Premier Morawiecki: W ciągu czterech lat wydatki na służbę zdrowia wzrosły o ponad 50 proc.

/ Twitter.com/@KancelariaSejmu

  

Łączne wydatki na służbę zdrowia w ciągu czterech lat wzrosły o ponad 50 proc.; to wielki wysiłek finansowy, który był możliwy dzięki skuteczności w ściąganiu podatków i redukcji szarej strefy - mówił dzisiaj w Sejmie premier Mateusz Morawiecki.

Premier odpowiadał na pytania zadawane przez posłów, także te dotyczące służby zdrowia. Jak podkreślił Morawiecki, było ich stosunkowo dużo.

- Otóż chcę powiedzieć, że przez cztery lata, kiedy rządziliśmy, nastąpił wzrost liczby lekarzy w systemie służby zdrowia o 11 tys. a pielęgniarek o 17 tys. Po raz pierwszy od wielu lat pojawiło się więcej pielęgniarek

 - mówił premier. - A więc mamy konkret, mamy rezultat - zaznaczył szef rządu.

Premier podkreślił, że nie da się wykształcić lekarzy w rok czy dwa lata, ponieważ proces ten trwa nawet 10 lat.

- My przyjmujemy dzisiaj o 3 tysiące więcej lekarzy niż w czasach PO i PSL, czyli wzrost z 6 tysięcy do około 9 tysięcy - dodał Morawiecki. Apelował, by zaczekać aż nowi lekarze będą gotowi do wykonywania swego zawodu. - Trzeba na pewno poczekać, ale już dzisiaj 11 tysięcy lekarzy pracuje więcej w służbie zdrowia - zaznaczył Morawiecki.

Premier mówił, że wydatki na hospicja i opiekę paliatywną wzrosły w ciągu czterech lat "z ok. 414 mln na 800 mln zł". Podkreślił, że tych pieniędzy "nigdy nie jest zbyt wiele", bo są przeznaczane na opiekę nad osobami "w dramatycznym stanie", ale - jak przekonywał - "przyrost jest".

Premier zaznaczył, że był też pytany o łączne wydatki na służbę zdrowia.

Jak przekonywał, w ciągu czterech lat wzrosły one o ponad 50 proc. w ciągu czterech lat. Według premiera, taki wzrost "to wielki wysiłek finansowy", który był możliwy dzięki skuteczności w ściąganiu podatków i redukcji szarej strefy.

- I należy to zestawić do PKB tak, jak porównujemy to od kilkunastu lat i do PKB już zamkniętego, zweryfikowanego, tak jak porównywaliście to państwo w swoich czasach. I tu przyrost nastąpił - z 4,40 - 4,45 do 5,05 proc. a więc to już ponad proporcjonalny wzrost wydatków na służbę zdrowia

 - mówił.

Szef rządu podkreślił, że podziela pogląd, że jest jeszcze wiele do zrobienia w obszarze służby zdrowia, a deficytów jest mnóstwo.

- Do jednej kwestii chcę odnieść się szczególnie, bo mówiliście państwo wiele o zadłużeniu szpitali, to się kilkanaście razy pojawiło. 14 mld. Czy wiecie państwo, że ten dług był wyższy w czasach PO, kiedy my odziedziczyliśmy po was sytuację w służbie zdrowia, w stanie opłakanym. I zadłużenie szpitali wynosiło wtedy 11 mld zł, co w proporcji do dochodów NFZ, jest wyższe, bo to jest ok 33 proc. niż ten dług, o którym dzisiaj mówiliście. Co państwo na to powiecie?

 - dodał premier, zwracając się do posłów opozycji

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent upamiętni rocznicę Bitwy w Ardenach

/ Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

W poniedziałek prezydent Andrzej Duda weźmie udział w Belgii i Luksemburgu w uroczystościach upamiętniających 75. rocznicę bitwy o Ardeny, w której brali udział polscy lotnicy. Piloci Spitfire'ów 1 stycznia stoczyli zwycięską walkę nad Belgią z samolotami niemieckimi.

Bitwa w Ardenach, stoczona na przełomie lat 1944 i 1945 r., była ostatnią dużą ofensywną wojsk niemieckich na froncie zachodnim w czasie II wojny światowej. Zakończyła się klęską wojsk niemieckich.

„W Belgii uroczystości odbywają się w Bastogne, mieście, które było bronione w trakcie ofensywy w Ardenach przez wojska amerykańskie. Polska, jako jedno z kilku państw, została na nie zaproszona. To pokazuje, jak ważna jest historia w relacjach polsko-belgijskich. To też docenienie tego, co zrobili żołnierze 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, którzy wyzwalali Belgię. Jesteśmy w gronie tych państw, które wyzwalały zachodnią część Europy, obok USA, Wielkiej Brytanii czy Kanady”

- powiedział PAP ambasador RP w Królestwie Belgii Artur Orzechowski.

Jak dodał, 1 stycznia 1945 roku, pod koniec operacji w Ardenach, siły niemieckie podniosły z ziemi ostatnie samoloty, by przeważyć na swoją korzyść losy bitwy. „Trzy polskie dywizjony, które stacjonowały obok Gandawy, stoczyły zwycięska bitwę z samolotami Luftwaffe, zestrzeliwując około 20 maszyn wroga. Była to największa bitwa powietrzna polskiego lotnictwa na Zachodzie w 1945 roku” – powiedział.

Historia potyczki z 1 stycznia 1945 r. jest bardzo ciekawa. Tego dnia Niemcy rozpoczęli realizację planu pod kryptonimem "Bodenplatte", która miała unieszkodliwić samoloty alianckie poprzez zmasowany atak na lotniska w Belgii i Holandii. Do wykonania zadania przygotowano myśliwce, jakie Niemcy posiadali na froncie zachodnim - Focke-Wulfy FW 190 i Messerschmitty Bf 109. Jednym z lotnisk, które mieli zbombardować Niemcy, było St. Denijs Westrem w Belgii, pod Gandawą. Jak przypomina MSZ, na lotnisku tym stacjonowały od października 1944 r. trzy polskie dywizjony (302 Dywizjon "Poznański", 308 "Krakowski" i 317 "Wileński"), tworzące razem 131 Skrzydło Myśliwskie.

Podgandawskie lotnisko przydzielono do ataku jednostkom niemieckiego JG1. Łącznie w stronę Gandawy poleciało około 40 Focke-Wulfów.

Tymczasem trzy polskie dywizjony otrzymały zadanie bombardowania dróg komunikacyjnych i przepraw przez Mozę. 1 stycznia o 8.27 wystartowało dwanaście Spitfire'ów 308 dywizjonu (pod dowództwem kpt. Ignacego Olszewskiego), o 8.40 jedenaście samolotów 317 dywizjonu (kpt. Marian Chełmecki) i o 8.49 osiem maszyn 302 dywizjonu (por. Edward Jaworski). Polskie Spitfire'y zbombardowały wyznaczone cele.

W tym samym czasie nad lotnisko St. Denijs Westrem - jak podaje resort spraw zagranicznych - nadleciały niemieckie myśliwce. Po zrzuceniu bomb zaczęły ostrzeliwać z broni pokładowej cele, zapalając samoloty, ciężarówki, budynki i wszystko inne, co dało się zniszczyć. Obrona przeciwlotnicza została zaskoczona, poza tym jej stan był niepełny, gdyż już wcześniej część przemieściła się na nowe lotnisko w Grimbergen. W wyniku nalotu zginęło trzech żołnierzy z personelu naziemnego - kierowcy kpr. Jerzy Koczwara-Bielka i kpr. Antoni Komorowski oraz mechanik kpr. Józef Sikora, zaś 18 innych zostało rannych (w tym 11 ciężko). Po pojawieniu się nad lotniskiem niemieckich samolotów, stanowisko dowodzenia natychmiast przekazało przez radio prośbę o ratunek do będących w powietrzu Polaków.

Kpt. Chełmecki i kpt. Olszewski zwiększyli prędkość i po chwili ujrzeli kłęby czarnego dymu nad lotniskiem (dywizjon 302 był zbyt daleko od St. Denijs, aby interweniować). Niemcy, zajęci ostrzeliwaniem lotniska, w pierwszej chwili nie dostrzegli Spitfire'ów i dali się zaskoczyć. Polacy rozproszyli się i zaczęła się bezładna pogoń za Niemcami.

Wiele Focke-Wulfów zostało zestrzelonych tuż nad lotniskiem, rozbijając się na okolicznych polach. Niektórzy z pilotów gonili nawet uciekające w kierunku południowo-wschodnim niemieckie samoloty, większość jednak ze względu na brak paliwa pozostała nad Gandawą i czekała na możliwość lądowania. Niestety, w czasie walki zginęło także dwóch lotników, zestrzelonych przez niemieckie myśliwce. Byli to ppor. Wacław Chojnacki z Dywizjonu "Krakowskiego" oraz por. Tadeusz Powierza z Dywizjonu "Wileńskiego". Wraz z trójką mechaników spoczęli na cmentarzu w St. Denijs. Obecnie spoczywają w Lommel.

Z chwilą podjęcia walki przez polskich myśliwców ataki na lotnisko ustały, a personel naziemny rzucił się ku pasom startowym, by usunąć z nich kawałki blach, resztek spalonych pojazdów i jak najszybciej umożliwić polskim pilotom lądowanie.

Podczas ataku na St. Denijs Westrem Niemcy stracili 21 samolotów - 17 pilotów poległo, a 4 dostało się do niewoli.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl