Nie tylko Ostaszewska. Kolejna celebrytka staje w obronie... karpi

Małgorzata Rozenek-Majdan / newseria.pl/printscreen

  

Do tej pory w obronie karpi stawała znana z udziału w czarnych marszach aktorka - Maja Ostaszewska. Okazuje się, że nie jest już sama w tej walce. Tym razem Małgorzata Rozenek-Majdan apeluje do swoich fanów, by nie kupowali żywych ryb, bo tym samym dają przyzwolenie na ich cierpienie.

Małgorzata Rozenek już kolejny raz wystosowała apel o rezygnację z zakupu żywych karpi. W ubiegłym roku publikując nagranie pokazujące męczarnię ryb w plastikowych siatkach, gwiazda TVN poprosiła swoich fanów, by przemyśleli swoje przedświąteczne zakupy.

– Zdecydowanie apelujemy o niewkładanie karpi do plastikowych torebek i ich powolne duszenie. Rok temu wrzuciłam taki filmik, gdzie stałam do kasy i karp umierał w męczarniach, wijąc się w plastikowej torebce w koszyku. To jest nieludzkie

– mówi agencji Newseria Lifestyle Małgorzata Rozenek.

Prezenterka tłumaczy, że w dzisiejszych czasach chęć zjedzenia smacznej ryby wcale nie musi oznaczać wcześniejszego trzymania jej wiele godzin w basenie, w chlorowanej i niedotlenionej wodzie, głodzenia i podduszania.

Prezenterka nie może pogodzić się z tym, że na bazarach, w marketach i innych punktach sprzedaży karpie są brutalnie ogłuszane lub zabijane na oczach przechodniów i dzieci.

– Co roku odbywam jakieś awantury w sklepach. Pamiętam, jak kiedyś w jednej z sieci szłam z moim 3-letnim wtedy synem i przechodziłam obok stanowiska z karpiami, gdzie te karpie w nieludzkich warunkach, w tych plastikowych beczkach, w tym śluzie, w tej krwi, walczą o ostatni oddech i pani sprzedawczyni na oczach mojego dziecka jakąś drewnianą pałką zaczyna zabijać tego wierzgającego karpia, to nie są widoki dla dzieci 

– mówi Małgorzata Rozenek.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: newseria.pl, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Groźny wypadek na autostradzie

/ policja.gov.pl

  

Pięć osób zostało rannych po zderzeniu dwóch samochodów i busa, do którego doszło w sobotę o świcie na autostradzie A4 między węzłami Brzesko i Tarnów. Jedna osoba, najciężej ranna, została przetransportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do krakowskiego szpitala – podała policja.

Droga w kierunku Rzeszowa jest jeszcze zablokowana. Kierowcy są kierowani na objazd przez Brzesko i dalej drogą 94. Do wypadku doszło tuż przed godz. 6 rano.

Samochód osobowy najechał na tył busa. Bus zjechał na lewy pas drogi, uderzył w bariery energochłonne i przewrócił się na bok. Podróżujący samochodem osobowym próbowali pomagać osobom z busa, wtedy w busa uderzył jeszcze jeden samochód jadący lewym pasem

– relacjonował rzecznik tarnowskiej policji Paweł Klimek.

Poszkodowanych zostało pięć osób. Ranni trafili do szpitali w Brzesku i Tarnowie, a jedna osoba w najcięższym stanie do szpitala w Krakowie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl