Europoseł PiS mówił, że "w tej debacie padło bardzo dużo emocjonalnych słów, które są rodzajem moralnego szantażu". 

Myślę, że dobrze byłoby, a szczególnie polecam to posłom lewicy, zapoznać się ze sprawozdaniem specjalnym Europejskiego Trybunału Obrachunkowego pt. 'Azyl, relokacja i powroty migrantów. Czas na bardziej stanowcze działania w celu wyeliminowania rozbieżności między celami, a osiąganymi rezultatami'

- mówił polski polityk.

Europoseł PiS wyjaśniał, że z tego dokumentu wynika, że dzisiaj w Grecji i we Włoszech, podobnie jak zresztą w całej Unii Europejskiej, liczba wydanych decyzji nakazujących powrót, jest znacznie większa, niż liczba migrantów, którzy faktycznie wrócili do kraju pochodzenia.

"Dlaczego tak się dzieje?" – pytał Brudziński.

Większość z nich bądź uciekła z obozów, bądź też wykorzystuje te wszystkie instrumenty, które naiwna polityka unijna daje im do rąk, zachęcając de facto nielegalnych migrantów do przyjazdu do Europy

- tłumaczył polityk.

Według Komisarza ONZ ds. Uchodźców (UNHCR) na wyspach Morza Egejskiego nadal przebywa ponad 30 000 migrantów i uchodźców. Pomimo znacznie mniejszej liczby przybyszów i wysiłków władz greckich na rzecz złagodzenia presji na newralgiczne miejsca, obozy takie jak Moria (na wyspie Lesbos) są stale przepełnione.