Dwaj chłopcy nie żyją. Wpadli do basenu przeciwpożarowego

/ arembowski

  

Śledztwo w sprawie śmierci dwóch chłopców, którzy we wtorek wpadli do basenu przeciwpożarowego, prowadzi szczecińska prokuratura. Chłopcy byli wychowankami Centrum Opieki nad Dzieckiem. Postępowanie ma m.in. wyjaśnić, czy osoby, które były za nich odpowiedzialne, naraziły ich na niebezpieczeństwo.

Dochodzenie w tej sprawie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Szczecin-Zachód. "Postępowanie prowadzone jest w kierunku narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu przez osoby, na których ciążył obowiązek opieki nad małoletnimi" - powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie Joanna Biranowska-Sochalska. Dodała, że śledztwo prowadzone jest też w kierunku "nieumyślnego spowodowania śmierci pokrzywdzonych".

Prokuratura będzie też badać, czy teren basenu przeciwpożarowego był odpowiednio zabezpieczony przed tym, aby nie dostały się tam osoby nieupoważnione. Istotna będzie też opinia z zakresu medycyny sądowej po sekcji zwłok chłopców.

Jak poinformowała prok. Biranowska-Sochalska, trwa przesłuchiwanie świadków. Oględziny miejsca zdarzenia przeprowadzono we wtorek pod nadzorem prokuratora.

Dwaj chłopcy, w wieku 12 i 13-lat, zmarli w nocy z wtorku na środę w szpitalu na szczecińskich Pomorzanach. Zostali tam przewiezieni po akcji ratunkowej po tym, jak strażaccy nurkowie wydobyli ich ze zbiornika przeciwpożarowego na terenie byłego złomowiska w rejonie ulic 26 kwietnia i Twardowskiego w Szczecinie.

U chłopców doszło do zatrzymania akcji serca. Podczas reanimacji na miejscu wypadku nie udało się jej przywrócić. Podjęto decyzję o przetransportowaniu ich do szpitala na Pomorzanach.

Pogotowie przywiozło chłopców do szpitala w stanie ciężkim, w głębokiej hipotermii. Zostali tam podłączeni do specjalistycznej aparatury, ale kilkugodzinne próby ich uratowania nie powiodły się.

Chłopcy byli wychowankami Centrum Opieki nad Dzieckiem w Szczecinie. Jak podał rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie Maciej Homis, we wtorek od rana byli "w trakcie ucieczki z Centrum", o czym poinformowana została policja i ich prawni opiekunowie

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Kreml zapracuje na zniesienie sankcji? Minister Czaputowicz nie spodziewa się przełomu

/ szef MSZ Jacek Czaputowicz / Telewizja Republika/printscreen

  

Minister Spraw Zagranicznych Jacek Czaputowicz nie spodziewa się, by podczas spotkania przywódców Francji, Niemiec, Ukrainy i Rosji doszło do przełomowych deklaracji ze strony Moskwy. Tym samym uważa, że sankcje wobec tego kraju zostaną utrzymane.

Polska popiera przedłużenie sankcji i myślę, że większość państw także. Niemcy wyraźnie wypowiedziały się w tej sprawie. Nie uważamy, żeby nastąpiły zmiany w postępowaniu Rosji, które byłyby uzasadnieniem do zmiany polityki

- powiedział w poniedziałek w Brukseli szef MSZ Jacek Czaputowicz.

Tego dnia w Paryżu odbywa się szczyt czwórki normandzkiej w sprawie uregulowania konfliktu w Donbasie na wschodzie Ukrainy. Szefowie państw i rządów krajów unijnych będą podejmować decyzję w sprawie sankcji na czwartkowo-piątkowym szczycie. Na razie wszystko wskazuje na to, że restrykcje zostaną przedłużone.

Czaputowicz podkreślał, że UE mogłaby się zdecydować na odejście od sankcji, ale tylko w przypadku jakiejś zdecydowanej zmiany w podejściu Rosji, np. ogłoszenia wycofania wojsk z Donbasu. "Wówczas byłaby to podstawa do dyskusji. Aż tak spektakularnych decyzji nie oczekujemy" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Z jego wypowiedzi wynika, że odblokowana może być za to duńska propozycja, by UE nakładała sankcje za łamanie praw człowieka. Do tej pory "28" nie przyjęła, tak jak to zrobiły Stany Zjednoczone, prawa Magnitskiego. Tzw. ustawy Magnitskiego nazwano imieniem rosyjskiego eksperta podatkowego i księgowego Siergieja Magnitskiego, który został zabity w 2009 r. podczas pobytu w areszcie tymczasowym w Rosji. W 2012 r. ustawę przyjęto w USA, a później również w innych krajach.

Chodzi o to, żeby jednak karać jakimiś sankcjami, czy odmową wizy osoby, które łamią w sposób ewidentny prawa człowieka. Chodziłoby też o oddzielenie kwestii łamania praw człowieka od sytuacji wewnętrznej w danym państwie

- zaznaczył Czaputowicz.

Jego zdaniem w UE jest zrozumienie w tej sprawie, a w poniedziałek podczas dyskusji Rosja była przywoływana przez ministrów spraw zagranicznych jako państwo, które budzi niepokój. Na razie nie ma żadnego harmonogramu w tej sprawie, ale sam fakt, że odbywa się debata - jak ocenił Czaputowicz - jest czymś znaczącym.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl