Kuzynka papieża będzie jego tłumaczką w Tajlandii. Dziś rano powitała go na lotnisku

Papież Franciszek wraz z kuzynką, Aną Rosą Sivori / youtube.com/Vatican News [screenshot]

  

Argentyńska kuzynka papieża Franciszka, zakonnica Ana Rosa Sivori była wśród osób, które pierwsze powitały go na lotnisku w stolicy Tajlandii, Bangkoku, w środę w południe miejscowego czasu. Salezjanka i misjonarka będzie tłumaczką papieża w czasie jego wizyty.

Kuzynka papieża przebywa w Tajlandii na misji od ponad 50 lat. Jest wicedyrektorką katolickiej szkoły. Mówi doskonale w miejscowym języku, a także po włosku. Papieża i jego kuzynkę łączą dziadkowie - bracia.

Po raz pierwszy zdarzyło się, aby bliska krewna papieża była jego tłumaczką w czasie zagranicznej pielgrzymki. Dlatego obecność siostry Sivori na lotnisku w Bangkoku wywołała ogromne zainteresowanie ze strony dziennikarzy podróżujących z papieżem od pierwszej chwili, gdy podeszła do niego przy stopniach samolotu. Przywitali się serdecznie.

Następnie orszak samochodów z papieżem, jego tłumaczką i współpracownikami odjechał w kierunku nuncjatury apostolskiej, gdzie zatrzyma się on przez cały czas pobytu w Tajlandii, czyli do soboty.

Przed nuncjaturą Franciszka powitała grupa seminarzystów i młodych zakonnic oraz młodzieży. Przed papieżem wystąpiła na dziedzińcu grupa w tradycyjnych tajskich strojach.

W samolocie lecącym z Rzymu do Bangkoku papież mówił dziennikarzom, że będzie miał w czasie swej wizyty w Tajlandii, a następnie w Japonii, nadzwyczajnych tłumaczy. W Japonii rolę tę będzie pełnił argentyński jezuita, którego ksiądz Jorge Bergoglio jako prowincjał zakonu w swojej ojczyźnie wysłał na misję do tego kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pijany kierowca... zasnął na środku drogi. Miał niemal 4 promile!

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Policjanci z Podkarpacia zatrzymali pijanego kierowcę, który zatrzymał swoje auto na środku drogi krajowej nr 19 i uciął sobie drzemkę. 43-latek miał niemal 4 promile alkoholu w organizmie. Mężczyźnie może grozić do 2 lat więzienia.

Jak poinformowała podkarpacka policja, pojazd był uszkodzony i stał na środku drogi krajowej nr 19. Kierowcy, którzy byli świadkami tej sytuacji, ruszyli na pomoc mężczyźnie za kierownicą, który sprawiał wrażenie nieprzytomnego.

Okazało się jednak, że siedzący w aucie mężczyzna jest kompletnie pijany. Świadkowie wyjęli kluczyk ze stacyjki, zepchnęli pojazd na zatoczkę autobusową i wezwali policjantów.

Badanie stanu trzeźwości kierowcy volkswagena wykazało, że miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie. 43-letni mieszkaniec gminy Dukla został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Policjanci ustalili, że wcześniej mężczyzna wjechał w znak drogowy i uszkodził samochód.

43-latek stracił prawo jazdy. Za popełnione przestępstwo grożą mu nawet 2 lata pozbawienia wolności i wysoka grzywna

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl