„Lewica nie będzie totalną opozycją”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

- Lewica w Sejmie nie będzie totalną opozycja - zapowiedział wicemarszałek Sejmu i lider Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty. Zapewnił też, że formacje tworzące w Sejmie klub Lewicy: SLD, Wiosna i Lewica Razem nie popadną w spory.

"Idzie dobry czas dla lewicy"

- ocenił Czarzasty w czwartek w radiowej Trójce.

Pytany o możliwe spory pomiędzy partiami tworzącymi klub Lewica, zapewnił, że "na lewicy jest ludzik i dystans".

"Idziemy wspólnie do przyszłości"

- dodał.

Czarzasty zdeklarował też, że Lewica w Sejmie nie będzie "totalną opozycją". 

"Te rzeczy, które będą dobrze, rozsądnie zgłaszane (przez inne frakcje w Sejmie) będziemy popierali"

- obiecywał.

Zapowiedział przy tym, że klub Lewicy nie poprze zgłoszonego przez posłów PiS projektu znoszącego ograniczenie górnego limitu składek emerytalnych i rentowych, czyli tzw. trzydziestokrotność.

Zapytany o zapowiadane zjednoczenie SLD z partią Wiosna Roberta Biedronia. Zapewnił, że zjednoczenie to nie będzie polegać na "wchłonięciu" Wiosny przez Sojusz.

"To nie są takie zasady, nie ma takiego pomysłu"

- dodał.

Wyjaśniając zasady na jakich SLD ma się połączyć z Wiosną Czarzasty stwierdził, że to będzie konsolidacja, która zapewni lewicy w Polsce większe poparcie wśród wyborców niż to, które te dwie formacje uzyskałyby startując w wyborach oddzielnie.

"Chcemy się po prostu zjednoczyć"

- powiedział.

Przyznał, że po takim zjednoczeniu powstanie nowa partia, z nową nazwą, "która będzie wsparta przez ludzi kilku pokoleń". Zapewnił też, że Wiosna chce zjednoczenia tak samo jak SLD.

Czarzasty poinformował też, że zjednoczenie może dotyczyć nie tylko SLD i Wiosny, ale też innych "mniejszych partii", którym została złożona oferta przyłączenia się do nowej lewicowej formacji. Szef SLD powiedział też, że na temat przyłączenia się do tej partii rozmawia z kilkoma stowarzyszeniami i fundacjami.

"Lewica ma różne odcienie i wszystkich bardzo serdecznie zapraszamy"

- powiedział.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szósty dzień strajku we Francji

Zdjęcie ilustracyjne / youtube.com/print screen

  

We wtorek rano, w szóstym dniu strajku pracowników sektora transportu publicznego we Francji, odnotowano duże utrudnienia w transporcie, szczególnie w regionie paryskim. Od godz. 7.30 w rejonie stolicy łącznie utworzyło się 380 km korków.

W poniedziałek o tej samej porze w regionie paryskim odnotowano 550 km korków - wynika z danych zamieszonych na stronie internetowej o ruchu drogowym Sytadin.

Podobnie jak w poniedziałek, we wtorek w Paryżu dziesięć linii metra pozostało całkowicie nieczynnych, podczas gdy jeździła co druga kolejka RER linii A i co trzecia linii B - podało stołeczne przedsiębiorstwo transportowe RATP.

Tego dnia na ulice wyjechało tylko 25 proc. autobusów.

I - jak zwraca uwagę agencja AFP - sytuacja raczej nie powinna ulec poprawie, ponieważ strajk ma potrwać przynajmniej do środy lub do piątku. "Ten tydzień jest martwy" - podsumował Thierry Babec ze związku zawodowego Unsa RATP.

Ruch pociągów francuskich kolei państwowych SNCF był zgodny z zapowiedziami, czyli w trasy wyjechało 20 proc. superszybkich pociągów TGV i Transilien.

Linie lotnicze Air France odwołały 25 proc. połączeń krajowych i 10 proc. usług kurierskich. Dyrekcja generalna lotnictwa cywilnego (DGAC) zwróciła się do linii lotniczych o skrócenie rozkładów lotów - podaje AFP.

Strajk dotknął również sektor paliwowy, w którym CGT liczy na "przestoje w produkcji" w rafineriach.

Oczekiwane są również zakłócenia, jeśli chodzi o przyjmowanie dzieci do szkół i przedszkoli, przy czym według resortu edukacji spodziewano się, że w strajku w szkołach weźmie udział średnio 12,5 proc. pracowników, a 35 proc. w samym Paryżu.

Związki zawodowe CGT, FO, FSU, Solidaires i kilka organizacji młodzieżowych chcą we wtorek ponownie na ulicach zademonstrować swą siłę - podaje AFP. Według francuskiego MSW w dniu wielkiej mobilizacji 5 grudnia w całej Francji demonstrowało 800 tys. osób, a według CGT - 1,5 mln.

"Wiem, że mobilizacja będzie silna, będzie nawet silniejsza niż w zeszłym tygodniu"

- mówił w poniedziałek w radiu RTL sekretarz generalny FO Yves Veyrier. "We wtorek to będzie wielka, wielka fala" - zapowiadał lider skrajnie lewicowego ugrupowania Francja Nieujarzmiona Jean-Luc Melenchon.

Premier Edouard Philippe ma przedstawić w środę szczegóły reformy emerytalnej, w tym zmiany dotyczące okresów przejściowych. O godz. 20 ma wystąpić we francuskiej telewizji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl