Francja nie pomaga zgwałconym kobietom. Raport Rady Europy krytykuje o obecną sytuację w kraju

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Brak tymczasowych mieszkań dla kobiet - ofiar przemocy domowej, niewystarczające kary dla jej sprawców, brak wsparcia dla dzieci będących jej świadkami oraz problematyczna prawnie definicja gwałtu - to wnioski raportu RE o przemocy wobec kobiet we Francji.

Autorzy opublikowanego dzisiaj raportu analizują wdrożenie przez Francję Konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet (zwanej konwencją stambulską). W dokumencie doceniono wysiłki władz francuskich w zakresie wprowadzania jej zaleceń, ale wytknięto liczne niedociągnięcia.

Francuski system „ma trudności z rozpoznaniem specyfiki przemocy wobec kobiet i zrównuje ją z innymi problemami społecznymi” - podkreśla Grupa Ekspertów ds. Zwalczania Przemocy wobec Kobiet i Przemocy Domowej przygotowująca raport.

Eksperci zwracają uwagę na „brak wyspecjalizowanych miejsc noclegowych dla kobiet będących ofiarami przemocy” i wzywają do utworzenia centrów pomocy doraźnej dla ofiar gwałtów i przemocy seksualnej w celu zapewnienia im badań lekarskich oraz wsparcia i poradnictwa. Podkreślają również, że zgodnie z definicją we francuskim prawodawstwie za napaść seksualną i gwałt uznawany jest czyn, do którego doszło przy użyciu przemocy, przymusu lub groźby przez sprawcę. Brak dobrowolnej zgody ofiary nie kwalifikuje czynu jako gwałt.

Ministerstwo sprawiedliwości opublikowało w zeszłym tygodniu raport na temat zabójstw kobiet we Francji. Wnioski raportu mówią o licznych wadach francuskiego systemu sprawiedliwości: niskim wskaźniku zgłoszeń przypadków przemocy domowej, jeszcze niższym wskaźniku dochodzeń, powierzchownych śledztwach prowadzonych w pośpiechu.

Z danych ujawnionych przez Marlene Schiappę, sekretarz stanu ds. walki z dyskryminacją, większość z około 800 zabójstw, do których rocznie dochodzi we Francji, to zabójstwa kobiet dokonane przez ich mężów lub partnerów (z wyjątkiem roku 2015, ponieważ wówczas na statystyki wpłynęły ataki terrorystyczne). Każdego roku około 270 tys. kobiet we Francji pada ofiarą przemocy domowej. 80 proc. skarg na przemoc domową skierowanych do francuskiego wymiaru sprawiedliwości jest umarzanych lub odrzucanych. Zabójcy kobiet zwykle dokonują swoich czynów za pomocą noży, w 33 proc. zabójstwa dokonywane są z użyciem broni palnej. Dane nie wskazują na strukturę etniczną i narodowościową gospodarstw domowych, w których dochodzi do przemocy wobec kobiet.

Dwie trzecie kobiet, będących ofiarami przemocy domowej, przed śmiercią zgłaszało ją służbom. W zdecydowanej większości przypadków również otoczenie wiedziało o przypadkach przemocy. 15 proc. sprawców zabójstw kobiet było wcześniej skazanych za przemoc domową.

Minister sprawiedliwości Nicole Belloubet po opublikowaniu raportu zaproponowała zawieszenie tajemnicy lekarskiej, aby poprawić wykrywalność przypadków przemocy domowej. Trwa dyskusja na ten temat we Francji. Stowarzyszenia lekarzy wskazują, że na około 25 konsultacji lekarskich od dwóch do trzech stanowią przypadki wynikające z przemocy domowej.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Politycy PO sieją panikę. To wielki impuls gospodarczy”. Płażyński ocenia plany Orlenu

Kacper Płażyński / Fotomag/Gazeta Polska

  

- Politycy PO sieją panikę. Pomorze nic nie straci na przejęciu Energi przez PKN Orlen. Konsolidacje spółek energetycznych są potrzebne by liczyć się w ogólnoświatowej grze - podkreślił pomorski poseł PiS Kacper Płażyński.

Na konferencji prasowej w Sejmie Płażyński odniósł się do wypowiedzi polityków PO na temat planów wykupu akcji Grupy Energa przez PKN Orlen.

Dziś na konferencji prasowej pod siedzibą gdańskiej Grupy Energa europoseł PO Janusz Lewandowski stwierdził, że "PiS zachowuje się na Pomorzu jak kolonizator na obcym terytorium". Marszałek Pomorza Mieczysław Struk dodał, że partia rządząca ponosi odpowiedzialność za spadające ceny akcji Grupy Energa. Według prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, próba sprzedaży akcji spółki Energa w cenie 7 złotych jest "ograbianiem obywateli, skarbu państwa, a także samorządów". "Jest to dla nas kolejny przejaw centralizacji Polski, lekceważenia regionów i lokalności. Samorządowcy mówią temu zdecydowane nie" - mówiła Dulkiewicz.

Płażyński ocenił, że politycy PO "sieją panikę".

- Oni mówią, że to działanie haniebne, że coś zabierane jest Pomorzu, a tak nie jest

- przekonywał polityk.

- Faktem jest to, iż polskie spółki energetyczne stoją przed bardzo dużymi wyzwaniami

 - zaznaczył. Wskazał tu budowę farm wiatrowych na szelfie Morza Bałtyckiego.

- Do tego potrzebne są konsolidacje, potrzebne jest łączenie polskich spółek energetycznych, łączenie takich spółek jak Energa i Orlen, gdzie mamy do czynienia z synergią. Orlen ma koncesję, Energa ma szeroki portfel klientów, ale nie ma tak pokaźnych środków na realizację inwestycji takich, jak farmy wiatrowe na morzu

- zaznaczył poseł.

Według Płażyńskiego, połączenie spółek nie odbierze nic Pomorzu. Podkreślił, że po przejęciu Energi przez PKN Orlen spółka nadal płaciłaby podatki do gdańskiego samorządu.

- To jest ogromna szansa rozwojowa dla Gdańska, Pomorza i wielki impuls gospodarczy dla całego kraju

- podkreślił.

- Takie konsolidacje przebiegają na Zachodzie od dłuższego czasu, takie są trendy. Żeby liczyć się w ogólnoświatowej grze dużych podmiotów gospodarczych i energetycznych, potrzebne są duże, narodowe championy. Taka jest strategia polskiego rządu

- zaznaczył poseł PiS.

Dodał, że jako parlamentarzysta z Gdańska cieszy się z zapowiadanego połączenia i ma nadzieję, że uda się szybko je przeprowadzić.

Polityk podał również przykład przejętej wcześniej przez PKN Orlen spółki Anwil. Wskazał, że "za sprawą tego połączenia trwa największa w historii tej spółki inwestycja, która ma się zakończyć w 2022 r. i ma o ponad 50 proc. zwiększyć zdolności wytwórcze nawozów sztucznych przez tę spółkę". Dodał też, że od czasu przejęcia spółki, wpływy włocławskiego samorządu stale rosną, powstają również nowe miejsca pracy, a w regionie więcej inwestuje się w innowacje i technologie.

- To samo będzie także w Gdańsku

 - stwierdził Płażyński.

"Dziwię się, iż ludzie z Pomorza, którzy powinni dobrze życzyć Gdańskowi, Pomorzu i całej Polsce, tego nie robią". Ocenił, że przejęcie Energi przez Orlen to "łączenie spółek skarbu państwa z zachowaniem odrębności kapitałowej".

W ubiegły czwartek PKN Orlen ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Grupy Energa. Koncern podkreślił, że planowana transakcja wpisuje się w jego strategię, która zakład budowę silnego multienergetycznego koncernu, w tym dalszy rozwój obszaru energetyki, także w obszarze źródeł odnawialnych.

W dzisiejszym komunikacie Grupa Energa potwierdziła, że "wezwanie PKN Orlen do kupna akcji Energi SA miało miejsce w ubiegłym tygodniu". "Spółka ogłosiła wezwanie do zapisywania się na sprzedaż wszystkich wyemitowanych akcji Energi SA. Obecnie zarząd Energi SA analizuje warunki wezwania oraz konsekwencje ekonomiczno-finansowe dla Grupy Energa i zgodnie z przepisami prawa przekaże swoje stanowisko dotyczące ogłoszonego wezwania najpóźniej 2 dni robocze przed dniem rozpoczęcia przyjmowania zapisów, który przypada 31 stycznia 2020 roku. Czekamy na kolejne etapy tego procesu" - poinformowano.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl