Odwaga Polakom się opłaciła. Były reprezentant ocenia mecz w Jerozolimie

/ facebook.com/pjona9official

  

Zdaniem Pawła Golańskiego w meczu z Izraelem polscy piłkarze udowodnili, że potrafią grać odważnie, widowiskowo i zdominować rywala. "Pokazali, że odwaga i pewność siebie się opłaca. Pierwsze 45 minut było najlepsze w tych eliminacjach" - podkreślił były reprezentant kraju.

Biało-czerwoni, którzy już wcześniej byli pewni awansu do przyszłorocznych mistrzostw Europy, po sobotnim zwycięstwie na wyjeździe z Izraelem 2:1 zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie G eliminacji.

Jak podkreślił Golański, to cenny sukces polskiej drużyny, bowiem gospodarze przed własną publicznością potrafią być skuteczni.

Graliśmy z rywalem, który u siebie strzelał gole w każdym spotkaniu od 2017 roku. Mieliśmy jednak plan na ten mecz. Wyszliśmy na reprezentację Izraela bardzo wysoko, odważnie, przejęliśmy środek pola, świetnie "pressowaliśmy", odzyskiwaliśmy piłki już na połowie rywala i stwarzaliśmy sobie sytuacje. To było chyba najlepsze 45 minut w tych eliminacjach, bo w pierwszej połowie całkowicie zdominowaliśmy Izrael na jego boisku. To jest bardzo optymistyczne i cieszy

– podsumował 14-krotny reprezentant Polski.

Były obrońca dodał, że w pierwszej części spotkania zabrakło jedynie kropki nad i, czyli wykorzystania dobrych sytuacji, które przed przerwą mieli m.in. Przemysław Frankowski, Sebastian Szymański czy Piotr Zieliński.

Nad tym trzeba oczywiście pracować. Piłkarze pokazali jednak, że odwaga i pewność siebie się opłaca. To prawda, grali bez presji, lecz nie zmienia to wcale faktu, że zdominowali dobrego rywala i grali widowiskowo, czego często brakowało we wcześniejszych spotkaniach w eliminacjach.

Zdaniem Golańskiego dobrego wrażenia z występu kadry nie zaciera nawet mniej udane ostatnie pół godziny, kiedy drużyna trenera Jerzego Brzęczka głównie się broniła i straciła gola w 88. minucie. Jak wskazał, nie można liczyć na to, że przeciwnik, który nie należy do europejskich outsiderów, nie stworzy sobie sytuacji grając na własnym stadionie.

Końcówka była nerwowa, ale i tak miałem wrażenie, że Polacy mieli ten mecz pod kontrolą. Nie da się przez 90 minut grać tylko pod bramką rywala, szczególnie z dobrym zespołem. Cofnięcie się mogło wynikać też z utraty sił, bo w pierwszej połowie graliśmy bardzo agresywnie i wysoko, co kosztowało dużo zdrowia. Przychodzi moment, kiedy trzeba się wycofać, a przeciwnik takiej klasy jak Izrael zawsze stworzy sobie sytuację.

Polacy w ostatnim meczu eliminacji zagrają we wtorek ze Słowenią na PGE Narodowym w Warszawie (godz. 20.45).

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kuriozalne orzeczenie Sądu Najwyższego. Spychalski: Sytuacja niedopuszczalna

/ Zrzut ekranu z TVP Info

  

- To jest sytuacja niedopuszczalna, tak dalej być nie może. Sędziowie SN podejmując wczoraj tę tzw. uchwałę, wyszli naprawdę daleko, daleko poza granicę tego, co nazywa się orzekaniem w sądach - ocenił w #Jedziemy Michała Rachonia rzecznik prezydenta RP Błażej Spychalski.

Wczoraj trzy Izby Sądu Najwyższego podjęły uchwałę dotyczącą udziału w składach sędziowskich osób wyłonionych przez KRS w nowym składzie i statusu takich sędziów.

"Nienależyta obsada sądu występuje wtedy, gdy w składzie sądu znajduje się osoba wyłoniona na sędziego przez Krajową Radę Sądownictwa w obecnym składzie" 

- wynika z tej uchwały.

W środę marszałek Sejmu Elżbieta Witek skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego między Sejmem a Sądem Najwyższym oraz prezydentem RP a SN.

W związku ze wszczęciem przez Trybunał Konstytucyjny postępowania z wniosku marszałek Sejmu, czwartkowe posiedzenie trzech Izb Sądu Najwyższego zostaje zawieszone

- oświadczyła w środę prezes TK Julia Przyłębska.

[polecam:https://niezalezna.pl/307472-po-pytaniu-gersdorf-zebraly-sie-trzy-izby-sadu-najwyzszego-ogloszono-decyzje]

W ocenie rzecznika prezydenta RP Błażeja Spychalskiego "problem jest przede wszystkim z tym tzw. orzeczeniem, które wczoraj zostało wydane, bo mówi ono mniej więcej tak - >>co prawda jest prawo powszechnie obowiązujące w Polsce, ale to my - sędziowie SN - będziemy mogli mówić, co tym prawem jest, a co tym prawem w istocie nie jest<<".

To jest sytuacja niedopuszczalna, tak dalej być nie może. Sędziowie SN podejmując wczoraj tę tzw. uchwałę, wyszli naprawdę daleko, daleko poza granicę tego, co nazywa się orzekaniem w sądach

- dodał.

Prezydencki minister podkreślił, że "jest polska konstytucja, w której bardzo wyraźnie mamy powiedziane, co jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego w Polsce, jest TK, czyli jedyny w Polsce organ, który orzeka o tym czy dane prawo uchwalone przez Sejm jest zgodne z konstytucją".

A wczoraj sędziowie mówią "to wszystko prawda, ale to my będziemy twierdzili czy dane rozwiązania przyjęte przez parlament, przyjęte zgodnie z polską konstytucją, są prawem powszechnie obowiązującym, przede wszystkim obowiązujące nas, sędziów SN, czy nie"

- dodał.

Zdaniem Błażeja Spychalskiego "ta tzw. uchwała jest po prostu kuriozalna, także w tej materii, że w sposób rożny sędziowie SN chcą traktować sędziów, którzy są sędziami sądów powszechnych w Polsce".

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: TVP Info, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts