Franciszek odwiedził buddyjską świątynię. "Spotkanie wpisuje się w proces wzajemnego szacunku"

/ By Chief Petty Officer Nick Ameen - https://www.dvidshub.net/image/2197610/philadelphia-papal-visit, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=43969921

  

Papież Franciszek, który jest w Tajlandii, powiedział dzisiaj w świątyni buddyjskiej w Bangkoku, że "kultura spotkania" jest możliwa. To najważniejsza wizyta papieża u przedstawicieli świata buddyzmu, który w kraju tym wyznaje ponad 93 procent ludności.

W przemówieniu do najwyższego patriarchy buddyjskiego, 91-letniego Somdeja Phry Mahy Muneewonga i mnichów w królewskiej świątyni Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram Franciszek oświadczył: - Większość Tajów zaczerpnęła ze źródeł buddyzmu i przepoiła nim swój sposób oddawania czci życiu i swoim przodkom, prowadzenia wstrzemięźliwego stylu życia opartego na kontemplacji, oderwaniu od świata, ciężkiej pracy i dyscypliny.

- Jesteście uważani za ludzi uśmiechu

 - dodał.

- Nasze spotkanie wpisuje się w proces wzajemnego szacunku i uznania, zapoczątkowany przez naszych poprzedników - podkreślił Franciszek. Przypomniał, że minęło 50 lat od wizyty 17. najwyższego patriarchy buddyjskiego z Tajlandii u papieża Pawła VI w Watykanie. Zaznaczył, że "dialog ten był pielęgnowany", co pozwoliło papieżowi Janowi Pawłowi II odwiedzić tę świątynię w 1984 roku.

Przywołując różne gesty i wizyty Franciszek wskazał: - Są to małe kroki, które pomagają świadczyć nie tylko w naszych wspólnotach, ale także w naszym świecie, tak bardzo pobudzającym do propagowania i generowania podziałów i wykluczeń, że możliwa jest kultura spotkania.

- Kiedy mamy sposobność okazać wdzięczność i docenić siebie, pomimo istniejących różnic, dajemy światu słowo nadziei, zdolne, by dodawać otuchy i wspierać tych, którzy są coraz bardziej zniszczeni podziałem

 - oświadczył Franciszek.

Wyraził wdzięczność ludowi Tajlandii za to, że od przybycia chrześcijaństwa do tego kraju przed wiekami katolicy, pomimo iż byli grupą mniejszościową, "korzystali z wolności w praktykach religijnych i przez wiele lat żyli w zgodzie ze swoimi buddyjskimi braćmi i siostrami".

Mówił o potrzebie promowania wśród wiernych różnych religii "projektów miłosierdzia, zdolnych do generowania i umacniania konkretnych inicjatyw na drodze braterstwa, zwłaszcza wobec najuboższych, oraz w odniesieniu do naszego tak źle traktowanego wspólnego domu", czyli planety.

- W ten sposób przyczyniamy się do budowania kultury współczucia, braterstwa i spotkania zarówno tutaj, jak i w innych częściach świata - wskazał papież.

- Modlę się, aby Wasza Świątobliwość był pełen wszelkiego Bożego błogosławieństwa, o zdrowie i dobre samopoczucie osobiste, a także w intencji wzniosłej odpowiedzialności Waszej Świątobliwości za prowadzenie wierzących buddyjskich drogami pokoju i zgody

- powiedział papież zwracając się do sędziwego zwierzchnika buddystów.

On zaś w swoim wystąpieniu przywołał wizytę św. Jana Pawła II w świątyni przed 35 laty, określając ją jako "historyczne wydarzenie".

Watykan przytoczył też słowa Franciszka do zwierzchnika buddystów z ich rozmowy: "Jeśli jesteśmy braćmi, możemy pomóc światowemu pokojowi".

Świątynia Wat Ratchabophit Sathit Maha Simaram, zbudowana w 1869 roku stanowi architektoniczne połączenie tradycji Tajlandii i stylu wielkich europejskich katedr gotyckich.

Po wizycie u buddystów papież udał się do katolickiego szpitala St.Louis w Bangkoku, gdzie powitały go setki dzieci. Franciszek spotkał się tam z pacjentami, a także z personelem medycznym i przedstawicielami innych kościelnych placówek służby zdrowia oraz ośrodków charytatywnych.

Mówił im: "Wypełniacie jedno z najwspanialszych dzieł miłosierdzia, ponieważ wasz wysiłek na rzecz zdrowia wykracza znaczenie poza godne pochwały samo tylko praktykowanie medycyny".

"Takie zaangażowanie nie może sprowadzać się jedynie do realizacji określonych działań lub programów, ale musicie wykraczać poza to, będąc otwartymi na to, co nieprzewidywalne. Trzeba przyjąć i podtrzymywać życie, jak to się dzieje na ostrym dyżurze szpitala, aby zostało potraktowane ze szczególnym współczuciem, rodzącym się z szacunku i umiłowania godności każdego człowieka" - powiedział Franciszek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Apel prezes Gersdorf spalił na panewce. Odpowiedź wiceministra Wójcika: "istne kuriozum"

/ Małgorzata Gersdorf / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Sędziowie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie powinni powstrzymywać się od pracy – wskazał dziś wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Apel prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o zaprzestanie orzekania polityk ocenił jako „kuriozalny”.

We wtorek I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach.

[polecam:https://niezalezna.pl/301353-ciag-dalszy-sporu-w-sadzie-najwyzszym-czego-boi-sie-gersdorf-opublikowala-wezwanie-do-sedziow]

W związku z wyrokiem SN z 5 grudnia br., w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz uznano, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego, należy jednoznacznie stwierdzić, że kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce

- podkreśliła Gersdorf.

"To jest kuriozalne wezwanie" - ocenił dziś w Polsat News wiceszef MS Michał Wójcik. Dodał, że nie było podstawy do tego, żeby tego rodzaju orzeczenie wydał Sąd Najwyższy w oparciu o wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Według niego nie ma tam do tego podstawy. "Izba Dyscyplinarna będzie z całą pewnością działała" - zapewnił.

[polecam:http://niezalezna.pl/301397-jest-odpowiedz-na-apel-gersdorf-sedziowie-sie-nie-ugna-izba-dyscyplinarna-bedzie-orzekac]

"Tak naprawdę Trybunał (Sprawiedliwości UE -red.) odnosił się do kilku pytań prejudycjalnych" - zaznaczył wiceminister resortu sprawiedliwości.

Wzywanie przez panią prof. Gersdorf odczytuję, jako próbę zdyskredytowania Izby Dyscyplinarnej. Dlaczego powstała Izba Dyscyplinarna? Bo ludzie mieli dosyć tego, że jest jakaś grupa społeczna, która zupełnie inaczej, na innych zasadach odpowiada niż całe społeczeństwo. A wszyscy są równi

- podkreślił.

Pytany, czy brakuje mu w tej sprawie głosu prezydenta stwierdził, że Andrzej Duda nieraz wypowiadał się na tematy sądownictwa. "Pan prezydent wielokrotne (...) zwracał uwagę na sprawę dotyczącą odpowiedzialności sędziów" - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Polsat News

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl