Kryminalni z toruńskiej komendy ustalili, kto stoi za dwoma napadami na stacje paliw w Toruniu. Do tych zdarzeń doszło 7 i 12 listopada

- poinformował w poniedziałek mł. asp. Chrostowski.

Pierwszego rozboju mężczyzna miał się dopuścić ok. godz. 2.00 w nocy na stacji benzynowej przy Szosie Bydgoskiej. Groził tam pracownicom pałką teleskopową i ukradł kilkaset złotych. Drugi raz zaatakował kilka dni później - o godz. 1.00 w nocy na stacji przy ul. Polnej.

Tam uderzył pracownika w ramię podobnym przedmiotem i ukradł z kasy kilkaset złotych, po czym uciekł. Kryminalni od początku łączyli te dwie sprawy ze sobą i byli przekonani, że stoi za nimi ta sama osoba

- podkreślił mł. asp. Chrostowski.

Śledczy po analizie śladów pozostawionych na stacjach wytypowali możliwego sprawcę. Aresztowali go przy ul. Chrobrego w ubiegłym tygodniu.

"Mężczyzna już usłyszał zarzuty za dwa rozboje. Grozi mu za to do 12 lat więzienia. Sąd przychylił się do wniosku organów ścigania i aresztował podejrzanego na najbliższe trzy miesiące" - dodał mł. asp. Chrostowski.