Premier odpowiadał na pytania zadawane przez posłów, także te dotyczące służby zdrowia. Jak podkreślił Morawiecki, było ich stosunkowo dużo.

- Otóż chcę powiedzieć, że przez cztery lata, kiedy rządziliśmy, nastąpił wzrost liczby lekarzy w systemie służby zdrowia o 11 tys. a pielęgniarek o 17 tys. Po raz pierwszy od wielu lat pojawiło się więcej pielęgniarek

 - mówił premier. - A więc mamy konkret, mamy rezultat - zaznaczył szef rządu.

Premier podkreślił, że nie da się wykształcić lekarzy w rok czy dwa lata, ponieważ proces ten trwa nawet 10 lat.

- My przyjmujemy dzisiaj o 3 tysiące więcej lekarzy niż w czasach PO i PSL, czyli wzrost z 6 tysięcy do około 9 tysięcy - dodał Morawiecki. Apelował, by zaczekać aż nowi lekarze będą gotowi do wykonywania swego zawodu. - Trzeba na pewno poczekać, ale już dzisiaj 11 tysięcy lekarzy pracuje więcej w służbie zdrowia - zaznaczył Morawiecki.

Premier mówił, że wydatki na hospicja i opiekę paliatywną wzrosły w ciągu czterech lat "z ok. 414 mln na 800 mln zł". Podkreślił, że tych pieniędzy "nigdy nie jest zbyt wiele", bo są przeznaczane na opiekę nad osobami "w dramatycznym stanie", ale - jak przekonywał - "przyrost jest".

Premier zaznaczył, że był też pytany o łączne wydatki na służbę zdrowia.

Jak przekonywał, w ciągu czterech lat wzrosły one o ponad 50 proc. w ciągu czterech lat. Według premiera, taki wzrost "to wielki wysiłek finansowy", który był możliwy dzięki skuteczności w ściąganiu podatków i redukcji szarej strefy.

- I należy to zestawić do PKB tak, jak porównujemy to od kilkunastu lat i do PKB już zamkniętego, zweryfikowanego, tak jak porównywaliście to państwo w swoich czasach. I tu przyrost nastąpił - z 4,40 - 4,45 do 5,05 proc. a więc to już ponad proporcjonalny wzrost wydatków na służbę zdrowia

 - mówił.

Szef rządu podkreślił, że podziela pogląd, że jest jeszcze wiele do zrobienia w obszarze służby zdrowia, a deficytów jest mnóstwo.

- Do jednej kwestii chcę odnieść się szczególnie, bo mówiliście państwo wiele o zadłużeniu szpitali, to się kilkanaście razy pojawiło. 14 mld. Czy wiecie państwo, że ten dług był wyższy w czasach PO, kiedy my odziedziczyliśmy po was sytuację w służbie zdrowia, w stanie opłakanym. I zadłużenie szpitali wynosiło wtedy 11 mld zł, co w proporcji do dochodów NFZ, jest wyższe, bo to jest ok 33 proc. niż ten dług, o którym dzisiaj mówiliście. Co państwo na to powiecie?

 - dodał premier, zwracając się do posłów opozycji