Film realizują twórcy związani z regionem podlaskim (scenariusz i reżyseria Krzysztof Szubzda), produkcja była realizowana w wielu miejscach w regionie, np. w Białymstoku, Supraślu i Drohiczynie, dzięki nowym technologiom odtwarzano też nieistniejące już obiekty historyczne.

Krzysztof Szubzda poinformował, że początkiem opowieści jest - jak mówił - białostocka autentyczna historia, "choć mglista i niejasna", o tajemniczej kobiecie, "czarnej damie" z 20-lecia międzywojennego, którą usłyszał od historyka.

Na kanwie tych niejasnych wydarzeń budujemy historię dziewczyny, która wróciła z Warszawy do Białegostoku i z nieznanych przyczyn zaczęła się mścić, robić nerwowe, gwałtowne, zbrodnicze rzeczy. Łączymy to z kilkoma innymi zjawiskami, nie chcę ich zdradzać

 - opowiadał Szubzda.

Odtwórczyni tytułowej roli Izabela Maria Wilczewska (aktorka Białostockiego Teatru Lalek) powiedziała, że jej postać to "dramatyczny charakter z tragiczną historią".

To jest smutna postać o skomplikowanej przeszłości

- zdradziła.

Białystok gra tu na pewno główną rolę, ale pokazaliśmy też miejsca wokół

 - mówił Szubzda. Wymienił Supraśl, Drohiczyn. Drugi reżyser filmu Łukasz Seweryński dodał, że dzięki technikom cyfrowym publiczność będzie mogła zobaczyć Hotel Ritz, który kiedyś istniał w mieście czy Wielką Synagogę. Produkcję filmu dofinansowano z budżetu miasta Białegostoku z funduszu filmowego oraz samorządu województwa podlaskiego (kwoty odpowiednio 80 i 90 tys. zł

Zastępca dyrektora wydziału kultury, promocji Urzędu Miejskiego w Białymstoku Agnieszka Brulińska przypomniała, że miasto wspiera "Czarną Damę" od 2016 r., od początku realizacji tego pomysłu, gdy pojawił się pierwotny scenariusz. Zrealizowano pierwszy odcinek serialu, bo "Czarna Dama" miała być w początkowych zamierzeniach twórców serialem, potem producenci zwrócili się o wsparcie pełnometrażowego filmu.

Pomysł nam się bardzo spodobał, nie tylko dlatego, że mówi on o przedwojennym Białymstoku, wskrzesza tego ducha, atmosferę przedwojennego Białegostoku, ale też dlatego, ze mamy okazję wyeksponować nasze lokalne środowisko twórcze, artystów, aktorów. Na tym też miastu Białystok zawsze zależy

 - powiedziała Agnieszka Brulińska.

Wicemarszałek województwa podlaskiego Stanisław Derehajło dodał, że samorząd jest zadowolony, że w filmie pojawia się region, a film jest "świetną" promocją województwa robioną przy wsparciu rodzimych twórców.

To jest kierunek, w którym na pewno będziemy zmierzali. Nie ukrywam, że trwają prace w zarządzie województwa w tej chwili, żeby móc wspierać takie inicjatywy stale, żeby powołać specjalny fundusz na wspieranie właśnie inicjatyw filmowych

 - powiedział Derehajło.

Akcja filmu dzieje się na terenach przedwojennej Białostocczyzny. To inspirowana prawdziwymi wydarzeniami kryminalna historia tajemniczej kobiety. Iga – w tej roli Izabela Wilczewska, aktorka Białostockiego Teatru Lalek – uciekając przed trudną przeszłością, wraca do rodzinnego Białegostoku. Okazuje się jednak, że w prowincjonalnym mieście, gdzie przeplatają się historie sekretnej podlaskiej sekty, polskich i rosyjskich sąsiadów oraz mafijnych interesów żydowskiego półświatka, niełatwo znaleźć schronienie. Jednak największym zagrożeniem może okazać się jej własna przeszłość…