Macron w wywiadzie dla tygodnika „The Economist” z 7 listopada mówił o „śmierci klinicznej mózgu” NATO z powodu braku koordynacji między Stanami Zjednoczonymi i Europą. Ostrzegł też inne kraje europejskie, że nie mogą liczyć na pomoc Stanów Zjednoczonych w zakresie obronności. Słowa te wywołały wiele kontrowersji w Europie, a prezydent Francji był za nie wielokrotnie krytykowany.

Stoltenberg pytany o wypowiedź Macrona powiedział, że Europa i Ameryka Północna współpracują ze sobą od dekad.

"USA nie opuszczają Europy, USA wzmacniają obecność militarną w Europie większą ilością żołnierzy, ćwiczeń, amerykańskich inwestycji w infrastrukturę wojskową. Jednocześnie europejscy sojusznicy NATO robią krok do przodu. Nie ma sprzeczności między europejską jednością a jednością transatlantycką. Oczywiście, potrzebujemy więcej europejskich wysiłków w kwestii obronności, ale nie jako alternatywę, coś, co zastępuje NATO, ale jako coś, co wzmacnia europejski filar Sojuszu"

- powiedział.

"Europejska jedność nie może zastąpić jedności transatlantyckiej. Potrzebujemy obu"

- dodał szef Sojuszu Północnoatlantyckiego, wskazując, że te słowa powinny wybrzmieć szczególnie w kontekście brexitu. "Unia Europejska nie obroni Europy. 80 proc. wydatków NATO na obronność to wydatki pozaeuropejskie. Transatlantycka więź pozostaje kluczowa dla bezpieczeństwa Europy. Ostateczną gwarancją dla naszego bezpieczeństwa jest odstraszanie nuklearne NATO" - wskazał.

Szef Sojuszu ostrzegł, że jeśli Europa i Ameryka Północna oddalą się od siebie, NATO zostanie osłabione, ale równocześnie podzielona zostanie również Europa. Szef NATO stwierdził, że najlepszym sposobem na rozwiązanie różnic jest "usiąść i przedyskutować je oraz w pełni zrozumieć przesłania i motywacje". Wskazał, że świat potrzebuje silnych, wielostronnych instytucji, takich jak NATO, i dlatego trzeba wzmacniać, a nie osłabiać Sojusz.

Stoltenberg planuje w przyszłym tygodniu spotkać się w Paryżu z Macronem i rozmawiać o tym.

Od słów Macrona odcięła się m.in. kanclerz Angela Merkel. W sprawie wypowiedział się również premier Mateusz Morawiecki, który w wywiadzie udzielonym dziennikowi "Financial Times" oskarżył Macrona o nieodpowiedzialność. Nazwał NATO "najważniejszym sojuszem na świecie, jeśli chodzi o zachowywanie wolności i pokoju", i powiedział, że kwestionowanie tego, czy członkowie mogą na siebie liczyć w kwestiach obrony - co jest postawą europejskiej architektury bezpieczeństwa - jest "niebezpieczne".

Stoltenberg zapowiedział też, że jeszcze przed szczytem w grudniu w Londynie NATO opublikuje najnowsze dane dotyczące wydatków na zbrojenia poszczególnych państw członkowskich.