszuk.

Także sędziowie TK – także w latach III RP - wywodzili się z najbliższego otoczenia Jaruzelskiego. Przykładem może być Henryk Groszyk, członek Patriotycznego Ruch Odrodzenia Narodowego - fasadowej organizacji politycznej utworzonej w stanie wojennym przez gen. Wojciecha Jaruzelskiego. 19 czerwca 1992 r., dwa tygodnie po obaleniu rządu Jana Olszewskiego Henryk Groszyk był w składzie sędziowskim Trybunału, który orzekł, że wykonana przez ministra spraw wewnętrznych ( chodziło o Antoniego Macierewicza) uchwała lustracyjna jest niezgodna z Konstytucją. Wiceprezesem TK był w tym czasie wspomniany płk Leonard Łukaszuk. Żona Henryka Groszyka, prokurator Stefania Słubicka – Groszyk z lubelskiej prokuratury, podjęła decyzję o obcięciu głowy Józefa Franczaka ps. Laluś – zastrzelonego w 1963 r. przez SB  Żołnierza Niezłomnego.

W czasie kadencji prof. Andrzeja Rzeplińskiego, poprzedniego prezesa Trybunału Konstytucyjnego, projekty orzeczeń były pisane przez osoby nie będące pracownikami TK – a ich wynagrodzenie wynosiło od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.  Według naszych informacji poza siedzibę Trybunału były także wynoszone dokumenty m.in. akta spraw.

Po wyborze Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza na sędziów TK, w lewicowych i liberalnych mediach rozpętała się burza; głos zabrali także politycy opozycji. Dominująca była narracja, że są to „polityczni kandydaci” i że to ich już na stracie dyskwalifikuje. 

Były już prezes TK – prof. Andrzej Rzepliński od lat jest nieformalnie związany z PO – ostatnio portal niezalezna.pl przypomniał nagranie, na którym widać Rzeplińskiego oraz innych sędziów w towarzystwie polityków opozycji – wychodzili oni z budynku, w którym mieściły się biura Platformy Obywatelskiej, mocno wpłynęło na postrzeganie niezależności środowiska sędziowskiego.

 

W dalszej części programu „Koniec systemu” na antenie Telewizji Republika o wyrokach sądowych i sędziach Dorota Kania rozmawiała z Sebastianem Kaletą, posłem Prawa i Sprawiedliwości.

Listopadowy wyrok unijnego trybunału zapadł w odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadane przez Izbę Pracy Sądu Najwyższego do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Trybunał orzekł, że to SN ma badać niezależność nowej Izby Dyscyplinarnej, by ustalić, czy może ona rozpoznawać spory dotyczące przejścia sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku.

Niepokojące są sygnały ze strony elit środowiska sędziowskiego zgromadzonych wokół SN w starym rozdaniu KRS, ponieważ orzecznictwo TK co do tego, które prawo w Polsce jest nadrzędne jest jasne i od wielu lat prezentowane w kolejnych wyrokach w różnych składach poczynając od wyroku, w którym TK badał Traktat Akcesyjny. Orzeczono wówczas, że w Polsce nadrzędnym prawem nad każdym innym jest polska Konstytucja

– wyjaśnił na początku Kaleta.

Polityk zaznaczył, że mamy ciągłą linię orzeczniczą i raptem pojawia się spór o polskie sądownictwo. – Okazuje się, że z tego powodu, że część sędziów i polityków opozycji próbuje teraz wyprowadzić sądownictwo funkcjonujące przed wyborami demokratycznymi, które dały nam mandat potrzebny do wprowadzenia tej reformy sprawiedliwości. (…) Co niepokojące – słyszałem np. dwa dni temu, że sędzia Laskowski SN z pełną powagi miną powiedział, że TK nie może badać traktatów. Badał traktaty! Każdy sąd konstytucyjnym w państwie członkowskim to robi, a tutaj nie wolno tego robić, bo nie podoba się skład trybunału i wyniki demokratycznych wyborów

– mówi wiceminister sprawiedliwości. 

Na horyzoncie jawi się koniec kadencji pan Gersdorf. Jednocześnie w samym SN widzimy kwestionowanie statusu sędziów nowo powołanych do SN. Jestem przekonany, że władza ustawodawcza będzie przygotowana na wszelkie kryzysy w tej sprawie

– powiedział Kaleta. 

W dalszej części rozmowy polityk zwrócił uwagę na to, że w Niemczech to właśnie politycy powołują sędziów do SN.

Czy w Niemczech którykolwiek sędzia wyszedł z wyrokiem TSUE i powiedział „no w takim razie nie uznaję SN federalnego”? Jednak tylko w Polsce się to stosuje. Podam jeszcze jeden istotny szczegół, który umyka w tej dyskusji: była już taka awantura, że polskie sądownictwo nie będzie szanowane w Europie z uwagi na europejski nakaz aresztowania. Był nawet wyrok TSUE i co się stało? W sprawie, w której wyrok TSUE wydał - ostatecznie osoba, wobec której wydano europejski nakaz aresztowania trafiła do Polski, stwierdzono, że nie ma zagrożeń dla niezawisłości sędziowskiej. W ubiegłym roku ponad tysiąca osób wykonano do Polski europejski nakaz aresztowania. W kilkunastu sprawach sądy zdecydowały się zbadać czy polski sąd gwarantuje sprawiedliwy proces i we wszystkich tych sprawach stwierdził jasno, że zagrożeń nie ma

– zaznaczył.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, TV Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl