Za co odpowiadać będzie Emilewicz?

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

- Do portfela mojej odpowiedzialności oprócz gospodarki dochodzą: budownictwo, mieszkalnictwo i planowanie przestrzenne oraz turystyka - mówiła po mianowaniu jej na ministra rozwoju Jadwiga Emilewicz. Minister podkreśliła, że "celem jest utrzymanie tempa, w jakim biegnie polska gospodarka".

"Będę nadal odpowiadać za dział gospodarki. Mam nadzieję, że w tym obszarze utrzymamy dobre tempo"

- podkreśliła nowo mianowana szefowa resortu rozwoju. Emilewicz podkreśliła, że zgodnie z danymi GUS i Eurostatu Polska jest drugą najszybciej rozwijającą się gospodarką w UE.

"Oprócz gospodarki do mojego portfela odpowiedzialności dochodzą dwa duże działy: budownictwo, mieszkalnictwo i planowanie przestrzenne; drugi to turystyka"

- wskazała.

Dodała, że budownictwo w 2018 r. odpowiadało za 8 proc. polskiego PKB, zatrudniając ok. 20-27 proc. aktywnych zawodowo Polaków.

Wskazała, że w obszarze budownictwa jest program zwiększania budowy mieszkań.

"To będzie jeden z ważniejszych obszarów, którymi będziemy się zajmować"

- zapowiedziała.

Dział, który wraca do resortu rozwoju, jak powiedziała to turystyka, która odpowiada za 7 proc. polskiego PKB. Zaznaczyła, że turyści, którzy do Polski przyjeżdżają wskazują nasz kraj jako miejsce, gdzie chcą spędzać czas, bo jest "jednym z najbezpieczniejszych państw UE".

"Będziemy tę dobrą markę Polski chcieli wzmacniać i dalej budować"

- powiedziała.

Jadwiga Emilewicz podkreśliła, że jej resort będzie też "stać na staży dobrego stanowienia prawa, które nie będzie zaskakiwać przedsiębiorców, które sprawi, że będą czuć się pewnie w polskiej rzeczywistości gospodarczej". Resort Rozwoju chce promować rozwiązania, które, jak mówiła, sprawią, że każdy akt prawny mający wpływ na prowadzenie działalności gospodarczej będzie konsultowany.

Minister wskazała też na dokończenie projektów dot. ułatwiania prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce - m.in. sukcesji firm rodzinnych.

"Zakończyliśmy konsultacje nowego rozwiązania prawnego, zielonej księgi fundacji firm rodzinnych. To będzie jeden z pierwszych aktów prawnych, którym zajmiemy się w naszym resorcie. Chcemy też dalej pracować nad pakietem antyzatorowym"

- zapowiedziała.

Wskazała też na rozwiązania prawne, które będą "wzmacniać podnoszenie produktywności".

"To także pakiet, nad którym już wstępnie podjęliśmy prace, i który będziemy chcieli realizować"

- powiedziała.

"Naszym celem będzie utrzymanie tego niezwykłego tempa, w jakim biegnie polska gospodarka - druga najszybciej rozwijająca się gospodarka w UE"

- mówiła.

Wyzwaniem dla jej resortu na najbliższe lata będzie też, jak podkreśliła, dalsze "podnoszenie poziomu innowacyjności polskiej gospodarki".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Propozycje szefa Rady Europejskiej nie przejdą

zdjęcie ilustracyjne / Capri23auto CC0

  

Przedstawiciele grup politycznych PE przekazali przewodniczącemu Rady Europejskiej Charles'owi Michelowi, że jego propozycja ws. wieloletniego budżetu jest niewystarczająca i nie dostanie poparcia europosłów. KE ostrzega, że brak porozumienia będzie katastrofą.

Na dwa dni przed nadzwyczajnym szczytem UE ws. wieloletnich ram finansowych Michel spotkał się we wtorek z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Davidem Sassolim oraz reprezentantami głównych frakcji europarlamentu. Konsultacje wpisują się w ciąg rozmów, które mają przybliżyć UE do wypracowania porozumienia ws. kształtu unijnej kasy na lata 2021-2027.

Choć szef Rady Europejskiej uwzględnił niektóre z wniosków PE w swojej propozycji, zwłaszcza jeśli chodzi o nowe zasoby własne, to zaproponowany przez niego poziom wydatków odpowiadający 1,074 Dochodu Narodowego Brutto UE27 (DNB) został uznany za niewystarczający.

- To niedopuszczalne, by żądania Parlamentu Europejskiego nie zostały uwzględnione w żadnym z działów wieloletnich ram finansowych - podkreślił po wtorkowych rozmowach wiceszef Europejskiej Partii Ludowej Siegfried Muresan. - Podczas spotkania dziś rano wyraźnie powiedziałem, że propozycja budżetu w obecnej formie nie zostanie poparta przez Parlament – dodał.

Eurodeputowani nie biorą bezpośredniego udziału w negocjacjach, ale po uzgodnieniu przez szefów państw i rządów porozumienia ws. budżetu musi ono zostać przegłosowane przez PE. Groźby dotyczące odrzucenia umowy pojawiały się również przy okazji poprzedniego budżetu siedem lat temu, ale wówczas PE ostatecznie poparł porozumienie.

Zdaniem Muresana zaproponowany poziom wydatków jest zbyt niski we wszystkich obszarach mających znaczenie dla przyszłości Europy. PE broni funduszy dla młodzieży, na badania, klimat, politykę spójności, innowacje, cyfryzacje, a także bezpieczeństwo i obronę.

- Nie będziemy akceptować faktu, że w tych negocjacjach będą zwycięzcy i przegrani. Razem musimy podjąć wysiłek, aby znaleźć rozwiązanie, które zrównoważy wszystkie potrzeby i nie pozostawi nikogo w tyle

- podkreśliła szefowa frakcji Socjalistów i Demokratów Iratxe Garcia Perez.

Hiszpańska polityk relacjonowała, że przekazała Michelowi, że oczekuje zmiany w podejściu do tego tematu ze strony unijnych liderów na czwartkowej Radzie Europejskiej.

Również przewodniczący grupy Odnowić Europę Dacian Ciolos uznał, że liczby zaproponowane przez Michela są „bardzo rozczarowujące i przez to nie do zaakceptowania”. - Państwa członkowskie powinny się powstrzymać od grzęźnięcia w ideologicznych negocjacjach związanych z 1 proc. DNB. Po brexicie Odnowić Europę oczekuje większej solidarności, zaangażowania i ambicji (...). Zgodziliśmy się na ambitny program oparty na reformach i inwestycjach z (Europejskim) Zielonym Ładem i agendą cyfrową. Te ambicje muszą mieć odzwierciedlenie w wieloletnich ramach finansowych - zaznaczył Ciolos.

Komisja Europejska, której pierwotny projekt budżetowy opiewał na 1,11 proc. DNB, czyli niespełna 40 mld euro więcej niż propozycja Michela, uznała liczby przedstawione przez przewodniczącego Rady Europejskiej za dobrą postawę do kompromisu.

Wysokiej rangi źródła z KE ostrzegły we wtorek, że bez porozumienia ws. budżetu nie będzie możliwe działanie na podstawie tzw. prowizoriów budżetowych. Dzieje się tak, jeśli nie ma porozumienia ws. rocznych budżetów. W przypadku siedmiolatki nie ma jednak do tego podstaw prawnych, co oznacza, że nie można przeznaczać ani jednego euro na nowe projekty czy programy. - Taki scenariusz to byłby horror i katastrofa - mówiło źródło.

Brak porozumienia nie oznaczałby, że w 2021 r. do państw członkowskich nie trafiłyby żadne pieniądze z unijnej kasy, bo rozpoczęte już teraz inwestycje rozliczane są zgodnie z zasadą n+3, czyli nawet do 3 lat po ich zakontraktowaniu w ramach obecnego budżetu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts