Jakimowicz ucina spekulacje w sprawie Macierewicza. "Nie jestem koniunkturalistą"

/ https://www.facebook.com/2286951037999622/photos/a.2286951057999620/2955380747823311/?type=1&theater

  

- Ludzie pewnie myślą: w czwartek uścisnął Macierewiczowi dłoń, a w poniedziałek ma swój program. No nie! Jeśli ktoś myśli, że to się odbywa tak, że ja dziękuję Macierewiczowi i dostaję program, to daj mu Boże zdrowie. Ja nie jestem koniunkturalistą. Czy teraz wszystko, co się wydarzy w moim życiu będzie konsekwencją tego występu u Rachonia? To się tak nie przekłada - wyjaśnia aktor Jarosław Jakimowicz, który jest już oficjalnie nowym prowadzącym porannego programu.

Na początku listopada gościem Michała Rachonia w programie #Jedziemy był Antoni Macierewicz. Po skończonej rozmowie politycznej, format programu przewiduje zmianę gości bez zbędnego maskowania czołówkami czy reklamami. Gdy kolejna część była gotowa do emisji, wtem wydarzyło się coś nietypowego…

Reżyserka mnie znienawidzi... Dziękuję za 50 lat walki o niepodległość. Dziękuję za kraj, w którym żyję. W imieniu moich dzieci, Polaków, wszystkich, którzy to rozumieją, bądź rozumieją inaczej. Raz jeszcze dziękuję, naprawdę. Jestem dumny i zaszczycony

- mówił aktor Jarosław Jakimowicz, ściskając rękę ministra Antoniego Macierewicza. 

Niektóre media uważają, że to właśnie opisane wyżej zachowanie miało przybliżyć aktora do zdobycia nowej "fuchy" w Telewizji Polskiej. Oto bowiem Jakimowicz poprowadził już program „Pytanie na śniadanie extra” i będzie to robił nadal.

Sprawę skomentował sam zainteresowany.

Ludzie pewnie myślą: w czwartek uścisnął Macierewiczowi dłoń, a w poniedziałek ma swój program. No nie! Jeśli ktoś myśli, że to się odbywa tak, że ja dziękuję Macierewiczowi i dostaję program, to daj mu Boże zdrowie. Ja nie jestem koniunkturalistą. Czy teraz wszystko, co się wydarzy w moim życiu będzie konsekwencją tego występu u Rachonia? To się tak nie przekłada

- mówi Jakimowicz.

Pytany w rozmowie z Wirtualną Polską o szczegóły, wyznał, że funkcję gospodarza pasma śniadaniowego oferowano mu już kilka miesięcy temu.

Kilka miesięcy temu dostałem propozycję prowadzenia "Pytania na śniadanie", ale nie byłem zainteresowany. Nie umiałbym włożyć serca w rozmowy o walce z łupieżem i kuchni oraz czym warto przed zimą posmarować wycieraczki, żeby się nie przyklejały do szyby. Więc ja nie będę prowadził Pytania na śniadanie, tylko w ramach "Pytania na śniadanie extra" będę prowadził rozmowy, nazwijmy to, kryminalne

- powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wirtualnemedia.pl


Wczytuję komentarze...

Szef KPRM pytany o "plan B" w sprawie prezesa NIK. „Zdania prawników na ten temat są podzielone”

Michał Dworczyk / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Trwają analizy prawne, czy można bez zmiany konstytucji zmienić przepisy tak, aby odwołanie prezesa NIK było możliwe. Zdania prawników na ten temat są podzielone - powiedział szef KPRM Michał Dworczyk, pytany o tzw. "plan B" ws. prezesa Izby Mariana Banasia.

Dymisji od prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia domagają się prominentni politycy PiS. Premier Mateusz Morawiecki ocenił, że wnioski z raportu CBA powinny skłaniać prezesa NIK do dymisji.

"Jeśli tak się nie stanie, mamy plan B"

– mówił szef rządu, ale nie podał szczegółów.

Pytany w RMF FM o "plan B" ws. Banasia, Dworczyk odparł, że "na pewno trwają analizy prawne, czy można bez zmiany konstytucji zmienić w taki sposób przepisy, aby odwołanie prezesa NIK było możliwe. "W tej chwili nie ma żadnych rozstrzygnięć w tej sprawie" - zastrzegł. Jak podkreślił, zdania prawników na ten temat są podzielone.

[polecam:https://niezalezna.pl/301329-macierewicz-nie-ma-watpliwosci-opinia-publiczna-ma-prawo-znac-szczegoly-sprawy-banasia]

"Na pewno nie byłoby dobrze, gdyby ta sprawa podzieliła Sejm i była przeprowadzona w taki sposób, że byłoby dużo wątpliwości prawnych"

- powiedział Dworczyk, przypominając, że w tej kwestii zaproponowano współpracę opozycji.

"Niestety ta propozycja została odrzucona przez PO. Platforma widzi w tej całej sytuacji szansę do prowadzenia pewnego sporu politycznego" - ocenił Dworczyk.


W połowie października Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. 16 października Banaś wrócił do pracy. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli jego oświadczeń majątkowych trafiło do Biura. Pod koniec listopada CBA skierowało do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez szefa NIK.

Po tym, gdy CBA skierowało zawiadomienie do prokuratury, Banaś oświadczył, że "to dobrze, iż prokuratura oraz – ewentualnie – niezawisły sąd zajmą się sprawą i skrupulatnie wyjaśnią wszystkie wątpliwości". "Już dzisiaj jednak muszę kategorycznie zaprzeczyć zarzutom, że zatajałem swój stan majątkowy i mam nieudokumentowane źródła dochodów" – zapewnił Banaś. Zadeklarował, że jest gotowy do składania wszelkich wyjaśnień i ze spokojem czeka na finał sprawy.

Na początku grudnia Prokuratura Regionalna w Białymstoku wszczęła śledztwo w sprawie m.in. podejrzeń nieprawidłowości w oświadczeniach majątkowych i deklaracjach podatkowych Mariana Banasia. Podstawą wszczęcia śledztwa są trzy zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, które wpłynęły do białostockiej prokuratury: od grupy posłów opozycji, m.in. posła Jana Grabca (KO), Generalnego Inspektora Informacji Finansowej i z CBA, które przeprowadziło kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia.

W zamieszczonym na stronie NIK oświadczeniu wideo Banaś powiedział, że był gotów złożyć rezygnację, ale stał się przedmiotem brutalnej gry politycznej. Oświadczył, że NIK jest jednym z najważniejszych urzędów państwowych a on jako prezes Izby nie może pozwolić, by "stała się ona przedmiotem politycznych rozgrywek i targów". Zapowiedział, że będzie kontynuował misję prezesa NIK w poczuciu odpowiedzialności. Zadeklarował zarazem, że jest gotów odpowiedzieć na każde pytanie śledczych, a jeśli zajdzie potrzeba, zrzec się immunitetu przysługującego prezesowi NIK.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl