Głodówka przed Sejmem! W obronie klimatu nie będą jeść... przez dobę. "Tej siły już nikt nie powstrzyma"

Zdjęcie ilustracyjne / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska; twitter.com

  

Przed Sejmem rozpoczął się dziś 24-godzinny protest głodowy obrońców klimatu. Zadeklarowali się oni, że w imię walki o dobro naszej planety, przez dobę nie będą spożywać pokarmów. Mają gest, choć poseł Dominik Tarczyński w ich postępowaniu zauważył parę nieścisłości.

Strajki tzw. "obrońców klimatu" nie są w dzisiejszych czasach nowością - wciąż powstają nowe organizacje, które prześcigają się w sposobach, jak sprawić, by było o nich głośno. Dziś kilka osób z jednej z takich organizacji przyszło przed Sejm i zapowiedziało strajk głodowy. Ale - uwaga - są ograniczenia! Głodówka będzie trwała tylko 24 godziny. Czyli można powiedzieć, że do czasu, gdy strajkujący... zgłodnieją.

Dobową głodówkę w swoim stylu skomentował poseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński. Sześcioosobowa grupa protestujących doczekała się konkretnego podsumowania, włącznie z mankamentami, jakie poseł zaznaczył na zdjęciach. To m.in. skórzane buty, futerko czy maty "z toksycznego plastiku".

- Tej siły już nikt nie powstrzyma

- podsumował Tarczyński.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Ukraina zamyka granice dla pieszych

/ JøMa / CC BY-SA (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)

  

Od 7 kwietnia nie będzie możliwy ruch pieszy na ukraińskich przejściach granicznych. O decyzji tej ukraińscy pogranicznicy poinformowali Komendanta Głównego Straży Granicznej.

Straż Graniczna zamieściła na swoim profilu na twitterze informację, że zgodnie z decyzją władz Ukrainy obywatele tego państwa, którzy chcą wrócić z Polski do swoich domów, a nie posiadają samochodu, będą mogli to uczynić jedynie pociągiem lub samolotem.

– czytamy na twitterze.

Natomiast na stronie internetowej Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej pojawiła się informacja, że od 7 kwietnia strona ukraińska zamyka przejście graniczne Hrebenne-Rawa Ruska. W Korczowej i Dorohusku będą mogły przekraczać granicę wyłącznie samochody osobowe i ciężarowe. Nie będzie możliwy ruch pieszy i autobusowy.

"Z uzyskanych informacji od Przewodniczącego Państwowej Straży Granicznej Ukrainy wynika, iż dnia 6 kwietnia 2020 r. od godz. 23 (czas warszawski), strona ukraińska całkowicie zamknie przejście graniczne Hrebenne - Rawa Ruska"

– głosi komunikat.

Natomiast na przejściu granicznym Dorohusk-Jagodzin i Korczowa-Krakowiec, będzie możliwy jedynie ruch samochodów osobowych i ruch towarowy. Wykluczony będzie ruch pieszy i autobusowy.

Straż Graniczna ostrzegła, że "z uwagi na powyższe ograniczenia wprowadzone przez stronę ukraińską, należy się liczyć z możliwością wystąpienia dużych utrudnień w wyjeździe na Ukrainę". Zaapelowała równie o ograniczenie w tym czasie wszelkich wyjazdów.

W piątek zeszłego tygodnia polska Straż Graniczna informowała, że w Korczowej czekało na przejście granicy pieszo ponad trzy tysiące obywateli Ukrainy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts