Polska pierwsza w grupie, awans kolejnych czterech drużyn

/ pzpn

  

Polscy piłkarze, którzy już wcześniej byli pewni awansu do mistrzostw Europy, pokonali na wyjeździe Izrael 2:1 i zapewnili sobie pierwsze miejsce w grupie G eliminacji. W sobotę przepustki do przyszłorocznego turnieju wywalczyły Austria, Chorwacja, Holandia i Niemcy.

Spotkanie w Jerozolimie przez długi czas przebiegało pod dyktando Polaków, którzy wykorzystywali słabą postawę gospodarzy w defensywie i ich liczne nieporozumienia. Już w czwartej minucie swojego pierwszego gola w tych eliminacjach strzelił Grzegorz Krychowiak, a na początku drugiej połowy podwyższył Krzysztof Piątek.

Skrót meczu Polaków z Izraelem

Mecz w Jerozolimie, który kilka dni temu stał pod znakiem zapytania z powodu napiętej sytuacji w Izraelu, odbył się bez zakłóceń – nie licząc oczywiście wtargnięcia kibica na boisko.

To był trudny tydzień dla wszystkich, było wiele niepotrzebnej dyskusji. Okazuje się, że czasami twitterowe bajki (o planowanym ataku palestyńskich islamskich dżihadystów) czy jakieś spekulacje są ważniejsze niż zdanie premiera czy prezydenta. Przyjechaliśmy tutaj, bo wiedzieliśmy, że będzie spokojnie

- przyznał po końcowym gwizdku prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Dzięki zwycięstwu biało-czerwoni, którzy na koniec eliminacji podejmą we wtorek w Warszawie Słowenię, zapewnili sobie triumf w grupie G. Zgromadzili 22 punkty i mają trzy przewagi nad Austrią, która pokonała u siebie Macedonię Północną 2:1 i także zagra w Euro 2020. Polacy mają jednak lepszy bezpośredni bilans z tym rywalem, więc nie stracą pierwszej pozycji niezależnie od wyników ostatniej kolejki.

Jeżeli chodzi o Austriaków, to będzie ich trzeci udział w mistrzostwach Europy, z czego raz nie brali udziału w eliminacjach jako współgospodarze turnieju (2008). Izrael ma jeszcze szansę, aby zagrać w przyszłorocznej imprezie, bowiem wystąpi w marcowych barażach Ligi Narodów. W innym meczu grupy G Słowenia wygrała w Lublanie z Łotwą 1:0. Samobójcze trafienie zaliczył Igors Tarasovs, były piłkarz Jagiellonii Białystok i Śląska Wrocław.

Oprócz Austriaków w sobotę awans zapewnili sobie Niemcy, Holendrzy i Chorwaci. Drużyna trenera Joachima Loewa wygrała u siebie w grupie C z Białorusią 4:0, a dwie bramki zdobył mistrz świata z 2014 roku Toni Kroos. "Mój zespół ma dużą jakość, ale kilku graczy wciąż potrzebuje czasu, aby się jeszcze bardziej rozwinąć" - przyznał Loew.

Występujący w tej samej grupie Holendrzy - w istotnym spotkaniu dla układu tabeli - zremisowali na wyjeździe z Irlandią Północną 0:0. Gospodarze w pierwszej połowie nie wykorzystali rzutu karnego - Steven Davis kopnął wysoko nad poprzeczką. Taki wynik w Belfaście oznaczał awans "Pomarańczowych" - nieobecnych na Euro 2016, a Wyspiarze zagrają w wiosennych barażach. W tabeli Niemcy mają 18 punktów, Holandia 16, a Irlandia Północna - 13. Już od dawna w stawce nie liczyły się Białoruś - 4 pkt i Estonia - 1.

Zgodnie z przewidywaniami bardzo ciekawie jest w także pięciozespołowej grupie E. Tam z awansu cieszyła się w sobotę Chorwacja, która - choć przegrywała do przerwy 0:1 - pokonała ostatecznie u siebie grającą od 66. minuty w dziesiątkę Słowację 3:1. W innym meczu tej grupy Azerbejdżan przegrał u siebie z Walią 0:2. Chorwaci zakończyli już zmagania i wiadomo, że z dorobkiem 17 punktów w ośmiu meczach zajmą pierwsze miejsce, a o drugie wciąż walczą Węgry - 12, Walia - 11 i Słowacja - 10.

We wtorek Słowacja podejmie mający zaledwie jeden punkt Azerbejdżan, natomiast Walia zagra z Węgrami. Słowacy mogą wywalczyć awans pod dwoma warunkami - muszą wygrać i dodatkowo liczyć na remis w Cardiff. Jeśli w Walii nie będzie remisu, to z kwalifikacji będzie się cieszył zwycięzca tej potyczki.

Od kilkudziesięciu godzin trwa radość w Finlandii. Tamtejsi piłkarze po zwycięstwie u siebie nad Liechtensteinem 3:0 po raz pierwszy w historii zakwalifikowali się na mistrzowską imprezę. W piątek awans wywalczyła też Szwecja, a wcześniej - oprócz Polski - również Francja, Turcja, Anglia, Czechy, Belgia, Hiszpania, Rosja, Włochy oraz Ukraina.

Przyszłoroczne mistrzostwa Europy, które potrwają od 12 czerwca do 12 lipca, nie mają jednego czy dwóch państw-gospodarzy. Mecze odbędą się w 12 miastach - od Hiszpanii po Azerbejdżan. Wezmą w nich udział 24 reprezentacje. Do 20 wyłonionych w eliminacjach dołączą cztery poprzez baraże Ligi Narodów.

Losowanie fazy grupowej odbędzie się 30 listopada w Bukareszcie, jednym z miast-gospodarzy turnieju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Politycy PO sieją panikę. To wielki impuls gospodarczy”. Płażyński ocenia plany Orlenu

Kacper Płażyński / Fotomag/Gazeta Polska

  

- Politycy PO sieją panikę. Pomorze nic nie straci na przejęciu Energi przez PKN Orlen. Konsolidacje spółek energetycznych są potrzebne by liczyć się w ogólnoświatowej grze - podkreślił pomorski poseł PiS Kacper Płażyński.

Na konferencji prasowej w Sejmie Płażyński odniósł się do wypowiedzi polityków PO na temat planów wykupu akcji Grupy Energa przez PKN Orlen.

Dziś na konferencji prasowej pod siedzibą gdańskiej Grupy Energa europoseł PO Janusz Lewandowski stwierdził, że "PiS zachowuje się na Pomorzu jak kolonizator na obcym terytorium". Marszałek Pomorza Mieczysław Struk dodał, że partia rządząca ponosi odpowiedzialność za spadające ceny akcji Grupy Energa. Według prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, próba sprzedaży akcji spółki Energa w cenie 7 złotych jest "ograbianiem obywateli, skarbu państwa, a także samorządów". "Jest to dla nas kolejny przejaw centralizacji Polski, lekceważenia regionów i lokalności. Samorządowcy mówią temu zdecydowane nie" - mówiła Dulkiewicz.

Płażyński ocenił, że politycy PO "sieją panikę".

- Oni mówią, że to działanie haniebne, że coś zabierane jest Pomorzu, a tak nie jest

- przekonywał polityk.

- Faktem jest to, iż polskie spółki energetyczne stoją przed bardzo dużymi wyzwaniami

 - zaznaczył. Wskazał tu budowę farm wiatrowych na szelfie Morza Bałtyckiego.

- Do tego potrzebne są konsolidacje, potrzebne jest łączenie polskich spółek energetycznych, łączenie takich spółek jak Energa i Orlen, gdzie mamy do czynienia z synergią. Orlen ma koncesję, Energa ma szeroki portfel klientów, ale nie ma tak pokaźnych środków na realizację inwestycji takich, jak farmy wiatrowe na morzu

- zaznaczył poseł.

Według Płażyńskiego, połączenie spółek nie odbierze nic Pomorzu. Podkreślił, że po przejęciu Energi przez PKN Orlen spółka nadal płaciłaby podatki do gdańskiego samorządu.

- To jest ogromna szansa rozwojowa dla Gdańska, Pomorza i wielki impuls gospodarczy dla całego kraju

- podkreślił.

- Takie konsolidacje przebiegają na Zachodzie od dłuższego czasu, takie są trendy. Żeby liczyć się w ogólnoświatowej grze dużych podmiotów gospodarczych i energetycznych, potrzebne są duże, narodowe championy. Taka jest strategia polskiego rządu

- zaznaczył poseł PiS.

Dodał, że jako parlamentarzysta z Gdańska cieszy się z zapowiadanego połączenia i ma nadzieję, że uda się szybko je przeprowadzić.

Polityk podał również przykład przejętej wcześniej przez PKN Orlen spółki Anwil. Wskazał, że "za sprawą tego połączenia trwa największa w historii tej spółki inwestycja, która ma się zakończyć w 2022 r. i ma o ponad 50 proc. zwiększyć zdolności wytwórcze nawozów sztucznych przez tę spółkę". Dodał też, że od czasu przejęcia spółki, wpływy włocławskiego samorządu stale rosną, powstają również nowe miejsca pracy, a w regionie więcej inwestuje się w innowacje i technologie.

- To samo będzie także w Gdańsku

 - stwierdził Płażyński.

"Dziwię się, iż ludzie z Pomorza, którzy powinni dobrze życzyć Gdańskowi, Pomorzu i całej Polsce, tego nie robią". Ocenił, że przejęcie Energi przez Orlen to "łączenie spółek skarbu państwa z zachowaniem odrębności kapitałowej".

W ubiegły czwartek PKN Orlen ogłosił wezwanie na 100 proc. akcji Grupy Energa. Koncern podkreślił, że planowana transakcja wpisuje się w jego strategię, która zakład budowę silnego multienergetycznego koncernu, w tym dalszy rozwój obszaru energetyki, także w obszarze źródeł odnawialnych.

W dzisiejszym komunikacie Grupa Energa potwierdziła, że "wezwanie PKN Orlen do kupna akcji Energi SA miało miejsce w ubiegłym tygodniu". "Spółka ogłosiła wezwanie do zapisywania się na sprzedaż wszystkich wyemitowanych akcji Energi SA. Obecnie zarząd Energi SA analizuje warunki wezwania oraz konsekwencje ekonomiczno-finansowe dla Grupy Energa i zgodnie z przepisami prawa przekaże swoje stanowisko dotyczące ogłoszonego wezwania najpóźniej 2 dni robocze przed dniem rozpoczęcia przyjmowania zapisów, który przypada 31 stycznia 2020 roku. Czekamy na kolejne etapy tego procesu" - poinformowano.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl