Autorzy opublikowanego dzisiaj raportu analizują wdrożenie przez Francję Konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet (zwanej konwencją stambulską). W dokumencie doceniono wysiłki władz francuskich w zakresie wprowadzania jej zaleceń, ale wytknięto liczne niedociągnięcia.

Francuski system „ma trudności z rozpoznaniem specyfiki przemocy wobec kobiet i zrównuje ją z innymi problemami społecznymi” - podkreśla Grupa Ekspertów ds. Zwalczania Przemocy wobec Kobiet i Przemocy Domowej przygotowująca raport.

Eksperci zwracają uwagę na „brak wyspecjalizowanych miejsc noclegowych dla kobiet będących ofiarami przemocy” i wzywają do utworzenia centrów pomocy doraźnej dla ofiar gwałtów i przemocy seksualnej w celu zapewnienia im badań lekarskich oraz wsparcia i poradnictwa. Podkreślają również, że zgodnie z definicją we francuskim prawodawstwie za napaść seksualną i gwałt uznawany jest czyn, do którego doszło przy użyciu przemocy, przymusu lub groźby przez sprawcę. Brak dobrowolnej zgody ofiary nie kwalifikuje czynu jako gwałt.

Ministerstwo sprawiedliwości opublikowało w zeszłym tygodniu raport na temat zabójstw kobiet we Francji. Wnioski raportu mówią o licznych wadach francuskiego systemu sprawiedliwości: niskim wskaźniku zgłoszeń przypadków przemocy domowej, jeszcze niższym wskaźniku dochodzeń, powierzchownych śledztwach prowadzonych w pośpiechu.

Z danych ujawnionych przez Marlene Schiappę, sekretarz stanu ds. walki z dyskryminacją, większość z około 800 zabójstw, do których rocznie dochodzi we Francji, to zabójstwa kobiet dokonane przez ich mężów lub partnerów (z wyjątkiem roku 2015, ponieważ wówczas na statystyki wpłynęły ataki terrorystyczne). Każdego roku około 270 tys. kobiet we Francji pada ofiarą przemocy domowej. 80 proc. skarg na przemoc domową skierowanych do francuskiego wymiaru sprawiedliwości jest umarzanych lub odrzucanych. Zabójcy kobiet zwykle dokonują swoich czynów za pomocą noży, w 33 proc. zabójstwa dokonywane są z użyciem broni palnej. Dane nie wskazują na strukturę etniczną i narodowościową gospodarstw domowych, w których dochodzi do przemocy wobec kobiet.

Dwie trzecie kobiet, będących ofiarami przemocy domowej, przed śmiercią zgłaszało ją służbom. W zdecydowanej większości przypadków również otoczenie wiedziało o przypadkach przemocy. 15 proc. sprawców zabójstw kobiet było wcześniej skazanych za przemoc domową.

Minister sprawiedliwości Nicole Belloubet po opublikowaniu raportu zaproponowała zawieszenie tajemnicy lekarskiej, aby poprawić wykrywalność przypadków przemocy domowej. Trwa dyskusja na ten temat we Francji. Stowarzyszenia lekarzy wskazują, że na około 25 konsultacji lekarskich od dwóch do trzech stanowią przypadki wynikające z przemocy domowej.