Trzaskowski odpuszcza: "Nie będę startował na prezydenta". Jego argument... zwala z nóg!

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zadeklarował dziś, że nie będzie startował, jako kandydat opozycji w wyborach prezydenckich. Jego zdaniem, najlepszym kandydatem opozycji na to stanowisko jest wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska. Bardziej zaskakujące jest tłumaczenie Trzaskowskiego. Nie chce startować, bo... nie chce "oddać Warszawy" w ręce komisarza z PiS.

Rafał Trzaskowski
fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

"Nie będę startował, jako kandydat opozycji w tych wyborach prezydenckich"

– powiedział Trzaskowski dziś w TVN24, ucinając tym samym wszelkie spekulacje. Wyjaśnił, że "bardzo trudno byłoby prowadzić kampanię wyborczą przez sześć miesięcy, będąc prezydentem stołecznego miasta".

Ale to jeszcze nie koniec. Trzaskowski ma swoją teorię - nie startuje, by... nie oddać Warszawy w ręce PiS.

"Jeżeli nawet zdecydowałbym się wziąć udział w tych wyborach i udałoby mi się je wygrać, to niestety moje ukochane miasto trafiłoby w ręce komisarza z PiS, a na to nie można pozwolić"'

- podkreślił Trzaskowski.

Wyraził przekonanie, że największe szanse ze strony opozycji na prezydenturę ma niedawna kandydatka Koalicji Obywatelskiej na premiera.

"Musimy te wybory wygrać i rzeczywiście po stronie opozycyjnej jest parę osób, które mają na to szanse. Myślę, że największe szanse ma Małgorzata Kidawa-Błońska"

- ocenił.

 

 

Źródło: PAP, niezalezna.pl

#Andrzej Duda #wybory prezydenckie #Warszawa #Rafał Trzaskowski

redakcja
Wczytuję ocenę...
Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo