W. Brytania nie wskaże kandydata na komisarza

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/gregroose/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Wielka Brytania poinformowała dziś, że nie nominuje swojego kandydata do Komisji Europejskiej do czasu wyznaczonych na 12 grudnia wyborów parlamentarnych. Na wskazanie kandydata naciska przyszła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.

Stały brytyjski przedstawiciel przy UE Tim Barrow w liście przesłanym do KE wyjaśnił, że "zgodnie z przedwyborczymi wytycznymi Wielka Brytania zasadniczo nie powinna w tym okresie nikogo nominować na stanowiska międzynarodowe".

To samo powiedziała dziś rzeczniczka brytyjskiego rządu, zapytana o tę sprawę przez niemiecką agencję dpa.

We wtorek von der Leyen wysłała już drugi list do brytyjskiego premiera Borisa Johnsona, w którym przypomniała mu o konieczności wskazania kandydata na komisarza. Pierwszy list nie doczekał się odpowiedzi ze strony Londynu.

Konieczność lojalnej współpracy, w tym konkretnie przedstawienia kandydata na komisarza, została zapisana w porozumieniu między UE27 i Wielką Brytanią w sprawie odłożenia daty wyjścia ze Wspólnoty.

Zanim Johnson został zmuszony do złożenia wniosku o przesunięcie daty brexitu na 31 stycznia 2020 r., mówił, że Wielka Brytania w ogóle nie nominuje kandydata do Komisji.

Komisja wraz z jej przewodniczym składa się z takiej liczby komisarzy, ile jest państw członkowskich. Prawo unijne przewiduje, że proces wyboru komisarza zaczyna się od wskazania nazwiska przez rząd danego państwa członkowskiego.

Rzeczniczka von der Leyen mówiła we wtorek, że celem jest, by nowa Komisja objęła swój urząd 1 grudnia. Obstrukcja ze strony Wielkiej Brytanii może zagrozić tej dacie, bo kandydat na komisarza musi przejść formalny proces przesłuchania w Parlamencie Europejskim, nim europosłowie zagłosują nad całym składem kolegium komisarzy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Apel prezes Gersdorf spalił na panewce. Odpowiedź wiceministra Wójcika: "istne kuriozum"

/ Małgorzata Gersdorf / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

Sędziowie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego nie powinni powstrzymywać się od pracy – wskazał dziś wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik. Apel prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o zaprzestanie orzekania polityk ocenił jako „kuriozalny”.

We wtorek I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf wezwała sędziów Izby Dyscyplinarnej SN do powstrzymania się od wszelkich czynności orzeczniczych w prowadzonych sprawach.

[polecam:https://niezalezna.pl/301353-ciag-dalszy-sporu-w-sadzie-najwyzszym-czego-boi-sie-gersdorf-opublikowala-wezwanie-do-sedziow]

W związku z wyrokiem SN z 5 grudnia br., w którym stwierdzono, że Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie jest organem bezstronnym i niezawisłym od władzy ustawodawczej i wykonawczej oraz uznano, że Izba Dyscyplinarna SN nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego, należy jednoznacznie stwierdzić, że kontynuowanie działalności przez Izbę Dyscyplinarną stanowi poważne zagrożenie dla stabilności porządku prawnego w Polsce

- podkreśliła Gersdorf.

"To jest kuriozalne wezwanie" - ocenił dziś w Polsat News wiceszef MS Michał Wójcik. Dodał, że nie było podstawy do tego, żeby tego rodzaju orzeczenie wydał Sąd Najwyższy w oparciu o wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Według niego nie ma tam do tego podstawy. "Izba Dyscyplinarna będzie z całą pewnością działała" - zapewnił.

[polecam:http://niezalezna.pl/301397-jest-odpowiedz-na-apel-gersdorf-sedziowie-sie-nie-ugna-izba-dyscyplinarna-bedzie-orzekac]

"Tak naprawdę Trybunał (Sprawiedliwości UE -red.) odnosił się do kilku pytań prejudycjalnych" - zaznaczył wiceminister resortu sprawiedliwości.

Wzywanie przez panią prof. Gersdorf odczytuję, jako próbę zdyskredytowania Izby Dyscyplinarnej. Dlaczego powstała Izba Dyscyplinarna? Bo ludzie mieli dosyć tego, że jest jakaś grupa społeczna, która zupełnie inaczej, na innych zasadach odpowiada niż całe społeczeństwo. A wszyscy są równi

- podkreślił.

Pytany, czy brakuje mu w tej sprawie głosu prezydenta stwierdził, że Andrzej Duda nieraz wypowiadał się na tematy sądownictwa. "Pan prezydent wielokrotne (...) zwracał uwagę na sprawę dotyczącą odpowiedzialności sędziów" - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl, Polsat News

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl