Żubra z postrzelinami i odciętą głową znalazły późnym popołudniem w niedzielę dwie osoby w lesie w okolicach Dąbrówna (Pomorskie). Sprawę prowadzi słupska policja. Jak poinformowała oficer prasowa Monika Sadurska, na tym terenie prowadzone było zbiorowe polowanie.

"Sami jesteśmy wstrząśnięci tą sprawą. Polska przecież na całym świecie przyrodniczym, zoologicznym jest znana z wielkiego wysiłku, jaki włożyła w odtworzenie gatunku żubra. (…) Jeżeli dojdzie do ustalenia winnego czy winnych i będzie to myśliwy, to my, poza postępowaniem karnym, prowadzić będziemy odrębne postępowanie dyscyplinarne. Kara, zapewniam, będzie tylko jedna"

- powiedział Zubel, mając na uwadze karę wykluczenia z Polskiego Związku Łowieckiego.

Poinformował, że ze względu na autonomiczny charakter kół łowieckich, które działają na poszczególnych obwodach łowieckich, zarząd okręgowy nie ma jednolitej informacji dotyczącej polowań. Te wprowadzane są do książek poszczególnych kół. Jednocześnie wskazał, że policja już je zabezpieczyła. On natomiast nie ma wglądu do elektronicznych kopii tych dokumentów, bo takowe nie istnieją.

Zubel zaznaczył, że żubra mogli zabić kłusownicy. "Wariantów jest dużo. (…) Czekamy na ustalenia organów ścigania, na ustalenie sprawcy przestępstwa" – powiedział. Dodał, że za zabicie żubra, który jest pod ścisłą ochroną, grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, a jeśli w tym celu użyta była nielegalna broń – to nawet do 8 lat więzienia.

W jego ocenie pozostawienie tuszy i odciętej głowy żubra na miejscu zdarzenia może świadczyć o tym, że sprawca bądź sprawcy zostali spłoszeni.

"Ktoś, kto to zrobił, liczył się z konsekwencjami. Nie wchodzi w rachubę jakakolwiek pomyłka. Żubr jest zwierzęciem niepodobnym do żadnego innego. Każdy myśliwy, mając precyzyjną broń, widzi i musi wiedzieć, do czego strzela. A żubrowi, pomijając ubarwienie, daleko też do jelenia, który jest dużym zwierzęciem, ale jednak cztery razy mniejszym od żubra"

– zaznaczył Zubel.

W niedzielę policjanci zabezpieczyli miejsce znalezienia martwego żubra, wykonali oględziny i przesłuchali świadków. Zarówno głowa, jak i tusza zwierzęcia zostały zabezpieczone do badań.