Budda, choinki i figurki świętego Mikołaja. Papież Franciszek przybył do Bangkoku

/ pixabay.com/Aden_Ardenrich

  

Oświetlone figurki Buddy obok sztucznych udekorowanych choinek i świętych Mikołajów, nieliczne watykańskie flagi - tak wyglądają ulice Bangkoku w dniu przyjazdu papieża Franciszka do Tajlandii. Tysiące katolików będą na mszy na stadionie narodowym w czwartek.

O tym, że do stolicy Tajlandii przyjechał dzisiaj papież przypominają jedynie widoczni na ulicach starsi ludzie z chorągiewkami w biało-żółto watykańskich barwach. Nie ma jednak tłumów. W południe nieliczni wierni pojawili się na trasie przejazdu papieskiej kolumny samochodów z lotniska do siedziby nuncjatury apostolskiej. Tam również można było dostrzec watykańskie flagi.

W metropolii trudno dostrzec znaki obecności papieża, odwiedzającego Tajlandię 35 lat po świętym Janie Pawle II. Życie toczy się codziennym, chaotycznym rytmem. Ulice są zakorkowane i rozbrzmiewa dźwięk klaksonów.

- Straszliwie zablokowane ulice to nic nadzwyczajnego, to nie rezultat wizyty papieża, ale nasze codzienne życie. Mówią nam, że w tych dniach może być nieco gorzej, czego ja już sobie nie wyobrażam

- mówi kierowca stojąc w korku na Silom Road w centrum.

Zakonnica, która by zobaczyć papieża przyjechała do stolicy z odległej części Tajlandii mówi PAP:

- Jesteśmy tu małą trzódką, jeśli pomyśli się, że 99 procent ludności kraju to niechrześcijanie, a buddyści. Wzruszam się na myśl o tym, że Franciszek leciał całą noc samolotem, by nas odwiedzić/

Zaznaczyła, że z przyjazdu papieża cieszą się imigranci, przede wszystkim z Kambodży i Laosu. To oni między innymi wezmą udział w czwartkowej mszy na stołecznym stadionie narodowym, na którą już dawno zabrakło kart wstępu. Uczestniczyć ma w niej około 70 tysięcy osób, wiele z nich nie zmieści się w obiekcie i pozostanie wokół niego. Oczekuje się, że tego dnia katolicy wiwatujący na cześć Franciszka zapełnią ulice w drodze na mszę.

W małych sklepach prowadzonych przez imigrantów można czasem zobaczyć zdjęcie Franciszka. Niekiedy obok zdjęcia stoi figurka Buddy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Seria pytań po niedzielnym wydarzeniu z Hołownią. Teatr tłumaczy, że było to… „spotkanie autorskie”

Szymon Hołownia / fot. Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

W niedzielę w Teatrze Szekspirowskim w Gdańsku Szymon Hołownia ogłosił swój start w wyborach prezydenckich. Radni PiS skierowali jednak szereg pytań dotyczący organizacji niedzielnego spotkania w teatrze. Jak dziś dowiadujemy się, było to... spotkanie autorskie. - Było ono zamknięte i wymagało wcześniejszej rejestracji uczestników. Po części wstępnej pan Hołownia, z tego co wiem, podpisywał egzemplarze swojej książki - powiedziała PAP rzecznik Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku, Magdalena Hajdysz.

Hołownia ogłosił w niedzielę w Gdańsku, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Radni Prawa i Sprawiedliwości: Andrzej Skiba oraz Przemysław Majewski złożyli w gdańskim magistracie pismo, w którym poprosili o odpowiedź na pytania: kto był organizatorem wydarzenia w Teatrze Szekspirowskim, na jakich zasadach i za jaką kwotę Teatr Szekspirowski udostępnił przestrzeń organizatorowi wydarzenia oraz czy miasto Gdańsk je dofinansowywało.

Rzecznik prezydenta Gdańska Daniel Stenzel poinformował we wtorek, że miasto nie było w żadnym stopniu organizatorem wydarzenia "Dlaczego i i po co? - spotkanie autorskie" i nie przeznaczyło na ten cel żadnych pieniędzy, a wszystkie wydatki pokrył sztab kandydata.

- W przypadku zaangażowania podobnego do spotkania autorskiego pana Szymona Hołowni, to koszt od 15 do 20 tys. zł. netto, bez kosztów obsługi technicznej

 - mówił Stenzel.

[polecam:https://niezalezna.pl/301059-holownia-kandydatem-na-prezydenta-oglosil-chce-przyjaznego-rozdzialu-kosciola-od-panstwa]

W rozmowie z PAP rzeczniczka Teatru Szekspirowskiego Magdalena Hajdysz powiedziała, że Szymon Hołownia osobiście wynajął salę w gmachu teatru, aby zorganizować tam spotkanie autorskie z czytelnikami.

- Pan Szymon Hołownia wynajął odpłatnie przestrzeń Teatru, aby zorganizować spotkanie autorskie pod hasłem "Dlaczego i po co?". Było ono zamknięte i wymagało wcześniejszej rejestracji uczestników. Po części wstępnej pan Hołownia, z tego co wiem, podpisywał egzemplarze swojej książki. Jeśli chodzi o koszty, zostały one objęte w umowie klauzulą poufności, także nie mogę udzielić na ten temat żadnych informacji

 - mówiła Hajdysz.

Zastrzegła, że Teatr Szekspirowski nie był organizatorem wydarzenia "Dlaczego i po co?", na którym Hołownia ogłosił swój start w wyborach prezydenckich.

Nie jesteśmy tutaj żadną stroną, jesteśmy jedynie przestrzenią wynajętą na spotkanie. Podpisując umowę nie wnikaliśmy w szczegóły programu wydarzenia, tego co będzie się na nim odbywało

- powiedziała Hajdysz.

Współpracownica Szymona Hołowni Anna Mazurek potwierdziła w rozmowie z PAP, że były prezenter telewizyjny wynajął salę, aby zorganizować tam spotkanie autorskie.

- Sala główna Teatru została wynajęta na podstawie umowy najmu zawartej pomiędzy Gdańskim Teatrem Szekspirowskim w Gdańsku, a przedsiębiorcą – Szymonem

 - mówiła. Dodała, że wszelkie koszty związane z organizacją wydarzenia poniósł Hołownia korzystając z własnych środków finansowych.

Podczas niedzielnego wystąpienia Szymon Hołownia zapewniał, że nie stoją za nim pieniądze wielkiego biznesu ani struktur kościelnych i etap przed kampanią finansuje z własnych środków.

[polecam:https://niezalezna.pl/301069-holownia-bez-szans-politycy-mowia-jednym-glosem-kluczowy-moze-byc-brak-zaplecza]

- Nie ma Dominiki Kulczyk, Jerzego Staraka, Leszka Czarneckiego. Nie ma jezuitów. Nie potrzebuję ich, bo mam was - powiedział.

Były prezenter poinformował, że jego kampania na dobre rozpocznie się na początku 2020 roku i będzie finansowana społecznościowo. - Na kampanię mogą iść datki osób fizycznych i na to liczę - dodał. Zawrócił uwagę, że zawsze udawało mu się pozyskiwać ze zbiórek pieniądze na działalność jego dwóch fundacji. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl