Jak poinformował w czwartek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń, w sprawę zamieszanych było dziesięć osób w wieku od 26 do 50 lat, w tym obywatele Rosji, Armenii oraz Polacy. W grupie działały także kobiety.

Policja ustaliła, że przemycane przez nią ze Wschodu na teren Polski papierosy najpierw trafiały do specjalnie w tym celu wynajmowanych garaży i hangarów na terenie miasta. Następnie zgłaszali się po nie dystrybutorzy, który rozprowadzali je na lokalnych bazarach w Krakowie i w okolicznych, mniejszych miejscowościach. Jej członkowie zostali zatrzymani we wtorek, podczas skoordynowanej akcji przeprowadzonej w Krakowie i Olkuszu. Policjanci wczesnym rankiem weszli jednocześnie do kilku mieszkań, w których zatrzymali podejrzanych.

Podczas przeszukań zabezpieczono 30 tys. papierosów bez akcyzy. Jednak na podstawie zebranych materiałów policjanci szacują, że w ciągu kilku miesięcy członkowie grupy wprowadzili na polski rynek ponad 5,3 miliona sztuk papierosów, tym samym uszczuplając skarb państwa o ponad 5,8 mln zł.

Dziesięciu zatrzymanym osobom podstawiono zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, za co grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Krakowska prokuratura okręgowa zastosowała wobec nich środki zapobiegawcze w postaci zakazów opuszczania kraju, dozorów policji i poręczeń majątkowych w kwotach od pięciu do 70 tys. złotych.

Ustalono również, że grupą kierował mężczyzna, którego krakowscy funkcjonariusze zatrzymali na początku sierpnia pod jednym z centrów handlowych. Usłyszał on zarzut kierowania grupą przestępczą, za co grozi mu kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Obecnie przebywa on w areszcie.