Prezydent Ukrainy krytykuje biznesmena

/ By Адміністрація Президента України, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80331412

  

- Politykę zagraniczną Ukrainy kształtuje prezydent i rząd, a nie "jakiś biznesmen" - oświadczył prezydent Wołodymyr Zełenski, komentując słowa oligarchy Ihora Kołomojskiego, że Zachód zawiódł Ukrainę i należy rozpocząć naprawę relacji Kijowa z Moskwą.

"Chciałbym, abym to ja jako prezydent myślał o stosunkach międzynarodowych Ukrainy, a nie jakiś biznesmen na Ukrainie. Wydaje mi się, że jest to prawidłowe podejście. Mogę mówić o tym ja, rząd i społeczeństwo. Są to tak czy inaczej decyzje na szczeblu państwowym"

- powiedział Zełenski.

Kołomojski, jeden z najbogatszych obywateli Ukrainy, uważany jest przez niektórych za patrona mianowanego w maju prezydenta. Zełenski jako satyryk i producent kabaretów telewizyjnych przed objęciem najwyższego urzędu w państwie, występował w stacji telewizyjnej należącej do oligarchy.

W ubiegłym tygodniu Kołomojski udzielił wywiadu amerykańskiemu dziennikowi "New York Times", w którym stwierdził, że obywatele Ukrainy nie chcą już wojny.

"Ludzie chcą pokoju, dobrego życia, nie chcą być na wojnie"

- ocenił.

Zarzucił też Stanom Zjednoczonym, że chcą prowadzić konflikt zbrojny "do ostatniego Ukraińca" i "nawet nie dają nam na to pieniędzy".

Oligarcha dodał, że jeśli Amerykanie będą chcieli przechytrzyć Ukrainę, to ta zwróci się w kierunku Rosji.

"Rosyjskie czołgi będą stały pod Krakowem i Warszawą", a "wasze NATO będzie robiło w portki i kupowało pampersy"

- ostrzegł.

Jego zdaniem "Rosjanie i tak są silniejsi". Musimy naprawić relacje z Moskwą - wezwał.

"NYT" zauważył, że pięć lat temu miliarder miał zupełnie inną perspektywę - finansował prorządowe siły ukraińskie, a jako członek ukraińskiej społeczności żydowskiej dementował też głoszone przez Kreml tezy, że w nowym prozachodnim rządzie w Kijowie zasiadają neonaziści.

Kołomojski podkreślił w wywiadzie, że wcale nie kocha Rosji, i przypomniał Wielki Głód na Ukrainie z lat 30. ubiegłego wieku. Jednak według niego Zachód zawiódł Ukrainę, nie dostarczył odpowiednich środków i nie otworzył rynków.

"Dowiodłem w 2014 roku, że nie chcę być z Rosją. Opisuję obiektywnie, co widzę i dokąd zmierzają sprawy. Po pięciu-dziesięciu latach krew zostanie zapomniana"

- mówił.

Kołomojski walczy obecnie z państwem ukraińskim o odzyskanie Prywatbanku (Privatbank), który w 2016 roku został znacjonalizowany, gdy regulatorzy uznali bank za niewypłacalny w wyniku oszustw na kwotę 5,5 mld dolarów. Władze wszczęły postępowanie wobec właścicieli banku - Kołomojskiego i Hennadija Boholubowa, zaś biznesmeni zaskarżyli decyzję o nacjonalizacji.

Prezydent Zełenski utrzymuje, że bank nie powróci w ręce byłych właścicieli. Na taką decyzję liczą zachodni dyplomaci oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

"Jaka jest najszybsza droga do rozwiązania spraw i przywrócenia relacji? Tylko pieniądze. Weźmiemy 100 mld USD od Rosjan. Myślę, że bardzo by dziś chcieli nam je dać"

- oświadczył oligarcha w rozmowie z "NYT", wskazując, że środki te mogą zastąpić kredyty MFW.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Premier: Nie ma zgody na hipokryzję. Będziemy kontynuować reformę sądownictwa

Premier Mateusz Morawiecki / Filip Błażejowski/Gazeta Polska

  

Reformując wymiar sprawiedliwości napotkaliśmy na ogromny opór środowisk III Rzeczpospolitej i tych, którzy bronią swoich przyczółków - powiedział w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki. Z całą pewnością będziemy kontynuować reformę – oświadczył.

Kiedy co bardziej światli nasi przodkowie, 200, 300 lat temu próbowali naprawiać Rzeczpospolitą mówili o skarbie, wojsku i aparacie wymiaru sprawiedliwości

– mówił szef rządu podczas spotkania w miejscowości Godziszów Pierwszy w województwie lubelskim.

Premier mówił, że w ostatnim z tych obszarów rząd napotkał ogromny opór - "ogromny opór środowisk trzeciej Rzeczpospolitej, tych, którzy bronią swoich przyczółków, część sędziów powołanych jeszcze przez Radę Państwa PRL".

Ci sędziowie, którzy są powołani przez Radę Państwa PRL, dzisiaj dla obrońców status quo są sędziami właściwymi, właściwie powołanymi, a sędziowie powołani przez Krajową Radę Sądownictwa, w pełni legalnie wybraną, zgodnie z konstytucją, są sędziami niewłaściwie wybranymi

– mówił Morawiecki.

My na taką hipokryzję na pewno się nie zgadzamy. My z całą pewnością będziemy kontynuować reformę wymiaru sprawiedliwości

 – podkreślił premier. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl