Müller pytany w TVP Info o expose Mateusza Morawieckiego potwierdził, że prawdopodobnie zostanie ono wygłoszone we wtorek. Jak dodał, potrwa ono około godziny, "może trochę dłużej".

Rzecznik rządu zapowiedział, że w wystąpieniu premiera poruszonych zostanie wiele tematów. Jak jednak dodał, "nie chodzi o to, żeby to expose było przegadane".

"Z jednej strony muszą być konkrety, ale z drugiej strony wizja rozwoju nie tylko na cztery lata, ale również wychodzenie z tą wizją rozwoju na nieco większą perspektywę"

- mówił Müller. Jak dodał, poruszone zostaną m.in. tematy gospodarcze. "Oczywiście realizacja dalszej strategii odpowiedzialnego rozwoju, ale też duże cele inwestycyjne, infrastrukturalne" - zaznaczył.

Wskazał, że chodzi tu m.in. o budowę Centralnego Portu Komunikacyjnego, która ma potrwać ok. 10 lat.

"Trzeba pokazać mapę rozwoju Polski pod tym kątem i pokazać, jak Polska ma być osadzona - jeżeli chodzi o komunikację w całym obszarze europejskim" - powiedział.

Rzecznik rządu był również pytany o wypowiedź marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (PO), który w radiu RMF FM powiedział: "Nie mam nic przeciwko legalizacji związków partnerskich, obojętnie czy to jest związek mężczyzny i kobiety, kobiety i kobiety czy mężczyzny i mężczyzny".

Müller zaznaczył, że być może będzie to jedna z inicjatyw ustawodawczych Senatu. Podkreślił, że związki partnerskie nie są w Polsce nielegalne.

"Jeśli ktoś chce być w związku partnerskim, to może być. Ma to oczywiście charakter nieformalny, ale nie ma nielegalności takich związków"

- mówił.

Pytany o zapowiedziany przez Grodzkiego wyjazd do Stanów Zjednoczonych powiedział, iż "obawia się, że w tym przypadku może dochodzić do sytuacji podobnej, jak czasem dochodzi w Brukseli". Jak mówił - "gdy polscy posłowie do Parlamentu Europejskiego z Platformy Obywatelskiej de facto podają nieprawdziwe informacje na temat tego, co dzieje się w Polsce, po to, aby podgrzewać atmosferę na polu międzynarodowym, a tak naprawdę po to, żeby podgrzewać atmosferę w kraju". Wyraziła nadzieję, że takiej roli nie będzie pełnił obecny marszałek Senatu.

Müller podkreślił, że każdy organ władzy państwowej ma przypisaną rolę w zakresie polityki zagranicznej. Zaznaczył, że prowadzi ją Rada Ministrów we współpracy z prezydentem RP.

"Senat, a właściwie marszałek Senatu jednoosobowo, takich kompetencji nie ma, chyba że ze stosownego umocowania Rady Ministrów, a takiego umocowania pan marszałek nie ma"

- powiedział rzecznik rządu.

Müller odniósł się w ten sposób do zapowiedzi swojego następcy Tomasza Grodzkiego (KO), który powiedział że wybierze się do USA, aby osobiście podziękować senatorom USA, którzy w piśmie z 2016 r. do ówczesnej szefowej rządu Beaty Szydło wyrazili swoje zaniepokojenie sytuacją wokół Trybunału Konstytucyjnego i stawali w obronie praworządności w Polsce.