Zamordowano dziennikarkę która pisała o korupcji. Podejrzany "zleceniodawca" w rękach policji

Zdjęcie ilustracyjne / By Futurhit12 - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=72185341

  

Zatrzymano mężczyznę podejrzanego o to, że pośredniczył w zleceniu zabójstwa znanej maltańskiej dziennikarki śledczej Daphne Caruany Galizii - poinformowało dzisiaj źródło w policji. Reuters pisze o potencjalnie dużym kroku w dochodzeniu.

Uważa się, że pośrednik połączył osobę podejrzaną o zlecenie zabójstwa Galizii z mężczyznami oskarżonymi o tę zbrodnię, a także osobami, które pomogły zdobyć urządzenie wybuchowe użyte w operacji.

Caruana Galizia, która pisała o korupcji wśród maltańskich polityków, zginęła w zamachu bombowym przed swoim domem w pobliżu maltańskiej stolicy Valetty w październiku 2017 roku.

Gazeta "Times of Malta" poinformowała we wtorek, że rząd rozważa ułaskawienie, jeśli podejrzany pośrednik doprowadzi śledczych do organizatora całej operacji.

Policyjne źródło, mające bezpośrednią wiedzę na temat sprawy, przekazało, że do zatrzymania pośrednika doszło w czwartek w ramach oddzielnego śledztwa.

"Times of Malta" przekazał, że eksperci z Europolu, europejskiej organizacji policyjnej, byli gotowi przejąć urządzenia wybuchowe będące w posiadaniu podejrzanego pośrednika po otrzymaniu zezwolenia od sędziego.

Śmierć Caruany Galizii, którą czasami nazywano "jednoosobową Wikileaks", wywołała ogromne poruszenie nie tylko na Malcie, ale także poza jej granicami. Reuters wskazuje, że zabójstwo Galizii zszokowało europejską opinię publiczną i podało w wątpliwość rządy prawa na Malcie.

Trzech mężczyzn podejrzanych o dokonanie zabójstwa zatrzymano w grudniu 2017 r. Mieli oni podłożyć bombę w samochodzie dziennikarki i odpalić ją zdalnie. Twierdzą, że są niewinni.

Rząd i policja nie skomentowali sprawy zatrzymania pośrednika, ale - jak wskazuje Reuters - premier Malty Joseph Muscat powiedział w niedzielę, że chce ujawnić całą prawdę o morderstwie Galizii, nawet jeśli oznaczałoby to, że rząd będzie musiał podjąć "trudne decyzje".

53-letnia autorka popularnego bloga ujawniała najciemniejsze aspekty maltańskiej polityki, koncentrując się na przypadkach korupcji wśród miejscowych polityków, nie wahając się wskazać na żonę premiera Muscata. Atakowała premiera, a także szefa opozycji Adriana Delię. Pisała o maltańskich gangsterach i handlarzach narkotyków. Prowadziła też dochodzenie w sprawie Panama Papers i obnażyła powiązania między głównymi politykami i spółkami krzakami. Opublikowała ponad 20 tys. artykułów potępiających nadużycia władzy, przypadki korupcji i niewłaściwego administrowania.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Gardzienice: przedpremierowy pokaz "Wyzwolenia"

/ http://gardzienice.org/

  

W piątek w Ośrodku Praktyk Teatralnych "Gardzienice" odbędzie się pierwszy pokaz "Wyzwolenia" na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego, nowego widowiska w reżyserii Włodzimierza Staniewskiego - poinformowała Joanna Wojciechowska z Ośrodka Praktyk Teatralnych (OPT) "Gardzienice".

Notę reżyserską Staniewskiego otwierają dwa motta z utworu Wyspiańskiego: "W tej walce z myślą walczy własną, by ujrzeć ją dla siebie jasną" (Akt II, Inna Dekoracja) i "Bo nie ma takiej myśli niejasnej, której by człowiek, myślący jasno i wyraziście, nie przenikał i nie rozumiał" (Akt II, do Maski 8).

Wyznaniem tym (zeznaniem) daje nam Wyspiański do zrozumienia, czym jest "Wyzwolenie". "Czym jest?" - a nie - "o czym jest?". Jest gęstwiną "myśli niejasnych, lasem pełnym tajemnic i zagadek". Sens ich rozumie tylko sam Autor – Sfinks

- podkreślił reżyser.

Zwrócił uwagę, że "jest to gra". - Odwaga przystąpienia do gry ma nobilitować tego, kto do niej przystąpi (reżyser, filozof, literaturoznawca). Objaśni zagadki Sfinksa, być Edypem – oto, do jakiego sprawdzianu wzywa Wyspiański swoich akolitów. Wielu daje się wciągnąć w tę grę, podchodząc do "Wyzwolenia" z powagą, jakby to była walka na śmierć i życie - napisał w nocie.

"Jakby w zawiłościach i szaradach dramatu kryły się dantejskie głębie, jakby to była kosmiczna rozprawa na temat Polski i Polaka, Bohatera Prometejskiego, Historii, Sztuki, Wiary, Kwestii Kobiecej, Rewolucji, Sprawiedliwości Dziejowej, Śmierci"

- dodał.

Staniewski przyznał, że "nie znajduję celniejszej, ogólnej refleksji (i podpowiedzi) na temat Wyzwolenia niż ta, którą sformułowała znawczyni Wyspiańskiego: U Wyspiańskiego nie ma opowieści, nie ma rozwijania pięknych myśli, nie ma tłuczenia psychologii, lecz budowanie obrazów zmieszanych z rytmem, z wierszem, który galopuje. (...) Trzeba szukać tego, co jest poza poziomem zwykłego dialogu, tego, co się dzieje poza słowami, to znaczy rytmiczności, dynamiki, energii, która jest poza gadulstwem".

Jest zatem "Wyzwolenie" glosolalią? A jej motywem naczelnym gra w teatr? Jeśli tak, to jakże świetne to lustro, w którym odbija się plątanina artykulacji dzisiejszego świata 

- napisał reżyser.

Jak zaznaczył, "Wyzwolenie nie bardzo nadaje się dziś na dramat rewizji polskiej myśli i polskich postaw narodowych". - Beznadziejnie trudna czytelność "Wyzwolenia" nie powinna być motywacją do intelektualnej pychy w promowaniu nadinterpretacji tego gąszczu myśli niejasnych. Brak higieny powinien być raczej powodem wstydu i zażenowania - ocenił.

"Wyzwolenie" jest pojęciem uwodzącym i zniewalającym. W literaturze przedmiotu mówi się, że tytuł ten jest ironiczny, samoośmieszający. "Wyzwolenie" dopomina się, by grać je ironicznie i samoośmieszająco. Tekst wyśmiewano niemiłosiernie. Po premierze i w następnych dekadach. Nie chcieliśmy iść tym tropem. To zbyt wygodne, choć nad wyraz łatwe. Chcieliśmy wgryzać się we frazy Wyspiańskiego z żarliwością neofity

- wyjaśnił.

W "Wyzwoleniu" nie ma "wyzwolenia". A może jest coś więcej? Może chodziło o osiągnięcie takiego poziomu napięcia, przy którym doznajemy oczyszczenia; tego świętego doznania litości i trwogi? Może, może, może...

- napisał w nocie Staniewski.

Autorem widowiska i twórcą kompozycji przestrzeni jest Włodzimierz Staniewski. Muzykę skomponował Zygmunt Konieczny. Inwencje muzyczne - Volkera Biesenbendera.
Występują muzycy: Tetiana Oreshko-Muca, Rafał Granat, Nikodem Sobek, Przemysław Pacek, Małgorzata Bardak, Jakub Michalak i Adam Lipiński. Reżyseria światła - Paweł Kieszko. Za multimedia odpowiada Krzysztof Dziwny. Współpraca przy kostiumach - Masza Kapustina.
Występują: Mariusz Gołaj, Joanna Holcgreber, Marcin Mrowca, Anna Dąbrowska, Paweł Kieszko, Jan Żórawski, Dorota Kołodziej, Tatiana Oreshko-Muca, Magdalena Pamuła, Aleksandra Zawłocka, Kacper Lech, Beata Szymańska oraz studenci XIV Akademii Praktyk Teatralnych "Gardzienice".

Przygotowanie przedstawienia dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach zadania pt. "Realizacja Festiwalu XX-lecia Akademii Praktyk Teatralnych oraz przygotowanie przedstawienia opartego na Wyzwoleniu Stanisława Wyspiańskiego".

Pierwszy pokaz "Wyzwolenia" w siedzibie OPT "Gardzienice" - 13 grudnia. Premiera przedstawienia - 27 i 28 marca 2020 r.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl