Jak wynika z przedstawionego przez Prezydium Sejmu wniosku w sprawie wyboru składu osobowego Komisji do Spraw Służb Specjalnych w komisji ma zasiadać siedmiu posłów - czterech z PiS oraz po jednym z KO, Lewicy oraz z PSL-Kukiz'15. O tym, że sejmowa komisja ds. służb specjalnych będzie liczyła siedem osób Izba zdecydowała w minioną środę.

Waldemar Andzel i Marek Opioła byli w poprzedniej kadencji przewodniczącymi komisji, Jarosław Krajewski wiceprzewodniczącym a Michał Jach przez rok jej członkiem. Dwaj posłowie opozycji - Marek Biernacki (obecnie PSL-Kukiz'15) i Adam Szłapka (obecnie KO) również zasiadali w komisji poprzedniej kadencji. Maciej Gdula z Lewicy zasiada w Sejmie po raz pierwszy.

PiS, który ma większość w 460-osobowym Sejmie chce utrzymać również w tej kadencji swoje stałe przewodnictwo w komisji ds. służb specjalnych. Zwyczajowo było ono rotacyjne - co sześć miesięcy zmieniał się przewodniczący i wiceprzewodniczący - na przemian ze strony rządzącej i ugrupowań opozycyjnych.

Według nieoficjalnych informacji PAP, szef komisji najprawdopodobniej nie zmieni się - pozostanie nim, jak na koniec poprzedniej kadencji Waldemar Andzel (PiS). Andzel w poniedziałek nie chciał potwierdzić ani zaprzeczyć tym nieoficjalnym informacjom. "Jeszcze chwilę proszę poczekać" - powiedział jedynie w poniedziałek, pytany czy wejdzie do tej komisji i czy ponownie zostanie jej szefem.

W poprzedniej kadencji w komisji ds. służb specjalnych obok Andzela, Opioły, Krajewskiego, Jacha, Szłapki i Biernackiego, zasiadał Paweł Kukiz. Kukiz pytany we wtorek przez PAP, dlaczego jego obecny klubowy kolega Marek Biernacki, a nie on zasiądą w komisji ds. służb powiedział, że uważa Biernackiego za lepszego fachowca z dłuższym doświadczeniem w tych sprawach i że jego osoba gwarantuje rzetelne reprezentowanie PSL - Kukiz'15 w tej komisji.

Po głosowaniach zaplanowano pierwsze posiedzenie komisji, na którym zostanie wybrane jej prezydium.